Zwiastun.

Odlatuje na dalszy krąg

znikając z oczu.

Kto śledził lot,

niech nie tkwi w przekonaniu,

że zawsze już na niebie będę

– Jedna Jaskółka wiosny nie czyni.

                    ***

Skrzydła, nie poczuły  słów

w milczeniu ciężko się wzbić.

Sokołem nie jestem

nie zawisnę nad głową,

by w myślach tkwić

a potem spaść olśnieniem.

                  ***

Lecz  ty stój

z głową zadartą do góry i patrz,

błękit nieba,

piegi gwiazd.

na firmamencie nigdy nie jest pusto

nie powinno być ci żal.

...Jedna Jaskółka wiosny nie czyni.

Nie pytaj…

Nie pytaj;

– …I za co Mnie kochasz?

A potem  warstwa po warstwie, zdzierasz nalot doznań,

do szkieletu swojego jestestwa.;

„Ekshibicjonizm uczuć”.

…I po co?

Jesteś obrazem namalowanym przez innych.

Jesteś portretem w Ich oczach.

…Ikoną –  Do której nawet,  jeżeli się modlą

 – Świętością nigdy nie będziesz.

…A dociekając sensu

zaczniesz  oblekać swoje piszczele

tkanką i ciałem,

którym nie Jesteś…

Jeszcze nie czas.

Stary człowiek otworzył oczy

patrząc na biały sufit, po przespanej nocy.

… Ujrzał w nim czas, co tkwił w miejscu.

Czas osiadł na postaci Starego człowieka.

i białej pościeli.

Obsypując szronem siwizny,

 jego włosy i skronie.

Stary człowiek, głaszcząc czuprynę

otwartą dłonią resztkę włosów na głowie ,

popatrzył na nią…

Wciąż była tak samo zniszczona,

lecz bez siwizny koloru.

…Nie ubrudzona.

Objął twarz swoją dłonią.

Poczuł zmarszczek bruzdy.

…Nie wygładził ich uścisk.

Palcem czułym jeszcze dotyku,

przetarł warg, spękanych bruzdy.

…Już dawno zapomniały smaku pocałunków.

Starszy Pan, złożył obie dłonie,

jedną obejmując drugą.

…Jeszcze czuję ciepło,

, to jeszcze nie koniec…

***

Dzisiaj są moje 62 urodziny… Nie „świętuję „. Ot zwyczajnie przyjmuję to za fakt dokonany, co nie znaczy, że Moi Bliscy nie zechcą ze Mną „za świętować”. Ale to jeszcze nie teraz, nie już…Bo dzień jak co dzień… Kolejny dzień z życia.

***

Wciąż jeszcze jestem.

Trwam w labiryncie dniach swojego życia.

Tym, które już pokonałem

Jestem wdzięczny,

że nie zamknęły się w zaułek bez wyjścia.

Od tych, które nadchodzą

nie oczekuję zbyt wiele.

… Odrobiny szczęścia jedynie.

Bo błądząc w meandrach istnienia

 szczęście kompasem dal życia.

...Wciąż jeszcze jestem.

Dla Mnie.

Dla Ciebie… Więc bierz Mnie

i moje szczęście za rękę.

Pójdziemy razem dalej,

szukając wyjścia…

 ***

Szczęśliwych dni wszystkim życzę… Wielu, wielu, wielu!

Poznawanie.

Dzisiaj podczas sprzątania szpargałów w szufladzie, znalazłem pozaginana kartkę , starą pożółkłą… Z napisaną, wyblakłym atramentem – Modlitwą. Nie wiem skąd i jak znalazła się w mojej szufladzie?… Zrządzenie losu., przypadek? Może wypadła z jakiejś starej książki, które czasem przeglądam. Może włożył ktoś, myśląc, że należy do mnie? …Nie mam pojęcia!?

***

„Nie jestem przekonana co do Twojego Istnienia Panie, co nie znaczy, że nie wyznają tych samych wartości co Ty. Panie, nie dawaj mi powodów ,abym uwierzyła w Twoje istnienie i przesłanie, które ze sobą przynosisz.. Spraw tylko, bym była dobra i sprawiedliwa. Nie daj mi Panie, bym nie  utraciła smaku  życzliwości i zrozumienia. Bo wtedy Moja Dusza karmić się będzie podłością, przekonana o tym, że to jedyny pokarm jaki jedzą ludzie . Nie daj mi Panie, utracić czucia całą sobą… Bo jak bez niego poznam miłość? Nie daj mi Panie oślepnąć. Abym zawsze  mogła zobaczyć dobroć w ludziach „

***

Nieudacznik?.

W zgrabiale palce, których czas nie oszczędzał,

chciał pochwycić chwilę szczęścia.

– Nie udało się!.

…I znów będzie czekać na kolejną okazję. Będzie wszystko robił,

byleby tylko miłość znów się zbliżyło do niego.

Wszystko?

… Czy jak zawsze -Na przekór. Wbrew losowi

z którym się ciężko ma pogodzić.

Łamiąc zasady. Kalecząc prawdę. Zapominając dobroci.

Porzucając życzliwość i ufność.

Będzie robił wszystko wbrew.

…A palce  i dłonie nie poznały dotąd czułości dotyku.

Nigdy nie zamknęły się o w objęciach drugiej osoby –  Sztywnieją.

…Być może, nie zacisną szczęścia mocniej , niż na jedną chwilę zatracenia?

&

To ten czas, gdy raz w roku

odrzucasz wszystko, co złe.

Lżejszym się stajesz.

Dobrym się stajesz.

Choć wokół huk  chaosu

… I znów nie możesz się odnaleźć

po wielkiej eksplozji  dobroci serc.

Rozerwała na strzępy

to, co widziałeś wokół siebie;

Egoizm ,hipokryzję, obojętność ,

brak empatii – wzajemnej.

Teraz pyłem sie stały – malutkimi drobinkami.

… Nie czekaj nim osiądą,

zastygną , stwardnieją.

Tworząc na powrót pancerz

którego nie  przebijesz.

… Wykorzystaj te chwilę!

Nie błądź;

Porównując to co jest

z tym co było.

Już teraz chciałbym Wszystkim czytającym  Zwyczajną Wrażliwość,  złożyć Świąteczne życzenia… Tym wierzącym  i wyznającym jakąkolwiek wiarę  i tym nie wierzącym w nic ( nawet we własne siły). Tym którzy spędzać będą święta w gronie najbliższych i tym, co z wyboru trwają w samotności  – Wszystkim! . Życzę zdrowia, spokoju, szczęścia i zadowolenia z życia – Niezależnie od tego ile trwa.

Przy okazji życzę Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku. Niech nie będzie gorszy od mijającego. Niech się „darzy” , jego każdym  nowym dniem. Niech się spełniają  w nim  oczekiwania i plany. Niech przemija tak, aby z uśmiechem na ustach wspominać  każdą przeżytą w nim chwilę…

Miłosz, Tomasz

Zaczekam.

Wczesnego mroku i spóźnionego brzasku, to czas.

Zbyt krótki dzień, za długa noc.

… Za dużo  myśli.

Zaraz po tym, gdy wpatrzony w nicość,

badam  strukturę powierzchni sufitu,

uciekam  w sen, żeby czas się nie dłużył.

Za mało słonecznych chwil, za wiele trosk.

…Opadam z sił.

Chwilo, co odmienisz wszystko przyjdź.

Rozświetlając mrok, ponurych myśli ,

daj  wytchnienie i spokój.

Ocal Mnie, przed destrukcji pogodą,

… Myślą promienie słońca ześlij.

Kos.

Na ośnieżoną gałąź  Jodły,

Kos sfrunął  nie wiadomo skąd?

… Łapkami obejmując ją,

przyjął pozycję zgrabną,

i zaczął swoje trele;

… Coś o odwilży, cieplejszych dniach.

O tym, że pachnie mokrą ziemią.

Że moknie w deszczu.

Że topi się śniegowy dach,

domu co dawał mu Zimą schronienie.

… Lecz oto arię przerwał wiatr.

Fałszywej nuty wtrącając wycie.

Spłoszony Kos odfruną, nie wiadomo gdzie

… Oklasków nie usłyszał.