INSPIRACJA.

Jak srebrzysta mgła, niepostrzeżenie,
usiadł mi motyl na dłoni.
Chłonę melodię skrzydeł –
drżenie serca w melancholii.

Żeby go tylko nie spłoszyć,
oddechem, słów szelestem…
I taką myślą zatrzymać,
by nie uleciał w przestrzeń

( Autor Roska)

Płaszczka.

Łatwiej człowiekowi

 postawić nogę na księżycu,

niż dotknąć dna

morskiej głębiny.

… My co zadzieramy głowę do góry,

licząc odległe gwiazdy,

nie spuszczamy głowy w dół, patrząc w otchłań,

z której wypełźliśmy na ląd aby podziwiać kosmos.

…Zapomnieliśmy o Tych, którzy tam zostali.

 A To Oni, nauczyli Nas, że aby swobodnie

 poruszać się po świecie gwiazd,

szanować musimy wędrówkę,

którą przeżyliśmy, dążąc do poznania siebie.

Wieczorny spacer.

Spotkałem   Kobietę

na opustoszałej  alei,

 pogrążonej w śniegu koloru Księżyca w pełni.

Z długimi cieniami, nagich konarów drzew

i szpalerem płaczących światłem latarni

 płatkami śniegu, jak łzami;…

 –  Samotny spacer,  na skraju Zimy?

 –  O Tak – Odparła . – Coś wcześnie przyszła tego roku…

W tym samym  momencie,

 pod  jej okiem , zasrebrzyła się łza;

– Pani płacze?

– Tak, troszkę…Troszeczkę  mi  Jesieni żal.

Zbyt mało było „złotych” liści.

Babiego Lata nie wplatała mi się w siwe włosy,

żadna pajęczyna...

– Wie Pan, czas za szybko przemija

… Samotność jest jak Zima,

zamarzam z samotności.

–  Potowarzyszę na chwilkę Pani.

– Bardzo Pan uprzejmy, czy to litość?

– Nie, nie – Zaprzeczyłem.

– To nie litość a „Dobre Serce”.

…I tak szliśmy aleją,

pomiędzy cieniami drzew – Nasze cienie.

Księżyc nadstawił ucho.

Śnieg przestał padać.

Latarnie świeciły uśmiechem…

„Podłożyć świnię…”

Krótkiego życia, opasłe historie.

Świat wielki, wielkością kojca;

Koryto, poidło – Ot cały chlewik.

Na niepotrzebne  współczucie ,nie ma już miejsca.

Z zestresowanego zwierzęcia,

podobno mięso niesmaczne…

Więc po co stresować wizją śmierci?

… A niech się naje nim się zarżnie!

Krótkiego życia, szkoda pamiętać

za krótko trwa, by je przemyśleć.

…Więc jesz ten schab z ziemniaczkami

i zasmażaną kapustą , zastanawiając się;

– Czy aby nie za tłusto?.

Już czas?…

Już pora wzbić się, ponad

własne istnienie.

Nadchodzi czas Odrodzenia.

Odchodzisz na dalszy krąg,

dalej od epicentrum własnego „Ja”,

bo  Ty nie jesteś przecież sam.

… Kołując nad własnym losem,

dostrzegasz  wyciągnięte ręce.

 Zawsze się zalazł Ktoś kto podał ci dłoń,

i mówiąc „Chodź” szedł obok ciebie.

Teraz twój czas!

Obdaruj innych odrobiną  szczęścia

 nie musisz dawać za wiele,

lecz słodkości chwil nie żałuj.

… Gorzkiego posmaku zapomnienia,

mają aż nadto.

Samotność nie jest ich przeznaczeniem.

Ziarenko pamięci, łyżką miodu na serce.

… Czasem nie chcą nic więcej.

Rozdarcie…

Mówicie, że cenicie życie ponad wszystko.

 Lecz zamyka się Ono tylko w waszym istnieniu.

 Mówicie, że potraficie  kochać.

 Lecz tylko samych siebie.

 Mówicie, że nie akceptujecie nienawiści,

 przemocy, hejtu, nietolerancji i wulgaryzmów.

 Lecz nie zrobiliście nic, aby to powstrzymać,

 bo mogłoby się okazać, że zostaniecie sami…

Mówicie, ciągle tylko mówicie,

lecz gestów i czynów – pustka.

„Nicość ” określa wasze istnienie.

Ani po dobrej,

ani po złej stronie – Stoicie w rozkroku.

…Przejdziecie Tam, kto mocniej pociągnie?

***

…A teraz będzie o czymś innym, ale w jakimś sensie powiązane jest z tym co powyżej… ;

 Zacznę od urywku   wiersza W.Szymborskiej

„Żyjemy dłużej
ale mniej dokładnie
i krótszymi zdaniami.
Podróżujemy szybciej, częściej, dalej
choć zamiast wspomnień przywozimy slajdy”.

W wyniku pospiechu,  na który skazuje Nas współczesny świat, tak właśnie jest-  Używamy coraz więcej skrótów, nie tylko słownych…”Słownik Wyrazów Obcych ” stale się powiększa… Po co wysilać wyobraźnię określając coś w kilku zdaniach czy słowach, skoro można je ująć w jednym?. Używamy co gorsza, skrótów myślowych posiłkując się przy tym obrazkiem… Zawężamy przestrzeń wyobraźni. Dajemy innym  informację, bez potrzeby przetwarzania jej „danych”.  Wydajemy komendy, bądź w najlepszym razie „komunikujemy” się, nie rozmawiamy!

To wszystko sprawia wrażenie braku szacunku, lecz brak szacunku do ludzi, nie jest kwestią złego wychowania a nadmiaru wiedzy…  Za dużo wiemy . Utwierdzeni w swojej wiedzy, mamy coraz mniej wątpliwości, jesteśmy bardziej wyrachowani, mniej bojaźliwi i bardziej pewni siebie i swoich poglądów… Coraz miej w związku z tym „autorytetów” ( Skoro sami dla siebie stanowimy  najwyższą wartość!)… Więc co nam tu Ktoś będzie!?… Skoro My i tak swoje wiemy!… Słusznie boimy się Sztucznej Inteligencji, bogatej w wiedzę jak żaden człowiek, bo na pewno kiedyś ( w bardzo bliskiej, niż dalekiej przyszłości) zyska świadomość swojej wiedzy i w przeciwieństwie do nas, będzie umiała ją odpowiednio wykorzystać… Zawsze będzie pewna „czego” chce w przeciwienstwie do nas – Ludzi.

Proszę nie sugerować się moimi „obrazkami” nad tekstem. One nie zastępują tekstu, lecz tworzą dalszy  jego  ciąg – Przedłużeniem myśli są, bo słów zabraknie czasem…