
…Bo życie teraz , proszę Was,
to jak w Jenge gra.
Wyciągniesz nie ten klocek i bach!;
– Rozsypie się budowla do podstaw.
Niepewność i niewiadoma przyszłość.
Drżącymi dłońmi nawleka się nić,
przez igielne ucho.
– Cholera! . Cierpliwości bark.
– …I znów próbujesz kolejny raz.
***
…Kiedyś to proszę Was, było inaczej.
Nie trzeba było pod nogi patrzeć.
Szło się przez życie w dal,
stawiając powoli, pewne kroki.
A teraz ludzie, pędzą przed siebie
jak opętani.
– Jakby przegonić chcieli czas.
***
I dokąd tak pędzą?.
I za czym ich gna?
I skąd w nich ten niepokój?.
…Proszą Was.
To tylko Jenga – Głupia gra.
Poślinić w ustach końcówkę nici,
międląc w dwu palcach,
spróbować nawlec igłę jeszcze raz…
Hello it’s me, I am also visiting this web
site regularly, this web page is actually nice and the viewers are genuinely sharing fastidious
thoughts.
I loved as much as you will receive carried out right here.
The sketch is attractive, your authored subject matter stylish.
nonetheless, you command get got an nervousness over that you wish be
delivering the following. unwell unquestionably come further formerly again since exactly the same nearly a
lot often inside case you shield this increase.
Your IP address indicates you’re using a VPN. Whether you return here or not is irrelevant to me. All texts on this site are written in Polish. If someone posts a comment here in English, it means they don’t even know what they’re reading…