Finał.

Utkwiłem w  myślach

których wątki plączą się bez kontroli,

tworząc  sieć.

…To nie sploty, starannie utkane i regularne,

które tworzą przejrzystą fakturę chwil.

-To chaos!

Plątanina zdarzeń, przypadków i  słów

…A Ja, ich mimowolną ofiarą.

Bo choć przeciwnością losu,

codziennie nadstawiam pierś – Walczę!

 To, po każdej potyczce, zostają rany.

… Sumienie już nie jest  aksamitne i gładkie.

Szorstka i sztywna, stała się moja Dusza.

Jak zimne dłonie umarlaka.

 – Nie  wezmą już nikogo w objęcia.

…Poezja odeszła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.