
Lubię Jesienne, wieczorne spacery.
Pustą aleją cieni , co w mgle sie kryją,
przed światłem latarni.
Lub wyjąc wiatrem, znikają za plecami.
Nie przeszkadza Mi deszcz
co monotonnie uderza
w skorupę parasola i rozbryzgując sie na nim,
ocieka girlandą mokrych pereł.
… A te, raz po raz, liżą moją twarz,
szorstkim jęzorem chłodu.
Płaczę razem z liśćmi,
pod ciężarem samotności,
za każdym krokiem przygniatając je do bruku.
… Już nigdzie nie odlecą.
Zadeptane w kałużach, doczekają żywota.
… Lubię Jesień myśl i w sercu tęsknotę.