Niepokój.

…Bo  życie teraz , proszę Was,

to jak w Jenge  gra.

 Wyciągniesz  nie ten klocek i bach!;

 – Rozsypie się budowla do podstaw.

Niepewność i niewiadoma przyszłość.

Drżącymi dłońmi nawleka się nić,

 przez igielne ucho.

– Cholera! . Cierpliwości bark.

 – …I znów próbujesz kolejny raz.

***

…Kiedyś to proszę Was,  było inaczej.

Nie trzeba było pod nogi patrzeć.

Szło się przez życie w dal,

stawiając powoli, pewne kroki.

A teraz  ludzie, pędzą przed siebie

jak opętani.

 – Jakby przegonić chcieli czas.

***

I dokąd tak pędzą?.

I za czym ich gna?

I skąd w nich ten niepokój?.

…Proszą Was.

To tylko Jenga – Głupia gra.

Poślinić w ustach końcówkę nici,

międląc w dwu palcach,

spróbować nawlec igłę jeszcze raz

Jeden komentarz do “Niepokój.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.