Anioły też czasem zasypiają.

Ponad snami,

co harcują nad poduszką,

w którą tulisz głowę.

…Gdzieś w zwierciadle mroku

na tle piegowatej nocy,

Piegowaty Anioł przysnął.

Otulił się skrzydłem,

i  splotem warkoczy.

Bo chłodne jeszcze wieczory.

i poranki rześkie.

…Cały dzień za Tobą kroczył.

Teraz niech  odpocznie wreszcie.

                   ***

… Tak Anioły też sie męczą.

Wszak za  człowiekiem

nadążyć nie łatwo.

Kiedy śpi – nie grzeszy,

wiec można odsapnąć…

3 komentarze do “Anioły też czasem zasypiają.”

  1. Miło powitać SM wśród wrażliwców! Na początku była kreska…
    i pozdrawiam serdecznie mojego Anioła, któremu daję odsapnąć : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *