2 komentarze do “# Media bez wyboru”

  1. Przepraszam ale poniższy tekst usunąłem z „głównej” strony…Ciagle zapominam, że Moje poglady, maja byc zobrazowane „poetycko”…Nie wprost. Bo łatwiej dociera do nas obraz, stworzony własną wyobraźnią, niż podane „na tacy” arcydzieło. ( A co do arcydzieł…To nie ja!)
    ***
    … Jak już napomknąłem – Jestem z dala od tego co niesie z sobą postęp, czyli wszelakich udogodnienia technicznych, elektronicznych , medialnych… W miejscu w którym utkwiłem, wszystko toczy się niezmiennym cyklu przemijania pory dnia, miesiąca, roku… Tu każdy dzień bębni podobnym rytmem pracy, która zapewnia przetrwanie… A po niej chwila oddechu ( Krótkie to chwile), lecz w tych chwilach, rozrywką i owszem, jest ślęczenie przed telewizorem ( To nie te czasy, gdy Kumy siadywały na ganku i plotkowały)… Jakiś film – Który dobrze sie kończy, „Rolnik szuka żony”, „Chłopaki do wzięcia”… Czy inne rozmiękcza- cze mózgu… Który przy obecnych realiach, musi mieć strukturę granitu… O polityce, tyle co w kot napłakał… No chyba, że to dywagacje dotyczące własnego podwórka… Tego przed własną chałupą czy wsią.. Gdy któregoś razu, zagadnąłem „tambylca” o politykę, Tę Naszą – Polską , Ten odburknął ;” – Panie a co mnie tam polityka obchodzi!?… Oni mi do garnka nic nie włożą, prędzej wyżrą!. ” W większości domostw, telewizor służy tylko, jako „rozrywka” nie „rozgrywka”… A radio, najczęstsze źródło informacji, nie jest traktowane jako wyrocznia ideowo-poglądowa… Na dodatek, najpopularniejszymi kanałami w górach są te z „satelity” ( Co w trzeciej chałupie jest antena satelitarna) . Powód? – To nie pogoń za nowymi technologiami a prozaiczny „brak zasięgu” stacji naziemnych. To samo tyczy się telefonii komórkowej… Tu „Paniskiem” nie jest ten, kto ma Huawei-a z wypasionymi aplikacjami, a Ten, który ma przyłącz to słupa telefonicznego… A radio!? – Na częstotliwościach FM- Czyli zazwyczaj „regionalne” rozgłośnie… To z nich czerpią informacje wszelakiej maści i z nich wykłuwają swój pogląd na wszystko co wokół się dzieje ( …A dzieje się coraz „straszniej”)

    Dziś z samego rana, wybrałem się do własnego domu… Do „cywilizacji”. Wieczorem sporządziłem listę niezbędnych zakupów które mam poczynić, bo będąc w „mieście” mam większe możliwości nabycia tego, co w górach jest mało – dostępne… O poranku, zerwałem się na obie nogi , po cichutku nie budząc współmieszkańców, wyszedłem… Po 15 minutach brnięcia przez zaspy i las, dotarłem na przystanek. Stało już na nim kilka osób;” – Panie, ten „bus” do Wadowic dziś nie pojedzie!” – Usłyszałem na powitanie…

    – Wpadł do rowu, bo Stasiek wczoraj popił i rano „pługiem” drogi nie przejechał. – Rzuciła starsza kobieta.

    – Co Pni gada!? – Odezwała się młoda dziewczyna; – Przyszłam tu aż spod Kiczory… Nigdzie nie widziałam Busa w rowie!?.

    – A bo go już wyciągnęli – Zaripostowała Starsza Kobieta – Wyciągnęli i potem widziałam jak go inny bus holował… A Pan co tak ucieka od Nas – Zwróciła się do Mnie.

    – Nie uciekam!… Mam do załatwienia kilka spraw w mieście… – Zacząłem, lecz przerwał mi lekko „podchmielony” człowiek w czapce „uszatce”;

    – O „Sucha Beskidzka” jedzie!… To się Pan zabierze i na krzyżówce wysiądzie – Powiedział, chuchając na mnie „odkażaczem” wysoko procentowym. (Bo maseczki na ustach nie miał)Tak zrobiłem – Wcisnąłem się do zatłoczonego wnętrza pojazdu… Nikt w nim nie przejmował się obostrzeniami w związku z korona wirusem… Realia codzienności ni jak mają się do przepisów , bo żyjąc według narzuconych zasad, ludzie by nie przetrwali…. Większość i owszem miała na ustach maseczki ( Taka nowa moda na wsi). Stanąłem tuż przy wejściu , obok kierowcy. Wciskając Mu w dłoń 2 złote, powiedziałem że wysiadam na „krzyżówce”… Gdy autobus ruszył, kierowca trzymając kierownicę jedna ręką, drugą szukał czegoś w schowku;

    – „Kurde” miałem tu gdzieś „pendrifa ” !?..Muzykę bym puścił..

    – Zawsze grało RMF FM – Odpowiedziałem uśmiechając się…

    – A to Pan nic nie wie? – Odparł zdziwiony.

    – …No wygląda, że nie wiem!? – Ja byłem jeszcze bardziej zdziwiony.

    – Od rana protest jest wszystkich „mediów” nie rządowych – Odpowiedział tonem „znawcy”;

    – … Oficjalnie o jakiś tam podatek chodzi czy, „cuś” na walkę z korona wirusem !? ..A nieoficjalnie Panie, to chcą Im gęby zatkać!…

    – ..Nic nie zdążyłem odpowiedzieć, bo już był następny przystanek.. I wtłoczono mnie głębiej, pod naporem wsiadających ludzi… Większość jechała do pracy. Ów „bus” był niezastąpionym środkiem lokomocji.. A, że Nikt – Nikomu, nie chciał odbierać „chleba” , nie spotkałem się z dezaprobata pasażerów, że tłoczno…Wbrew przepisom i nakazom. Po kilku minutach przecisnąłem się do wyjścia i wysiadłem… Na kolejną okazję nie czekałem długo, po kilku takich „przesiadkach” dojechałem do Andrychowa… O tym ” zamykaniu gęb” w czasie podroży słyszałem kilka razy od przygodnych podróżnych. Nie trafił się nikt, kto stwierdziłby , że to jest słuszne, potrzebne … I rozsądne!.

    Gdy już w końcu usiadłem w domu przed komputerem i uzupełniłem „dane”, doszedłem do następujących wniosków;

    Protest mediów dotyczy opublikowanego przez Ministerstwo Finansów projektu ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów…. Skoro podatek ma być od reklam… Czy to czasem nie jest tak, że państwowe „media” też takowe reklamy transmitują w swoich rozgłośniach i na stronach internetowych!? ( Tych rządowych też!).. One nie będą objęte tymże podatkiem… Bo?- Są ” Państwowe”?… Czyli Czyje?…Czy niezależne media ( Podobno wszystko jest od czegoś zależne?…Co widać na przykładzie TVP.) nie propagują Kultury i Dziedzictwa Narodowego?… Zabierać im po to, by im oddać!?..No chyba, że Im nie oddadzą…A Innym dadzą?. O NFZ już nawet nie wspomnę… Było głośno o przychodach i „rozchodach” owej instytucji…

    … Być może dochód z reklam to spora kwota… Lecz istnienie „wolnych mediów” wymaga sporych nakładów a te istnieją tylko dzięki reklamą, finansując w ten sposób swoją działalność. Nikt nie wpłaca obowiązkowego abonamentu na Owe media… Państwo ich nie-dofinansowuje …

    Tam na wsi, pomimo różnych animozji i niesnasek, ( Od tego żadna społeczność nie jest wolna) obowiązuje jedna podstawowa zasada; ” Żyj i daj żyć innym”… Jeżeli Gienek da w pysk Jaśkowi, to tak, żeby Jasiek co najwyżej stracił kilka zębów…Nie życie!.

    Rządzący chcą „zabić” wolne i niezależne od Nich media…Aspekt finansowy to tylko przykrywka… Mydlenie oczu, dezinformacja!… I ciężko będzie( bez wolności wyboru…Weryfikacji informacji ) zaprzeczyć, że tak nie jest… Albowiem, choć błoga nieświadomość, szczęście płynące z tej błogości pożytkiem jest dla świadomych.

    ***

    Zbłądził

    Zgubił się w codzienności.
    Żadna z myśli nie okazała się
    drogowskazem,
    tabliczką z napisem „Exit”.

    Błądził tak bez celu,
    z rękoma w kieszeni, kopiąc kamyk..
    – Dokąd właściwie miałbym iść?
    Nie ma dla mnie zbyt wielu miejsc,
    gdzie czułbym się potrzebny…

    Jakoś wzniosłe myśli tracą sens,
    rozbijając się o ścianę egzystencji.
    Pieniądze, praca, chleb..
    Poezję wykreślić!

    ***

    Polityk
    Stanął tak na przeciw tłumu,
    palcem stukając w mikrofon:
    – Raz, raz, raz…
    Czy mnie słychać?
    A potem zaczął przemówienie.

    I znów słowa, słowa, słowa..
    Czyny już bez wartości,
    bo wystarczy powiedzieć „wierzę”,
    nie trzeba umieć pacierza,
    bo wystarczy powiedzieć „kocham”,
    choć w sercu tli się nienawiść,
    bo wystarczy powiedzieć „jestem”..

    Lecz po co jest?
    – Nie wiem!

    …. I to by było tyle. Do „potem” …Kiedyś póżniej – Jutro, pojutrze, za tydzień, miesiąc !?…Do kiedyś Tam, szanowni Czytacze : )

  2. Każdy z nas ma potężny oręż, głos w wyborach. Niestety od lat głosujemy nie za kimś, tylko przeciwko. I nic nas tak nie dzieli, jak polityka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *