„Dumka” dla Ani…

( Transkrypcja z roku 2000)

Wspólnych uczuć płynęli rzeką,

co  powstała z  ich  łez wzruszeń,

 – Strumieni  smutku i  radości.

… Płynęli przez czas  Rzeką Wzajemnej Adoracji.

U schyłku swej podróży,

mieli wpaść do Oceanu Spokojnej Starości,

i tam , w głębinach wspólnych przeżyć

mieli rozpłynąć się w wieczności…

Lecz losu przewrotność bywa okrutna.

– W pół drogi podzielił ich oboje;

– Jedno z nich rozpłynęło się w nicości,

zostawiając to drugie samotne.

***

… I  płynie teraz na fali wspomnień.

Odwraca głową wciąż za siebie;

– Może zabłądził i zaraz mnie dogoni?.

 – Jakby z nicości  na powrót miał się wyłonić.

… I płynie tak, wciąż dalej i dalej

od miejsca w którym sie spotkali.

 – Zapomnieć się nie da.

Przytulić się nie da.

… Ciekawe czy będzie Tam na mnie czekał?

2 komentarze do “„Dumka” dla Ani…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *