Stagnacja.

Coraz mniej słów, coraz więcej myśli.

…Coraz bliżej samotności.

Coraz więcej zadumy, coraz więcej niepewności.

…Coraz mniej miłości do ludzi.

Uciekasz w ciszę, bo myśli nie warte słowa.

Im nikt nie zaprzeczy, bo nikt nie słyszy.

Uciekasz od ludzi, lecz nie tak daleko, by nigdy nie wrócić.

Uciekasz od rzeczywistości – Wspomnienia mają więcej barw.

…I bezskutecznie gonisz za miłością, wciąż czując jej brak!

I chociaż kochasz, to chciałabyś więcej.

I chociaż cierpisz, to czujesz szczęście…

Będzie dobrze.

Na skraju samotności przysiadła  radość.

delikatnie tuląc się do myśli.  

Nie zraził jej chłód, zamiast objęć.

gdy natarczywie syknąłem;

” A Ty tu,  po co !?”

 – Ona rozlała się tylko

grymasem uśmiechu na twarzy.

Plamiąc nim wszystko.

Ponurych myśli  zmieniła barwę

z szarej na blady róż.

;  Jakoś to będzie – Wyszeptała.

– Nie przejmuj się już!…

Co lekkie na sercu, nie gniecie duszy.

Nie dźwigaj ciężarów, jeśli nie musisz.

Nie trap się srodze, nad swoim losem,

bo przecież inni maja gorzej…

Choć wokół Nich ludzi wielu,

i wiele dłoni które głaszczą.

To  żadna z nich,

nie złapie w objęcia tuląc.

…Nie powie „Kocham cię Bardzo!”.

Polityka.

Dziś nie będzie poezji. …Ba! – Dzisiaj będzie o niczym… Czyli o Polityce!. Od jakiegoś czasu nie  publikuje swoich przemyśleń na temat tego, co dzieje się wokół Mnie. Bo choć dzieje się dużo i dużo z tego „dużo” ma na mnie wpływ, to  jednak dla innych jest czymś zupełnie bez znaczenia. …Więc, po co przynudzać!?. Dziś się wyżalę … A, że  „żali” też ciężko się słucha. Więc możecie, (wcześniej uprzedzeni o tym fakcie) nie czytać tego co tu nagryzmolę!. Ale nim do rzeczy to cytat ; „W życiu zwycięża tylko głupi: mądry widzi przed sobą zbyt wiele trudności i traci pewność siebie, zanim zacznie coś działać”. — Erich Maria Remarque.

Wybory , wybory i po wyborach!.  …Czy na pewno, wybraliśmy dobrze?. Zewsząd słychać było głos „Idź do wyborów!” . Wpierano Mi, że mój głos ma znaczenie. Że to przywilej demokracji. …Ba!, że to mój obowiązek!. …Nic z tych rzeczy! – Mój głos nie  miał kompletnie żadnego znaczenia, po raz kolejny nic nie zmienił. Przekrzyczany rozwrzeszczanymi gębami  podjudzonego  tłumu ” Daj nam Barabasza!”.  …Nie odczułem też, że mój udział to „przywilej demokracji” – Bo jako to demokracja!?, gdy rządy „Ludu” , ograniczają się tylko do garstki tych, którzy żądzą innymi!?.  Zacząłem się zastanawiać, czy to wina moich poglądów, że może jestem wyobcowany w tym, że Człowiek powinien być dobry, sprawiedliwy, tolerancyjny  i uczciwy !?. …I tym powinien się kierować.  …Zwłaszcza  Ktoś, kto reprezentuje swoją osobą Moje państwo – Prezydent. …Jaki z „Barabasza” może być prezydent!?. Wziął się nie wiadomo skąd !?( To już drugi taki prezydent Rzeczpospolitej na tym stanowisku. …I z pewnością tak samo kiepski jak pierwszy!). Tego też, wyciągnięto z worka. Nikt specjalnie się nie przyglądał co sobą reprezentuje, tylko postawili obok telewizora, zamiast kryształowego wazonu. Dopiero jak stanął na widoku, zaczęto dostrzegać pewne mankamenty i ułomności.  Wtedy dla niepoznaki , zaczęto na wdziewać na niego różne upiększające hasła. …Coś o patriotyzmie, wielkości i dobrobycie – Zawsze działają na prosty lud!.  – Tak , tak!!. „Prosty”  bo dający łatwo się omamić, wizjami świetlanej przyszłości w dostatku i szczęściu. …Utopia!? . Aż cieśnie się na usta  cytat E. Stachury „Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej”. Przysłowiowy „Kowalski” , chce mieć pełną michę, ciepły kąt i pełną sakiewkę, więc klaszcze   Barabaszowi. …Łudząc się, że spełni obietnicę  – O Nadziejo Matko naiwnych, skoro tak bardzo kochasz swoje dzieci, nie karm ich fałszem!. Ogłupieni , stają  się bezmyślną masą w rękach bęcwałów z której Oni  lepią swoje pionki do gry w „Politykę” .

Jeden mój głos niczego nie zmienił.- Nawet  głośno wykrzyczany. Nie wezmę więcej udziału w żadnych wyborach – Szkoda gardła. …Tylko nie mówicie, że to „niedojrzałość polityczna”!. …Ten owoc już gnije – Upadł na glebę nacjonalistycznych i prawicowych poglądów .Podlewany nienawiścią i uprzedzeniami, przemienia się w cuchnącą maź w której nie zamierzam się taplać  – Dlatego postoję z boku.

Ktoś może powiedzieć, że postępując tak,  pozwalam decydować innym za siebie. …Przecież i tak, Ci „inni” cały czas to  robią – W imię Owej „demokracji” .  Jeszcze Ktoś inny stwierdzi, że nie powinienem narzekać, skoro nie dokonałem żadnego wyboru – Przeciwnie, wtedy właśnie mogę krytykować i narzekać, bo nie jestem częścią żadnej z opcji. … A jeszcze inni powiedzą, że to objaw głupoty a przecież przekornie mówiąc to ;” Głupota tłumaczy wszystko; mądrość nie usprawiedliwia niczego.”.