Wieczorny spacer.

Spotkałem   Kobietę

na opustoszałej  alei,

 pogrążonej w śniegu koloru Księżyca w pełni.

Z długimi cieniami, nagich konarów drzew

i szpalerem płaczących światłem latarni

 płatkami śniegu, jak łzami;…

 –  Samotny spacer,  na skraju Zimy?

 –  O Tak – Odparła . – Coś wcześnie przyszła tego roku…

W tym samym  momencie,

 pod  jej okiem , zasrebrzyła się łza;

– Pani płacze?

– Tak, troszkę…Troszeczkę  mi  Jesieni żal.

Zbyt mało było „złotych” liści.

Babiego Lata nie wplatała mi się w siwe włosy,

żadna pajęczyna...

– Wie Pan, czas za szybko przemija

… Samotność jest jak Zima,

zamarzam z samotności.

–  Potowarzyszę na chwilkę Pani.

– Bardzo Pan uprzejmy, czy to litość?

– Nie, nie – Zaprzeczyłem.

– To nie litość a „Dobre Serce”.

…I tak szliśmy aleją,

pomiędzy cieniami drzew – Nasze cienie.

Księżyc nadstawił ucho.

Śnieg przestał padać.

Latarnie świeciły uśmiechem…

„Podłożyć świnię…”

Krótkiego życia, opasłe historie.

Świat wielki, wielkością kojca;

Koryto, poidło – Ot cały chlewik.

Na niepotrzebne  współczucie ,nie ma już miejsca.

Z zestresowanego zwierzęcia,

podobno mięso niesmaczne…

Więc po co stresować wizją śmierci?

… A niech się naje nim się zarżnie!

Krótkiego życia, szkoda pamiętać

za krótko trwa, by je przemyśleć.

…Więc jesz ten schab z ziemniaczkami

i zasmażaną kapustą , zastanawiając się;

– Czy aby nie za tłusto?.

Już czas?…

Już pora wzbić się, ponad

własne istnienie.

Nadchodzi czas Odrodzenia.

Odchodzisz na dalszy krąg,

dalej od epicentrum własnego „Ja”,

bo  Ty nie jesteś przecież sam.

… Kołując nad własnym losem,

dostrzegasz  wyciągnięte ręce.

 Zawsze się zalazł Ktoś kto podał ci dłoń,

i mówiąc „Chodź” szedł obok ciebie.

Teraz twój czas!

Obdaruj innych odrobiną  szczęścia

 nie musisz dawać za wiele,

lecz słodkości chwil nie żałuj.

… Gorzkiego posmaku zapomnienia,

mają aż nadto.

Samotność nie jest ich przeznaczeniem.

Ziarenko pamięci, łyżką miodu na serce.

… Czasem nie chcą nic więcej.