
Pytasz mnie, jak to jest,
gdy uczucia przelewają się
poza krawędź duszy.
-Cóż mogę ci odpowiedzieć?
…Spływają po ściankach serca
cienką strużką strof.
We wrażliwości lśnią
jak w nocy mroku gwiazdy na niebie.
W dotyku tulą jak czułe objęcia.
…Spływając zmywają ślady trosk
spłukując cierpienie.
Są ukojeniem nawet największego bólu,
ale i utrapieniem.
– Już wiesz?!
…Nie pytaj mnie więcej
– Wypełniaj własną duszę aż się przeleje.