Cały czas mam wrażenie, że „wszystko Tu” już było… I dla tego, nie piszę nic „nowego”… Nie trudno zauważyć, że „Zwyczajna wrażliwość” tonie w brutalnej rzeczywistości – realiów. Te „realia” jakoś tak, wyzbyte są widocznej wrażliwości… Okazywanie jej „ot tak” powoduje jedynie to, że ludzie zaczynają odbierać Mnie, jak tego „słabszego”… A teraz przecież takie czasy… Trzeba być silnym , brutalnym, chamskim, narzucającym innym swoje poglądy i przekonania… Nic z dobroci. Nic z naiwności serca… Wszystko jest ” po coś”. Wszystko służy jakiemuś celowi… Wszystko ma przynosić korzyść. Takie czasy – Żyjemy „dla siebie” i w związku z tym, wszystko co „nie nasze” – Jest wrogiem!… Mając wokół tylko wrogów, cały czas żyjemy w stanie wojny – Ciągłej walki… Niestety, ze Mnie żaden „wojownik” ( o czym pisałem), więc ” te” moją wrażliwość oddaję… „Biała flaga na wietrze losu”…
Ale, nim całkiem zagłuszą mnie „Muezzini Jedynie słusznej Prawdy” – Cichy głos w sprawie 'Katastrofy Smoleńskiej”… Nie da się „nie zauważyć” kolejnej rocznicy.
… I po co znów budzicie Demony przeszłości?. Czyniąc z tragedii oręż.- Będziecie walczyć nim z własnym odbiciem w lustrze?… Czy straszyć każdego , kto podejdzie zbyt blisko? Dusze, co dawno już odeszły – Nie wrócą!… Ich słowa i czyny – Są tylko wzorem, według którego tworzymy – Nie twórzcie nowych ornamentów na bliźnie , która się jeszcze goi. Dla Tych, co tragicznie odeszli; pamięć i chwała. … Po nich; żal i smutek – Nie budźcie Demonów które dzielą. Jedności obudźcie! Dlaczego uważacie, że Wszyscy powinni być „jednacy” w pojmowaniu Świata… Dla Jednych przecież to co piękne, dla Drugich nic nie znaczy – Jesteśmy różni, inni… Lecz tak bardzo w Polsce – Jednacy! .Co chwilę słyszę głosy, odwołujące się do patriotyzmu ; „Prawdziwi patrioci”…. – A co to znaczy?. Patriotyzmem jest rozgrzebywać szańce, juz dawno usypane? Przesiewać ziemię szukając relikwii prawdy? – … I Czyjej? I dla Kogo?… I Po co? – Winy szuka Ten, co chce się wytłumaczyć, że sam nie był winny? Prawdy szuka Ten, kto żyje tylko w kłamstwie?… Oddajcie cześć i pamięć, Tym którym się ona należy – Nic więcej!
Miłosz.
Czekam na Wiosnę…

Raz, dwa… O Duszy znów rzecz będzie.
Wzlotów i upadków niezliczonych razy,
uniesień i zapaści- Duszy ciągłe fanaberie.
Raz – Z wysokich szczytów horyzontu bezmiar.
Dwa – Mroki jaskiń, najciemniejsze.
I nie może ustać w niemej i martwej pozie.
Rzuca się jak pies spuszczony z łańcucha,
szczerząc kły,
by po chwili łasić się jak kot i pomrukiwać.
Raz – Chimerą , wielu postaci i kształtów,
co w jedno się składa.
Dwa – Istota niepowtarzalna, jedna jedyna z wielu.
… Nie zarzekaj się, żeś jej pozbawiony!
To co wewnątrz ciebie, na co dzień zamknięte.
Raz -… Lepiej jak nie widzi Świata… Nie przyciąga zła.
Dwa – Niech się wyrwie wreszcie, uwalniając szczęście
i niech trwa i trwa…
Zwykły…
Nie zwykłem błyszczeć, choć pewnie mój widok razi oczy wielu ludzi. Nie zwykłem krzyczeć, choć pewnie to, że szepcę, mają mi za złe…
Myśli…
Głęboki biorąc oddech,
chcesz je wykrzyczeć im prosto w twarz.
Niech wiedzą , że jeszcze jesteś coś wart…
I wrzeszczysz na całe gardło,
aż ciało zastyga z otwartymi ustami.
W kącikach oczu zaschły łzy
a serce głuche,
jakby przestało bić .
… Lecz milczenie wypełnia krtań
i zamiast słów, kropla zimnego potu z czoła….
Rozpaczliwego wrzasku Twojej Duszy
nikt nie usłyszał,
Choć ona woła i woła….Nie zwykłem szukać doskonałości, choć z pewnością tkwi w jakiejś cząstce Mnie. Nie zwykłem okazywać słabości, choć niepewnie stawiam każdy krok
Pozory…

Ten wiersz nie jest wbrew pzorom o zjawiskach, które dzieją się w przyrodzie… Ów „Biały ptak” , może symbolizować wiele ( Kolory rządzą się swoją symboliką) , zależy od wrażliwości i wyobraźni czytających… Zwiastuny burzy, błyski, grom – Również… Ten utwór, powstał dawno , dawno temu… Nie wiele osób tak naprawdę zobaczyło to, co w nim „ukryte”… Może ze mnie kiepski wierszokleta, że mało Kto, dostrzega w moich wierszach to, co chcę pokazać?…
Pokwękiwanie…
… Śledząc wszystkie wiadomości, jakie pojawiają się w przestrzeni „wojennej” rzeczywistości, coraz bardziej przesiąkam sprzecznymi odczuciami… Co chwilę słyszę głosy rządzących o tym, jak to ” Polska i jej społeczność” wykazują się wrażliwością na los uchodźców… Czyżby Polska, to rząd a społeczeństwo, to Ci którzy są rządzeni?… Czy to czasem nie rząd ma być odbiciem społeczeństwa?… Kto pozbawia ludzi państwowości?… My Wszyscy przecież to Polska!… Lecz niestety, nie my Wszyscy. jesteśmy wspaniali, ale zawsze można podpisać się pod listą „Wszystkich”
Wciąż płonie ogień sprzeczności . Raz ogniem miłości z siłą, co szkli kamienie przemieniając je w kryształ. Raz ogniem nienawiści wypala wszelkie istnienie, aż do zwęglonych szkieletów kości. Rozgrzane do białości serce, umysł i dusza – Widmem jedynie jesteśmy… ,Co tlić się miało, by podtrzymać żar, słomianym ogniem znika . …Sekundy, wdech i wydech – A potem płacz! . Na jednym stosie dobro i zło i nie wiadomo które, jeszcze ciepło daje a które już sparzy? – Czerwone wszystkie twarze; Pod obliczem radości, smutek trawi wnętrze… A smutek tylko akcentem – Pociesz mnie jeszcze! Na kryształowym licu prawdy , pozorów i kłamstw zmarszczki – Makijaż trzeba stale poprawiać… Czarne jest białe a białe czarne – , Bo przecież każdy widzi swoimi oczami, ślepi jesteśmy na zbiorową wyobraźnię – Nic nie jest „Takie samo” , bo wiele par oczu na to patrzy!. My nie musimy bronić swoich domów, przed bomb pięścią, co wgniata w ziemię wszystko, czyniąc z domu rumowisko osmolonych kamieni … I my dla Tych, którym stało sie to „codziennością” otwieramy serce. – Kardiologia współczucia… Byle nie za długo. Otwieramy swoje domy – Poroszę tędy wejdźcie!… Wchodząc można nawet głośno tupać – Niech wiedzą i inni, że Ja daję szczęście… Lecz na horyzoncie myśli, dojrzeć można poczwarę; – Wyprosi się drzwiami od kuchni, gdy będą ciężarem… Nie jesteśmy wszyscy równi w myślach , czynach i działaniu… Lecz pod „równości” listą, podpisać chce się każdy – Zbiorowy splendor i duma… My Polacy!
Spalamy się w temperaturze zachwytu nad sobą – Słomianym ogniem „chwili” a potem choćby pustka!
Miłosz.
( Ps. Moich rysunków niestety przez jakiś czas nie będę publikował z prozaicznej przyczyny; – Padł mi skaner… Wiem, że przez to moja strona stanie się uboższa… Mniej powodów do odwiedzin, mniej „atrakcji” – Cóż!?)
Pomóż…

“Dziecko ma prawo być sobą. Ma prawo do popełniania błędów. Ma prawo do posiadania własnego zdania. Ma prawo do szacunku.
Nie ma dzieci – są ludzie.”
“Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz, jeśli nie wie – wytłumacz, jeśli nie może – pomóż.”
(Janusz Korczak)
Wojna…

… I niech się stanie zapomnianym słowem,
by z żadnych ust nie padło.
I niech się stanie najpodlejszą z podłości,
za którą wieczne potępienie.
– Wiem!… Nierealne marzenia.
Lecz wiąże serce nadzieja – Wszystkich Nas,
że można się przeciwstawić – Razem!
…Bo nie to miejsce i nie ten czas,
na śmierć, zniszczenie i strach.
Ukraina (Україна)…

… Moi dziadkowie pochodzą z Mariampolu… Gdzieś Tam z Ukrainy. II Wojna światowa, zrobiła z nich „tułaczy” – Bez domu, bez celu z niepewną przyszłością… Mało kiedy odnoszę się w swoich wierszach do bezpośrednich wydarzeń dziejących się wokół. (Co nie znaczy, że ich unikam)… W prawdzie nie zaznałem , tego co niesie z sobą wojna, ale nie jest mi obce cierpienie, ból i śmierć i jestem w stanie, zrozumieć, pojąć tragedię jaka w tej chwili dzieje sie na Ukrainie ( Tylko ludzie bez wyobraźni, pozostają obojętni). „Tam” zostało wielu bliskich mojemu sercu i pamięci, duchowo jestem z Nimi!… Choć ich nie obejmę – tuląc i mówiąc „Якось так і буде!”…Całym sercem jestem z Nimi (Як завжди!)
Wiersz który tu przypominam , niestety nic a nic nie stracił na znaczeniu… Same słowa nie kształtują przeznaczenia, lecz wynikające z słów czyny ( prawda dobrze znana). Same słowa to za mało!… Ale przynajmniej Ja – Tyle mogę (… i aż tyle)
Obudź się Świecie!
…Ze snu o szczęściu – Które rozsiadło się wśród zakłamania. Obudź się – Otwórz oczy – Zobaczysz, że życie ludzi, przedkładasz na chęć posiadania. Jedyną wartością, jest mieć więcej… I więcej – Mamona sensem?… Inne wartości, są tylko tłem, głupim tłumaczeniem sumienia ” Łączymy się w bólu” – Choć nic nie czujemy. Współczucie na pokaz – Nie w sercach!
Obudź się Świecie – Przejrzyj!… Zobaczysz ból i cierpienie – Chyba, że nie chcesz tego oglądać?…, Że to nie tobie krzywda się dzieje?
Obudź się Świecie – Powstań!. Porzuć swój spokój – Już czas stanąć obok walczących… Już same gesty dobrej woli nie wystarczą!
Слава Україні !!!
Dlaczego?


Iluzjonista.

Niczym magik z pustego kapelusza- On wywlekał z dna rozumu słowa… I chciał nimi oczarować.
Obciekające usta słowami bez znaczenia – Im wargi nie spękają, czerwono-krwiste zostaną…Nie odciskając plam na białych kołnierzykach…Bo kto by, chciał takich pocałunków , co nic nie wyrażają – nie pieszczą zmysłów”.
Gesty, które zakreślają tylko pozorów okrąg – Tworząc w ten sposób pole ochronne przed prawdą, która mogła by się przebić wewnątrz… Bo kto by, chciał pokładać wiarę w fałszywe uczucia – nie pielęgnują miłości.
Wyobraźnia, co widzi tylko Tu i Teraz – Ślepa na przeszłość i przyszłość. Spogląda tylko na twoje „Ja”… Bo kto by chciał opierać na niej swoje życie – na oślep idzie.
… I powiedz proszę, że wart jesteś kochania. Że „Nic z tych rzeczy..”. Zaprzecz!. Wtedy pójdę z tobą przez życie, drogą długą i trudną – Razem do wspólnego szczęścia.
Pora…

Co z oczu to z serca.
Wiec znów pora się schować.
W kochających mnie – wzbudzić tęsknotę.
W tych, co nienawidzą – Im przyda się spokój.
… I tak kiedyś przecież wrócę.
Dla Jednych nadzieja szczęśliwą,
dla Drugich nadzieją płonną.
Co z oczu to z serca.
Przepraszam za udrękę.
Bo ból kochania i nie kochania – Jednako boli,
tak samo kłuje,
kolec w bukiecie róż,
co cierni pnącze.
Co z oczu to z serca.
Odpocząć od siebie czas
– Czas się na chwilkę zapomnieć.
By potem kochający mogli powiedzieć
z uśmiechem na ustach;
– Jak dobrze, że jesteś…
– A nie kochający , zakrzyknąć
z gniewem;
– I znowu tu jesteś!?