Między palcami.

Między palcami.

Nie pozwól rozpędzić się dniom, by umknęły obojętnie.

Przeleciały dni.
Zawiały wiatrem prosto w twarz
pyłem z ulicy „Życie”.
Drobinkami teraźniejszości kłując oczy.
…Ogniki bólu tańczą jak szalone.

Zaszumiały w uszach głosami ludzi,
których już zapomniałem.
Odeszli, zostały tylko po nich w oczach łzy
… Wciąż spoglądam na puste miejsca.

Chciałem minione dni złapać
w żagle wspomnień,
by poniosły mnie po Morzu Wyobraźni,
do Wyspy Ewokacji.
Lecz uczuć sztorm połamał maszt
… I w kółko kręci się wskazówka na kompasie.

Przeleciał dni galopem tabunu koni
i Step znów zarósł trawą czasu.
… – Nie odnajdę już ich.

Celebruj każdą chwilę, nawet tę niechcianą. Niech się wryją w życie, niech krwawi

2 komentarze do “Między palcami.”

  1. To nie jest tak, że Wena nawiedza mnie codziennie i codziennie powstaje jakiś „poemat”..Nie, nie… Dzielę się z Wami tym, co powstawało wcześniej… I czasem może się zdarzyć, że jakiś wiersz już był opublikowany…Nie „ogarniam” już wszystkich „wpisów”. Dlatego, jeśli Ktokolwiek zauważy, że już był jakiś „utwór” publikowany, uprzejmie proszę zwrócić Mi uwagę!… Nie jestem „płodnym” poetą ..Ba! – W ogóle nie uważam siebie za poetę ( … ale to już wiecie)… To nie Wena inspiruje…Ot każdy kolejny dzień z życia a, że jestem zapracowanym człowiekiem, czasem brak chęci i sił na publikacje…
    Pozdrawiam Wszystkich świadomych i nieświadomych „czytaczy” mojej strony!
    Miłosz.

  2. Dziekuje Miłoszu, świadoma „czytaczka” 😊 i rozumiem, że wena przychodzi niespodziewanie, zależna od dnia, nastroju i jak piszesz, czasu, to akurat rozumiem.
    Ważne, że pojawiają się wpisy, dziś ten utwor wpasował się w mój nastrój, kończę urlop, jest pięknie nad naszym morze, ale ta piękna bezczynność, nastraja też melancholijnie, że nie każdemu to jest dane.
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie😊😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *