Poświata.



Barwa samotności.

Samotność ma blask księżyca,

choć lśni na firmamencie myśli

i pięknem swym zachwyca,

to jednak  chłodna, zimna…

Zmrożone serce, nie chce do życia.

Z namiastką  ciepła.

Z namiastką radości.

… Bo lodem skute już uczucia.

Choć czasem zrywa się do lotu.

Z otchłani mroku  –  Bliżej słońca

by jego promień poczuć.

… W trzepocie skrzydeł wnet osiada,

pełna  lęku;

– Gdzieś tam, w przestworzach – Przestrzeni

Ludzkich emocji,

drapieżne szpony już Ktoś ostrzy…

Zamknięta w Księżyca poświacie,

pieknośćią lśni.

… Jak ptak z srebrnej klatce.

2 komentarze do “Poświata.”

  1. Wstrząsający opis samotności, obraz dopełnieniem wiersza. Cóż dodać, tu już powiedziano wszystko. Niesamowita zdolność autora do ubrania w słowa to co ulotne, wzbudza reakcję, przemyślenia.
    I tak trudno opisać to co się czuje.
    I tak mało odwagi, by skomentować utwór oraz obraz.
    Bo jak ocenić takie perełki?
    Nie ukrywam, jestem zachwycona i chylę czoło przed MISTRZEM, to powinno być wydane!
    A jeśli jest, to ja chcę to mieć.

    1. Dziękuję szeherezada… Bardzo dziękuję za słowa uznania, po takich słowach jakos tak „schodzi powietrze”… Ktoś jednak czerpie z tej mojej pisaniny i zaczyna patrzeć wrażliwiej wokół siebie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *