{"id":182,"date":"2020-10-16T07:45:29","date_gmt":"2020-10-16T07:45:29","guid":{"rendered":"http:\/\/www.afiks.pl\/?p=182"},"modified":"2020-10-16T08:00:33","modified_gmt":"2020-10-16T08:00:33","slug":"sen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/2020\/10\/16\/sen\/","title":{"rendered":"Sen."},"content":{"rendered":"\n<p>Nikt nigdy nie zastanawia\u0142 si\u0119 sk\u0105d przyszed\u0142, po prostu, kt\u00f3rego\u015b dnia pojawi\u0142 si\u0119 i zosta\u0142 . Niepozorny cz\u0142eczyna &#8211; taki, co to jak spotkasz dziesi\u0119ciu ludzi a On jest w\u015br\u00f3d nich, Ty zapami\u0119tasz tylko tych dziewi\u0119ciu&#8230;Cichy, pokorny&#8230;Naiwnego serca.<br>Zawsze napotkanym przechodni\u0105 m\u00f3wi\u0142 &#8222;Dzie\u0144-dobry&#8221;, cho\u0107 stale chodzi\u0142 z spuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105 i wzrokiem wpatrzon\u0105 pod nogi&#8230; Rozkojarzony, oderwany od realnego \u015bwiata.<br><br>To by\u0142 deszczowy poranek z zap\u0142akanymi szybami.<br>Tego dnia jak co rano z wyszczerbion\u0105 fili\u017cank\u0105 kawy siedzia\u0142 na wprost kuchennego okna z widokiem na ulic\u0119&#8230; Rozpami\u0119tywa\u0142 sen w kt\u00f3rym<br>chodzi\u0142 po wielkim, pustym domu&#8230; Od drzwi do drzwi, kt\u00f3re popchni\u0119te otwiera\u0142y si\u0119 skrzypi\u0105c. Gdy d\u017awi\u0119k cich\u0142 a drzwi zastyga\u0142y w bezruchu na o\u015bcie\u017c, jego ocz\u0105 ukazywa\u0142y sie opustosza\u0142e pokoje. Mija\u0142 Je, jeden po drugim&#8230; Trzeszcz\u0105cymi stopniami wszed\u0142 na pi\u0119tro, opieraj\u0105c si\u0119 przy tym o wylinia\u0142\u0105, pokryt\u0105 kurzem por\u0119cz.. I zn\u00f3w puste pokoje i drzwi&#8230;Ich j\u0119k kaleczy\u0142 echem cisz\u0119&#8230; W ko\u0144cu za kolejnymi drzwiami, Jego ocz\u0105 ukaza\u0142o si\u0119 obszerne wn\u0119trze, wype\u0142nione przyt\u0142umionym bia\u0142ym \u015bwiat\u0142em, kt\u00f3re przecina\u0142y jaskrawe promienie s\u0142o\u0144ca&#8230; Na bia\u0142ych \u015bcianach ta\u0144czy\u0142y cienie firanek. Po\u015brodku pokoju- \u0141o\u017ce z bia\u0142ym baldachimem.. Na brzegu \u0142\u00f3\u017cka siedzia\u0142a kobieta. By\u0142a naga, m\u0142oda &#8211; Pi\u0119kna. \u015amiej\u0105c sie rado\u015bnie usi\u0142owa\u0142a przydepta\u0107 stop\u0105, jeden z s\u0142onecznych promieni&#8230; Gdy Go zauwa\u017cy\u0142a, u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 jeszcze rado\u015bniej i robi\u0105c r\u0119k\u0105 zapraszaj\u0105cy gest powiedzia\u0142a: &#8222;- Chod\u017a, b\u0119dziemy \u0142apa\u0107 s\u0142oneczne zaj\u0105czki&#8221; &#8230;<br>&#8230; &#8211; Siedzia\u0142 tak pij\u0105c kaw\u0119. Wpatrywa\u0142 si\u0119 w ulic\u0119 i my\u015bla\u0142 nad tym, c\u00f3\u017c takiego m\u00f3g\u0142 oznacza\u0107 ten sen?&#8230;<br>Nagle dzwonek!. Wyrwa\u0142 go z letargu&#8230; Pomimo, \u017ce patrzy\u0142 nie widzia\u0142&#8230; Przed bram\u0105 ogrodu sta\u0142a jaka\u015b kobieta trzymaj\u0105ca za r\u0119k\u0119 ma\u0142e dziecko obok niej.<br>Odstawi\u0142 fili\u017cank\u0119, rozchlapuj\u0105c niedopit\u0105 kaw\u0119&#8230; Wsta\u0142 zawi\u0105zuj\u0105c pasek wymi\u0119tego szlafroka; &#8222;- No nie wiem?&#8230; Co Ona sobie o mnie pomy\u015bli jak tak stan\u0119 przed ni\u0105 w pantoflach i szlafroku z parasolk\u0105 w r\u0119ce&#8221;&#8230; Jednak, gdy ju\u017c zamkn\u0105\u0142 za sob\u0105 wej\u015bciowe drzwi przez my\u015bl przemkn\u0119\u0142o Mu; &#8221; &#8211; A zreszt\u0105.. Jakie to ma znaczenie?&#8221;&#8230; A gdy wdepn\u0105\u0142 dziurawym pantoflem w ka\u0142u\u017c\u0119 wody &#8211; pomy\u015bla\u0142; &#8221; Czego Ona mo\u017ce chcie\u0107?&#8221;.<br>&#8211; Bardzo Pana przepraszam&#8230; &#8211; Zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107 g\u0142osem pe\u0142nym obawy- Czy mo\u017cemy &#8222;przeczeka\u0107 deszcz&#8221; u Pana na ganku?.<br>&#8211; Ale\u017c prosz\u0119 bardzo &#8211; Odpowiedzia\u0142 zdziwiony.<br>Kobieta u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119&#8230;.B\u0142ysk rado\u015bci. A on zauwa\u017cy\u0142 to, czego nie by\u0142o wida\u0107 przez okno&#8230; W\u00f3zek z tobo\u0142kami.<br>&#8211; To ca\u0142y m\u00f3j maj\u0105tek &#8211; Odrzek\u0142a, jakby czytaj\u0105c jego my\u015bli, po czym doda\u0142a -Tak, tak&#8230; Jestem &#8222;bezdomna&#8221;.<br>&#8211; Jako\u015b nikt Inny na tej ulicy nie chcia\u0142 mnie wpu\u015bci\u0107&#8230;. &#8211; Anto\u015b podzi\u0119kuj Panu &#8211; Szturchn\u0119\u0142a dziecko za rami\u0119&#8230;<br>Ale ch\u0142opiec tylko wtuli\u0142 si\u0119 w mam\u0119.<br>On widz\u0105c jak kobieta przez chwilk\u0119 szarpie si\u0119 z ko\u015blawym w\u00f3zkiem i ch\u0142opcem, rzuci\u0142 kr\u00f3tkie &#8211; Pomog\u0119!.<br>Gdy ju\u017c stali w ganku, potok wody sp\u0142ywaj\u0105cy z obojga go\u015bci zala\u0142 posadzk\u0119.<br>&#8211; Wejd\u017acie do \u015brodka.. Tu jest zimno a Wy jeste\u015bcie przemokni\u0119ci &#8211; Powiedzia\u0142 i pchn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 drzwi&#8230; Kt\u00f3re skrzypi\u0105c otwar\u0142y sie na o\u015bcie\u017c&#8230;.<\/p>\n\n\n\n<p>( 17,04.2009)<\/p>\n\n\n\n<p>Anto\u015b ko\u0144czy dzi\u015b 15 lat&#8230; Zosta\u0142 wtedy w Tym domu, razem ze swoj\u0105 mam\u0105&#8230; Na d\u0142u\u017cej nieco ni\u017c tylko na &#8222;przeczekanie&#8221; z\u0142ej pogody, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie dzi\u015b jest podobna do Tamtej&#8230;Wtedy, cho\u0107 to inna pora roku i czas inny, ale jak wtedy- Zimny, wietrzny, deszczowy poranek&#8230; Brzydsze oblicze Jesieni,  na zewn\u0105trz &#8222;Ich' domu&#8230; Bo w \u015brodku czterech \u015bcian, stale Wiosna!&#8230; Co\u015b co wypu\u015bci\u0142o p\u0105ki 11 lat temu rozkwitaj\u0105c mi\u0142o\u015bci\u0105, kwitnie do dzi\u015b&#8230; &#8211; \u00a0Ma\u0142o to razy widzia\u0142em!?&#8230; On z niepozornego, zamkni\u0119tego w sobie &#8222;cz\u0142owieczka&#8221;, przeistoczy\u0142 si\u0119 w pewnego swoich s\u0142uszno\u015bci, silnego m\u0119\u017cczyzn\u0119. Ona zagubiona w zgie\u0142ku \u017cycia w bezradno\u015bci&#8230;Odnalaz\u0142a drog\u0119&#8230;Po kt\u00f3rej razem z nim id\u0105 przez \u017cycie. Cho\u0107 przysz\u0142o im znosi\u0107 wiele upokorze\u0144 na pocz\u0105tku&#8230; J\u0119zyk ludzi, jak j\u0119zyk \u017cmii, te\u017c potrafi s\u0105czy\u0107 jad; &#8211; &#8230;\u017be on, Przyb\u0142\u0119da  znik\u0105d, wzi\u0105\u0142 sobie inna &#8222;przyb\u0142\u0119d\u0119&#8221; i to z dzieckiem&#8230; \u017be\u00a0 \u017cyj\u0105 bez \u00a0wzajemnych \u015blub\u00f3w przed Bogiem..\u017be Kto to widzia\u0142 tak!?&#8230; &#8211; Moja ulica, jest ma\u0142o tolerancyjna&#8230; I nie lubi &#8222;obcych&#8221;, bo Taki obcy, to nie wiadomo &#8222;Kto&#8221;&#8230; I dlatego, najlepiej zrobi\u0107 sobie z niego wroga, by odwr\u00f3ci\u0107\u00a0 uwag\u0119 od w\u0142asnej agresji wzgl\u0119dem innych&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Siedz\u0119 przy Oknie, na zewn\u0105trz mokro, zimno&#8230; W oddali po drugiej stronie ulicy wida\u0107 ich dom&#8230; &#8211; On twierdzi, \u017ce to Ten sen&#8230;Tylko jeden sen&#8230;A tyle zmian!. Mnie co noc, co\u015b si\u0119 \u015bni&#8230;Pami\u0119tam wi\u0119kszo\u015b\u0107 sennych obraz\u00f3w ..I cholera!.. Nie &nbsp;mog\u0119 poj\u0105\u0107 ich znaczenia na moj\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>(16.10.2020)<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p><em><a href=\"http:\/\/wiersze.kobieta.pl\/wiersze\/ja-czlowiek-523495\">Ja Cz\u0142owiek<\/a><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Widz\u0119 cz\u0142owieka , my\u015bl\u0105c &#8211; Cz\u0142owiek!?<br>&#8230; On tylko wie, co ma w sobie;<br>Czy jeszcze ma sumienie, czy ju\u017c go brak?<br>Czy jeszcze potrafi nadal kocha\u0107 i wsp\u00f3\u0142czu\u0107<br>emocje okazywa\u0107 i uczu\u0107 twarz,<br>czy ju\u017c \u017cyciowy z niego wrak?<br>Patrz\u0119 na cz\u0142owieka , ze wszystkich stron;<br>Staj\u0105c naprzeciw siebie,<br>patrz\u0105c staram si\u0119 odgadn\u0105\u0107 co ma w g\u0142owie?.<br>Gdy stoi obok, patrz\u0119, czy k\u0142ad\u0105c swoj\u0105 r\u0119k\u0119<br>na moim ramieniu, u\u015bmiechnie si\u0119 &#8211; m\u00f3wi\u0105c:<br>&#8211; Chod\u017a przyjacielu, p\u00f3jdziemy przed siebie,<br>daleko gdzie\u015b &#8230; Ot tak, bez celu!<br>&#8230; Patrz\u0119 z ty\u0142u , gdy odchodzi,<br>bez s\u0142owa mijaj\u0105c ,zostawia mnie samego.<br>Patrz\u0105c na cz\u0142owieka, szukam drugiego Mnie.<br>&#8230; Ze wszystkimi co Cz\u0142owiekiem czyni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p><em><a href=\"http:\/\/wiersze.kobieta.pl\/wiersze\/niechcenie-520201\">Niechcenie<\/a><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Sen dzi\u015b si\u0119 nie pojawi\u0142, nawet \u017caden jego zwiastun.<br>&#8230; A tu Czas, jakby stawia\u0142 kroki w ty\u0142,<br>zamiast zwyczajnie do przodu i\u015b\u0107<br>i szybciej miesza\u0107 w monotonni .<br>Lenistwo w cia\u0142o wlaz\u0142o i dr\u0105\u017cy, dr\u0105\u017cy<br>ca\u0142y sens \u017cycia.<br>I Bezradno\u015b\u0107 jaka\u015b &#8211; Patrzy spode \u0142ba chytrze<br><br>Po Z\u0142otej Jesieni , juz nawet Melancholii nie ma.<br>Odesz\u0142a sobie razem z &#8222;chceniem&#8221;.<br>Ju\u017c zimne dni, \u015blimacz\u0105 si\u0119 marzn\u0105cym deszczem.<br>A przy wej\u015bciu, zimowa para but\u00f3w czeka;<br>&#8211; Ruszysz si\u0119 wreszcie!<br><br>Poszed\u0142 bym na spacer&#8230;<br>Rozdeptuj\u0105c lukrow\u0105 polew\u0119<br>zamarzni\u0119tego szronu na trawniku .<br>Przez ogr\u00f3d, do parku.<br>&#8230;I dalej!<br>Lecz &#8222;niechcenie&#8221; jest zbyt wielkie,<br>by Listopadow\u0105 noc\u0105, opuszcza\u0107 ciep\u0142e i b\u0142ogie pielesze.<\/em><\/p>\n ","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nikt nigdy nie zastanawia\u0142 si\u0119 sk\u0105d przyszed\u0142, po prostu, kt\u00f3rego\u015b dnia pojawi\u0142 si\u0119 i zosta\u0142 . Niepozorny cz\u0142eczyna &#8211; taki, co to jak spotkasz dziesi\u0119ciu ludzi a On jest w\u015br\u00f3d nich, Ty zapami\u0119tasz tylko tych dziewi\u0119ciu&#8230;Cichy, pokorny&#8230;Naiwnego serca.Zawsze napotkanym przechodni\u0105 m\u00f3wi\u0142 &#8222;Dzie\u0144-dobry&#8221;, cho\u0107 stale chodzi\u0142 z spuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105 i wzrokiem wpatrzon\u0105 pod nogi&#8230; Rozkojarzony, oderwany &hellip; <a href=\"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/2020\/10\/16\/sen\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\"> \u201eSen.\u201d<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/182"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=182"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/182\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":185,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/182\/revisions\/185"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=182"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=182"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=182"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}