Czasem masz twarz małego dziecka.
A czasem wyglądasz jak majowa łąka.
Jesteś jak oddech świeżego powietrza.
Jak droga mleczna na bezchmurnym nocy niebie.
… Przychodzisz, odchodzisz.
Niby jesteś a niby cię nie ma.
Czasem spłyniesz uśmiechem po twarzy.
A innym razem, ulecisz żałosnym westchnieniem.
Często widuję cię w oczach mijanych ludzi.
– Najczęściej zakochanych w sobie par.
Śmieją się, idąc przed siebie nie patrzą w dal…
Widziałem cię na wielu twarzach, ale nigdy na stałe.
Co nie znaczy, że cię nie było.
…Tak przywykli do ciebie, że ślepi zostali na twój widok.
Znam tych, co szukają cię zawzięcie, choć siedzisz na ich ramieniu.
Znam też tych, dla których nawet twoje lekkie muśnięcie,
sprawia, że czują się jak w siódmym niebie…