Ot, tak…

Czarne i Białe

Po czterech kątach pokoju,
jak pajęczyny snują się myśli, 
czekając na ofiarę, 
co w misternie uplecioną sieć samotności
wpadnie.
Wyobraźnia już pisze czarny scenariusz 
na białym realiów tle.
Krzywe litery i nieczytelne wyrazy.
Domysłów bezsens…

Dwa Anioły:
Czarny i Biały
splątały się teraz.
Nikt nie jest tylko zły, 
nikt nie jest tylko dobry, 
więc zaakceptuj mnie takim, 
jakim jestem.
W czterech kątach pokoju
pojawiło się Słońce, 
wypełniając jego przestrzeń, 
a ja kolorowymi kredkami
serdeczny list piszę do Ciebie.

***

Krótki wiersz o przemijaniu

A czas płynie…
płynie jak wody wielka rzeka,
milionami kropli, 
co spłynęły łzą spod oka.

Smutku i radości łzy
pienią się i kłębią.
W górze niebo błękitem marzeń lśni.
Na dnie cierpień czarna wstęga.


8 komentarzy do “Ot, tak…”

  1. TM, to szczęśliwego, mocnego zdrowia.
    Dostępu do uczuć, na których Ci zależy i do sztuki, którą tworzyć wciąż będziesz.

    Czy narzekać na przemijanie? Jak trzeba, to trzeba 🙂
    Tylko tak cichutko przypomnę, że gdy pierwszy raz trochę Cię obejrzałam i przeczytałam,
    byłam w Twoich teraz latach, świeżo wyrzucona z domu w nieznany mi świat.

    Moje Ciepłe, TM, tylko trochę słabe ostatnio, coraz bardziej nikłe po tej stronie.

    1. Pamiętam ten pierwszy raz Alino… I to, że byłaś daleko od domu. Dziękuję za życzenia ( Szczerze, może razem z Tobą, o moich urodzinach pamiętały trzy osoby..Spoza rodziny) ….Wiem, wiem…Ja „młody szczawik”… : ) .
      … Więcej „wyrazistości” Alinko życzę, nie znikaj… Nie poświęcaj życiowej energii na małoistotne sprawy… Trzymaj się ciepło, przytulnie i spokojnie : )

      1. Jeszcze jestem, MT, zdziwiona wielce.
        Tak od dnia do dnia.
        Największą pomoc w covodowej rzeczywistości dostałam w Poradni przy Hospicjum.
        Coraz bliżej mnie znikają ludzie. Sąsiedzi młodzi i starsi.
        Kto zostanie?
        Mam jeszcze tyle siły, żeby pamiętać o Tobie. Chciałabym jak najdłużej i nieotumanionym
        umysłem… tak więc, TM, szczęśliwego, wiernego zdrowia Ci życzę.

        1. Też jeszcze jestem… Ale zdala od „ludzi” z świadomego wyboru. Zaszyłem się w leśnej głuszy ( Nie powiem, „głucho” to tam nie jest…Bo co rusz jacyś drwale i warczące piły, pomimo Zimy)… Taka „samotnia” dobrze mi zrobi i Wiosną wrócę jak nowo narodzony ( psychiczny osesek)…Rzeczywistość covidowa jakoś u mnie blada… No bo skoro zdala od ludzi, tłoku…Kontaktow!? ( W kazdym razie nie zaprzątam sobie głowy covidem)..Czasem jak dziś, wpdanę do własnego domu..Na chwilę, na raz… Żeby wiedzieli , ze jestem, zyję… Do „znikających” juz dawno przywykłem..Makabryczne, ale cóż!?… Umysł jak widze masz jak najbardziej „tomny” skoro babrasz się pamięcią o tak mało znaczącej istocie jak ja! : ) ( Ale dziekuję…I wzajemnie)..I tobie szczęsliwego Alino.

  2. Ludzie przychodzą i odchodzą… Zawładną naszymi uczuciami, rozpalą emocje a potem znikają… Więc póki co, oświadczam, że jeszcze nie zniknąłem!… Wiem, może nie „zawładnąłbym ” sercami tłumów, może płomyczek moich emocji, nie wypalił tych serc od środka!? ( … To tak ” pro forma ) … Wolę myśleć, że ” Nikt” z czytających ten wątek, nie uzależnił się od tego co Tu wypisuję?… Nie jestem słowny, systematyczny… Nie jestem przewidywalny ( ..Cud , ze w ogóle jeszcze jestem!)… Kiepsko wdepnąłem w ten „Nowy Rok” – Bywa… Jak już stanę pewnie na obie nogi i zacznę iść, pewny co do kierunku i celu, Ów „przybytek wrażliwości” odżyje… Obudzi się z Wiosną z apetytem na życie i tworzenie, działanie… Istnienie., Bo na razie, to tylko stan hibernacji, czy tam wegetacja zapewniająca przetrwanie… Wszystkich piszących na moja pocztową skrzynkę – Przepraszam!… Ale jestem odcięty od Świata ( Internetu)… Czasem tylko się zdarzy jak teraz, krotka chwila z zasięgiem…Co nie znaczy, ze jestem „osiągalny”!
    Miłosz- Tomasz.

    1. Dobrze, że jesteś. W moim sercu masz zawsze zasięg. Mój rok tez się byle-jak zaczął, ale jest nadzieja na lepsze pojutrze (bo na lepsze jutro od dawna nie liczę). Młody ma się lepiej, więc i ja trochę oddycham. I czekam na Ciebie. Trzymam kciuki, trzymam Cię za rękę, trzymam Cię za słowa.
      Ściskam
      Lilka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *