&

Przestałem  liczyć czas.

Sekundy, minuty, godziny. …Lata.

Wiadomo, dzień trwa od wschodu

do zachodu słońca.

Nie pamiętam wszystkich poranków.

Nie pamiętam wszystkich zachodów.

… Następują po sobie tak szybko

a w pamięci miejsca coraz mniej.

Realnymi chwilami żyję.

To co mineło  – Nie wróci.

To co będzie – Nieprzewidzialne.

Więc  łapię się każdej  chwili,

która trwa.

Te szczęśliwe – Smakuję je, głaszczę i tulę.

 Te nieszczęśliwe –  Wypluwam,  odpycham, przeklinam.

…Nie mierzę żadnej z nich. Nie segreguję.

Przestałem  biec.

Przestałem czekać.

…Codziennie rodzę się na nowo.

Lecz wciąż ten sam.