Obraz słów, już oprawiłem w ramy.
Zawisł na białej ścianie
w Pokoju Duszy.
*
I choć wypalił się ogień,
tego co było do powiedzenia,
to tli się jeszcze pogorzeliskiem,
grzejąc zmysły.
…Lecz jeszcze się zdarzyć może,
że z powiewem natchnienia,
przed burzą uczuć,
wznieci się wiersza płomień.
*
Teraz cisza
i biała kartka milczenia.
Czysta i niczemu niewinna.
… Jej widok,
naiwną myśli, spłynął strużką;
– Nic więcej nie mam do powiedzenia!?.
*
Człowieka w różnych pozach postaci.
Człowieka w różnych stanach życia.
Człowieka. …Los jego i utrapienie.
Nie namaluję już, nigdy więcej!?…
Postanowiłem na jakiś czas przestać publikować te swoją poezję. …I te moje bazgroły. Wrażliwości w duszy coraz mniej, bo świat się zrobił podły. Mało Kto, patrząc i czytając, zarazi się moją myślą. …Bo każdy zobaczy, co chce widzieć, nie to co ja widzę. I choć czarne jest czarne a białe – białe, to wyobraźnia kolorów nadaje. …Przynajmniej powinna. Bo Coraz więcej ludzi bez wyobraźni, wrażliwości i rozsądku. Wzniosłe myśli, jakie posiada, to tylko te o własnym bycie. …Można by nawet bydlęciem być , byleby w spokoju i dostatku żyć. …Wiec po co ja się męczę?
szkoda Miłoszu, bo fajnie piszesz, nie zawsze wiem co odpowiedzieć ale czytam