
Jak srebrzysta mgła, niepostrzeżenie,
usiadł mi motyl na dłoni.
Chłonę melodię skrzydeł –
drżenie serca w melancholii.
Żeby go tylko nie spłoszyć,
oddechem, słów szelestem…
I taką myślą zatrzymać,
by nie uleciał w przestrzeń
( Autor Roska)
Ci którzy idąc po Twoich śladach, nie nadążają za Tobą, twierdzą żeś zbłądził.

Jak srebrzysta mgła, niepostrzeżenie,
usiadł mi motyl na dłoni.
Chłonę melodię skrzydeł –
drżenie serca w melancholii.
Żeby go tylko nie spłoszyć,
oddechem, słów szelestem…
I taką myślą zatrzymać,
by nie uleciał w przestrzeń
( Autor Roska)