
Odrzucasz zewnętrzny świat,
zamykając się w swoim.
Znasz jego każdy kąt.
– A mimo wszystko boli!
Zamiast słów, używasz gestów.
Nieudolnie malując swój portret.
– Milczące oblicze, skazane jest na domysły.
Mówisz, że miłość to tylko kolejny ciężar
a ty lekko chcesz przejść przez życie.
– A przecież życie to balast,
na który grawitacja działa.
*
Nie da się schować przed światem w samotności.
– On cały czas na ciebie patrzy.
Nie można milczeniem zdobyć przyjaźni.
– Ta, nawet gorzkie słowa przyjmie.
Nie sposób żyć bez miłości.
– Bo miłość jest wszystkim!
Dzień dobry. Wróciłam z długiego spaceru. Pachnącego letnim deszczem , tatarakiem , miętą i rumiankami:-) Przemokłam do cna. Ale jak to napisałeś – radością i sensem wszystkiego jest po prostu miłość:-)
A ja po prostu bardzo kocham życie.
Serdeczności
Nareszcie komentarz o „czymś”!. …Dziękuję Ci szara_myszko, że ci się chciało odezwać ; ) . … U mnie Lato ma zapach wilgoci i nasiąkniętej wodą ziemi. …Lubie ten zapach. Tak pachnie właśnie życie.
Kocham zapachy pór roku) wiosna pachnąca konwaliami i bzem, lato? – siano, mięta …, jesienią? chryzantemy.. a zimą? o dziwo frezje:-)) To takie mojr pierwsze skojarzenia.
Zima!?…Zima kojarzy mi się z zapachem roztopionego wosku i świerkowego igliwia… Ale,pewnie dla każdego z nas, te zapachy są różne!?. Ważne, że nadal je czujemy! : )
No tak, zapach igliwia…Jednym z moich cudnych wspomnień z dzieciństwa są kolejne wigilie w domu i babci i dziadka.Mieszkaliśmy na małej wsi. Rankiem dziadzio szedł do lasu… wtedy jeszcze Boże Narodzenie zawsze było ubrane w białą szatę utkaną z iskrzącego się w słońcu śniegu. Wracał z pachnącym drzewkiem, które stało za chwilę dumnie w stojaku a stojak w balii z wodą. Stroiliśmy je później a babcia przygotowywała wigilijna kolację. Nie były to przyjęcia tak bogate jak dziś. Skromne , ale jakże się bardzo na nie czekało. Na naszym drzewku paliły się takie małe świeczki w lichtarzykach. I całe było otulone anielskimi włosami. Pachniało jabłuszkami , cukierkami no i pierniczkami,. Wszystko to wtedy zdobiło drzewko.Pamiętasz bajkę Andersena „Choinka” ? Przywołałeś moje wspomnienia właśnie tym zapachem igliwia. Serdeczności