{"id":2544,"date":"2025-12-07T19:42:41","date_gmt":"2025-12-07T19:42:41","guid":{"rendered":"https:\/\/www.afiks.pl\/?page_id=2544"},"modified":"2025-12-27T19:17:18","modified_gmt":"2025-12-27T19:17:18","slug":"cholernie-dory-czlowiek","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/cholernie-dory-czlowiek\/","title":{"rendered":"Cholernie Dobry Cz\u0142owiek."},"content":{"rendered":"\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pocz\u0105tek<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 ostatni dzie\u0144 Listopad a w\u0142a\u015bciwie poranek ostatniego dnia. Dla Ignacego dzie\u0144 jak zwykle zaczyna\u0142 si\u0119 od&nbsp; porannej kawy. Odziany w&nbsp; pi\u017cam\u0119, siada\u0142 w salonie&nbsp; przy stole, ustawionym tu\u017c przy kuchennym aneksie i popijaj\u0105c kaw\u0119 &nbsp;patrzy\u0142 w okno. &nbsp;Rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 z niego widok na skwer, przed&nbsp; kamienic\u0105 w kt\u00f3rej Sutenerze mieszka\u0142. Na ko\u0144cu skweru ros\u0142a \u015bciana zielonego \u017cywop\u0142otu, oddzielaj\u0105c go tym samym&nbsp; od chodnika i ruchliwej ulicy \u015br\u00f3dmie\u015bcia.&nbsp; \u00d3w skwer, powsta\u0142 w\u0142a\u015bciwie tylko z jednego powodu. &#8211; &nbsp;Po\u015brodku , czyli pomi\u0119dzy kamienica a ulic\u0105, ros\u0142a olbrzymia Sosna. Ros\u0142a tu od zawsze, czyli od czasu gdy Ignacy j\u0105 pami\u0119ta &#8211; A &nbsp;&nbsp;ma 82 lat. Drzewo opar\u0142o si\u0119 urbanistycznym zmian\u0105 miasta. Przetrwa\u0142o nie jedne zawirowania losu. Nie powali\u0142y go wichury, nie zmog\u0142y surowe warunki miejsca w kt\u00f3rym przysz\u0142o mu istnie\u0107. Wros\u0142o w&nbsp; to miejsce i krajobraz. \u2026Gdy zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce Kto\u015b go pyta\u0142&nbsp; gdzie mieszka a On odpowiada\u0142 <em>&#8222;Pod Sosn\u0105<\/em>&#8221; , Wszyscy od razu wiedzieli jaka to cz\u0119\u015b\u0107 miasta. Ignacy jednak nie&nbsp; wrasta\u0142 w to miejsce razem z drzewem. Wyjecha\u0142 ze swojego miasta i kraju gdy sko\u0144czy\u0142 26 lat. \u2026Wyjecha\u0142 w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Szuka\u0142 go po ca\u0142ym \u015bwiecie, zmieniaj\u0105c miasta, pa\u0144stwa i kontynenty. Nie znalaz\u0142 jednak&nbsp; lepszego miejsca od tego w kt\u00f3rym przyszed\u0142 na \u015bwiat, wiec na staro\u015b\u0107 wr\u00f3ci\u0142 do swojego domu.&nbsp; Mieszka\u0142a w nim jego starsza siostra. Tak jak on, ona by\u0142a samotn\u0105 kobiet\u0105. \u2026Ignacy cho\u0107 przez ca\u0142e dotychczasowe \u017cycie, nie raz wpl\u0105tywa\u0142 si\u0119 w&nbsp; wzajemne zwi\u0105zki z kobietami, to jednak z \u017cadn\u0105 z nich nie zwi\u0105za\u0142 si\u0119 w\u0119z\u0142em ma\u0142\u017ce\u0144skim. \u2026Taka ich&nbsp; oboje &#8222;karma&#8221;. Oboje&nbsp; byli inteligentni, wykszta\u0142ceni . Oboje mieli w sobie sporo wra\u017cliwo\u015bci i empatii do innych, lecz bali si\u0119 odpowiedzialno\u015bci,&nbsp; kt\u00f3ra wynika\u0142a z posiadania rodziny i nade wszystko cenili sobie swoj\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107. Mieszka\u0142o im si\u0119 razem dobrze. Jego siostra Anna,&nbsp; dba\u0142a o porz\u0105dki i o to, co w\u0142o\u017cy\u0107 do garnka. On , dzi\u0119ki zgromadzonym \u015brodkom przez te wszystkie lata i spor\u0105 emerytur\u0105, dba\u0142 o to, by by\u0142o co w\u0142o\u017cy\u0107 do tego garnka. \u2026Porankami&nbsp; i popo\u0142udniami cz\u0119sto siadali razem pij\u0105c kaw\u0119. Ich rozmow\u0105 nie by\u0142o ko\u0144ca.&nbsp; Razem odwiedzali znajomych Anny, sp\u0119dzaj\u0105c z nimi czas na karcianych partyjkach. Razem wybierali si\u0119 na d\u0142ugie spacery po Bulwarach. Czas mija\u0142 im&nbsp; szcz\u0119\u015bliwie.&nbsp; Lecz kt\u00f3rego\u015b poranka dwa lata temu, jego siostra nie wsta\u0142a razem z nim na kaw\u0119. \u2026Umar\u0142a w swoim \u0142\u00f3\u017cku noc\u0105 we \u015bnie. Ignacy odczu\u0142 to bole\u015bnie, lecz zdawa\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce ta chwila kiedy\u015b przecie\u017c musia\u0142a nadej\u015b\u0107. Pogodzi\u0142 si\u0119 z tym , \u017ce od tego czasu kaw\u0119&nbsp; pije sam w milczeniu, wpatruj\u0105c si\u0119 w okno. Od tego czasu te\u017c, przesta\u0142 odwiedza\u0107 znajomych Anny. &#8211; To nie byli jego znajomi. Niewiele o nich wiedzia\u0142. Z nimi \u0142\u0105czy\u0142a ich tylko jego siostra. Ignacy by\u0142 cz\u0142owiekiem&nbsp; zamkni\u0119tym w sobie. Nie mia\u0142 wielu znajomych i &nbsp;nie kwapi\u0142 si\u0119 do nawi\u0105zywania znajomo\u015bci. Wi\u0119c wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu, kt\u00f3ry by\u0142 mu jeszcze dany, sp\u0119dza\u0142 w czterech \u015bcianach w\u0142asnego mieszkania. \u2026&#8221;Wi\u0119kszo\u015b\u0107&#8221;&nbsp; nie znaczy, \u017ce rzadko kiedy je opuszcza\u0142. Nadal lubi\u0142 d\u0142ugie samotne spacery Bulwarami wzd\u0142u\u017c rzeki, cho\u0107&nbsp; skutkowa\u0142y zm\u0119czeniem. Po \u015bmierci Anny, Ignacy musia\u0142 si\u0119 czym\u015b zaj\u0105\u0107. To od niej nauczy\u0142 si\u0119 ci\u0105g\u0142ego dzia\u0142ania by \u017cy\u0107 ka\u017cdym dniem.&nbsp; Nie&nbsp; lubi\u0142 bezczynno\u015bci. \u2026 Lecz fizyczny wysi\u0142ek coraz cz\u0119\u015bciej sprawia\u0142 problemy. \u2026 A, \u017ce obdarzony by\u0142 wielk\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105, talentem &nbsp;i zdolno\u015bciami , zacz\u0105\u0142 malowa\u0107 obrazy, te nie wymaga\u0142y wi\u0119kszego wysi\u0142ku fizycznego.. \u015al\u0119cz\u0105c godzinami nad p\u0142\u00f3tnem, tworzy\u0142 realne pejza\u017ce . Malowa\u0142 ludzkie postacie, portrety. Malowa\u0142&nbsp; te\u017c wyimaginowany \u015bwiat. \u2026Ten zrodzony z wyobra\u017ani i my\u015bli. Przez ostatni rok powsta\u0142o wiele jego prac, tyle, \u017ce brakowa\u0142o ju\u017c dla nich miejsca w jego mieszkaniu. Wi\u0119c raz w tygodniu wybiera\u0142 si\u0119 z nimi na jarmark staroci. A, \u017ce mia\u0142 talent,&nbsp; zawsze uda\u0142o mu si\u0119 sprzeda\u0107 jakie\u015b swoje &#8222;Dzie\u0142o&#8221;.&nbsp; Nie by\u0142o to zawrotne kwoty, ale znacz\u0105co przyczyni\u0142y si\u0119 do polepszenia jego malarskiego &nbsp;bud\u017cetu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b w\u0142a\u015bnie by\u0142 Pi\u0105tkowy poranek. Dzie\u0144 w kt\u00f3rym zazwyczaj wybiera\u0142 si\u0119 na jarmark. Lecz gdy usiad\u0142 z kaw\u0105 przy oknie, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce &nbsp;pada deszcz ze \u015bniegiem, raz po raz oblepiaj\u0105c szyb\u0119 p\u0142atkami mokrego \u015bniegu,&nbsp; nawiewanymi przez wiatr ciskaj\u0105cy&nbsp; przy tym w szyb\u0119&nbsp; mokrymi li\u015b\u0107mi.; &#8221; <em>Dzisiaj to raczej si\u0119 nie wybior\u0119<\/em>&#8221; &#8211; Pomy\u015bla\u0142 robi\u0105c kolejny \u0142yk kawy. Wtedy te\u017c, zauwa\u017cy\u0142 \u017ce na jednej z trzech \u0142awek, rozstawionych wok\u00f3\u0142 pnia drzewa siedzi jaka\u015b posta\u0107, obwini\u0119ta kawa\u0142kiem brezentu. Zielony skwer, znajdowa\u0142 si\u0119 niedaleko od ruchliwego centrum. Na dodatek obok przebiega\u0142a jedna z g\u0142\u00f3wnych arterii miasta. Naprzeciwko znajdowa\u0142 si\u0119 przystanek tramwajowy ,&nbsp; parking i co ma znaczenie w dalszej cz\u0119\u015bci opowiadania po przeciwnej stronie ulicy wznosi\u0142y si\u0119&nbsp; zabudowania Uczelni. \u2026Wi\u0119c na Owych \u0142aweczkach zawsze kto\u015b siedzia\u0142. \u2026Przewa\u017cnie studenci odpoczywali tu w przerwach od zaj\u0119\u0107; <em>&#8221; Ale \u017ceby w taka pogod\u0119 jak dzi\u015b i o tej porze!?&#8221;<\/em> &#8211; Ignacego zdziwi\u0142 ten widok.; &#8222;<em>Mo\u017ce to jaki\u015b bezdomny?&#8221;<\/em> &#8211; Przesz\u0142o mu przez my\u015bl, gdy wpatrzony w to,&nbsp; co za oknem, wypi\u0142 ostatni \u0142yk kawy. Potem jak zwykle co rano zaj\u0105\u0142 si\u0119&nbsp; prozaicznymi czynno\u015bciami,&nbsp; jak pos\u0142anie rozgrzebanego \u0142\u00f3\u017cka, zmian\u0105 pi\u017camy na co\u015b bardziej&nbsp; konkretnego i ciep\u0142ego. Toaleta i inne , mniej lub bardziej wa\u017cne czynno\u015bci.&nbsp; Gdy po godzinie, postanowi\u0142, \u017ce najwy\u017csza pora zje\u015b\u0107 \u015bniadanie, podchodz\u0105c do okna&nbsp; nad blatem aneksu, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce posta\u0107 nadal tkwi&nbsp; w tym samym miejscu na \u0142awce.; <em>&#8221; \u2026Sobie znalaz\u0142 miejsce!?. \u2026Te\u017c co\u015b!?&#8221;<\/em> &#8211; Ignacy pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105 z dezaprobat\u0105 i zaj\u0105\u0142 si\u0119 robieniem kanapek. \u2026Gdy ju\u017c zjad\u0142 \u015bniadanie i obmywa\u0142 po nim kubek po herbacie, posta\u0107&nbsp; nie znik\u0142a, nadal swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105&nbsp; dra\u017cni\u0142a&nbsp; my\u015bli Ignacego.; &#8221; <em>Wola\u0142bym, \u017ceby sobie stad poszed\u0142. \u2026A bo to wiadomo co za cz\u0142owiek!?&#8221;<\/em> &#8211; Ignacy wprawdzie mieszka\u0142 w pi\u0119trowej kamienicy, lecz do jego mieszkania w suterenie &nbsp;prowadzi\u0142o osobne wej\u015bcie, w\u0142a\u015bnie na wprost drzewa i \u0142awek ; <em>&#8221; A bo to ma\u0142o razy, kto\u015b dobija\u0142 si\u0119 noc\u0105&nbsp; do drzwi. \u2026\u0141obuzeria i tyle!&#8221;. &#8211;<\/em> Ignacy mia\u0142 obawy, \u017ce Kto\u015b mo\u017ce zak\u0142\u00f3ci\u0107 jego spok\u00f3j. Dr\u0119czy\u0142o go r\u00f3wnie\u017c odrobin\u0119 sumienie; <em>&#8221; A mo\u017ce co\u015b mu dolega!?. \u2026Nie daj Panie, jeszcze mi tu zamarznie&nbsp; i dopiero b\u0119dzie!?&#8221;<\/em> -Ignacy dr\u0119czony fatalistycznymi wizjami swoich my\u015bli, postanowi\u0142 zareagowa\u0107 i w jaki\u015b spos\u00f3b sk\u0142oni\u0107 Ow\u0105 posta\u0107, do zmiany swojego lokum. Za\u0142o\u017cy\u0142 kurtk\u0119 i czapk\u0119, naci\u0105gaj\u0105c na uszy. \u2026Nie w\u0142o\u017cy\u0142 tylko konkretnego obuwia.&nbsp; W ciep\u0142ych bamboszach uchyli\u0142 drzwi &nbsp;staj\u0105c na ich &nbsp;progu i g\u0142o\u015bno zawo\u0142a\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To miejsce nie nadaje si\u0119 na noclegowni\u0119!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy posta\u0107 si\u0119 poruszy\u0142a, ods\u0142aniaj\u0105c g\u0142ow\u0119 spod brezentu, obr\u00f3ci\u0142a w jego stron\u0119. Oczom Ignacego ukaza\u0142a si\u0119&nbsp; zap\u0142akana twarz m\u0142odej kobiety . \u2026Bardzo znajom\u0105 twarz. Popatrzy\u0142a na niego swoimi zielonymi oczami. &#8211; Pomi\u0119dzy kosmykami d\u0142ugich blond w\u0142os\u00f3w. Kontrastowa\u0142o to z rozmytym od \u0142ez, &nbsp;czarnym&nbsp; tuszem do rz\u0119s.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Do nocy jeszcze daleko. &#8211; odpar\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignac nie spodziewa\u0142 si\u0119, \u017ce t\u0105 postaci\u0105 mo\u017ce by\u0107 kobieta. Wyobra\u017ca\u0142 sobie, &nbsp;nie wiedzie\u0107 dlaczego, \u017ce to musi by\u0107 m\u0119\u017cczyzna. \u2026Znaczy si\u0119,&nbsp; by\u0142 przekonany , \u017ce to m\u0119\u017cczyzna, bo Jej sylwetka, okryta tym brezentem przypomina\u0142a bardziej m\u0119\u017cczyzn\u0119 . A poza tym, do &nbsp;tej pory spotyka\u0142 tylko bezdomnych i meneli w\u0142a\u015bnie tej p\u0142ci. Nie bardzo wiedzia\u0142 jak odpowiedzie\u0107, wiec tylko dla spokoju rzuci\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A mo\u017cesz Ty sobie st\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A dok\u0105d!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A nie wiem!?&#8230; Gdzie oczy ponios\u0105, byle dalej st\u0105d. &#8211; <\/em>odpar\u0142 podirytowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy&nbsp; chcia\u0142 si\u0119 pozby\u0107 intruza i problem\u00f3w, kt\u00f3rych m\u00f3g\u0142by by\u0107 przyczyn\u0105. Wi\u0119c&nbsp; kurtuazj\u0119 od\u0142o\u017cy\u0142 na bok.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To miejsce publiczne, ka\u017cdy tu mo\u017ce siedzie\u0107 Dziadku. \u2026We\u017a si\u0119&nbsp; odpieprz ode Mnie co!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Odpar\u0142a Kobieta, zn\u00f3w&nbsp; opatulaj\u0105c si\u0119 w brezent, znikn\u0119\u0142a pod nim.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8221; Przyczepi\u0142 si\u0119 pieprzony dziadyga nie w tym momencie co trzeba!<\/em>&#8221; -Marta&nbsp; By\u0142a w\u015bciek\u0142a. Od godziny trzyma\u0142a w r\u0119ce telefon z kt\u00f3rego futera\u0142u wystawa\u0142 listek tabletek Paracetamolu. Przez t\u0119 godzin\u0119 nie mog\u0142a si\u0119 odwa\u017cy\u0107 po\u0142kn\u0105\u0107 wszystkich na raz<em>; &#8221; Po choler\u0119 on tu przyszed\u0142!?&#8221;<\/em> &#8211; wsun\u0119\u0142a&nbsp; listek, tak aby nie wystawa\u0142 i&nbsp; \u015bcisn\u0119\u0142a futera\u0142 z telefonem w d\u0142oni; &#8221; <em>Poczekam a\u017c si\u0119 sp\u0142awi\u2026&#8221; <\/em>&nbsp;Dziewczynie od kilku tygodnie, przytrafia\u0142y si\u0119 tylko same nieszcz\u0119\u015bcia. To j\u0105 za\u0142ama\u0142o. Ju\u017c nie mia\u0142a si\u0142 walczy\u0107 z przeciwno\u015bciami losu. &nbsp;Jedynym&nbsp; wyj\u015bciem z tej sytuacji, jakie&nbsp; przysz\u0142o jej do g\u0142owy, to zako\u0144czy\u0107 swoje \u017cycie; &#8222;<em>Razem z nim, sko\u0144cz\u0105 si\u0119 Moje&nbsp; problemy&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nadal sta\u0142 na progu, zastanawiaj\u0105c si\u0119 jak zareagowa\u0107, co odpowiedzie\u0107 , lecz po chwili wszed\u0142 do korytarza&nbsp; zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi.; <em>&#8222;Opryskliwa Smarkula!&#8221; &#8211;<\/em> Nie m\u00f3g\u0142 przebole\u0107&nbsp; jej zachowania, lecz zaraz przemy\u015bla\u0142.; <em>&#8221; Nie by\u0142em wiele lepszy od Niej&#8221;<\/em>&#8211; I \u015bci\u0105gaj\u0105c bambosze, za\u0142o\u017cy\u0142 obuwie i zn\u00f3w otworzy\u0142 drzwi, tym razem jednak nie stan\u0105\u0142 na progu. Zamykaj\u0105c je za sob\u0105, podszed\u0142 do \u0142awki.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Pani wybaczy, ale&nbsp; zwa\u017cywszy na pogod\u0119 to miejsce nie nadaje si\u0119 na nasiad\u00f3wk\u0119 <\/em>&#8211; zacz\u0105\u0142<em> &#8211; Niech Pani wraca do domu, albo do miejsca w kt\u00f3rym jest ciep\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta gdy us\u0142ysza\u0142a zn\u00f3w jego g\u0142os, zrozumia\u0142a, \u017ce nie da jej spokoju; <em>&#8221; Cz\u0142owieku ja chce z sob\u0105 sko\u0144czy\u0107!&#8230; A ty si\u0119&nbsp; bezczelnie wpierdalasz w moje \u017cycie..&#8221;<\/em> &#8211; Mia\u0142a ochot\u0119 mu to wykrzycze\u0107.&nbsp; Lecz tylko ods\u0142oni\u0142a g\u0142ow\u0119, zrzucaj\u0105c ca\u0142e okrycie na oparcie \u0142awki. I nie patrz\u0105c na Ignacego odburkn\u0119\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale Pan namolny!?&#8230; No dobra ju\u017c sobie st\u0105d p\u00f3jd\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Lecz po tych s\u0142owach, wybuch\u0142a g\u0142o\u015bnym p\u0142aczem ;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tylko k\u00f3rwa!. \u2026Nie wiem dok\u0105d!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta nie mia\u0142a ju\u017c dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107. Ostatnim miejscem w kt\u00f3rym sp\u0119dzi\u0142a&nbsp; wczorajszy wiecz\u00f3r, by\u0142a \u0142awka&nbsp; w podziemiach dworcowej poczekalni.; &#8221; <em>Mog\u0142am jednak tam zosta\u0107, zad\u017agaliby mnie we \u015bnie. \u2026Nawet bym nie poczu\u0142a. \u2026A teraz co!?. Nie mam kompletnie niczego, poza tym co na sobie &nbsp;. Nie mam domu, rodziny, przyjaci\u00f3\u0142 a za ostatnie pieni\u0105dze kupi\u0142am te cholerne tabletki&#8221;<\/em>&#8211; Rozgoryczenie&nbsp; wymieszane ze z\u0142o\u015bci\u0105, wyp\u0142yn\u0119\u0142o \u0142zami<\/p>\n\n\n\n<p><em>-&#8221; Chce wzbudzi\u0107 lito\u015b\u0107, czy to prawdziwe!?&#8221;<\/em> &#8211; Zastanawia\u0142 si\u0119 Ignac, widz\u0105c jej reakcj\u0119 i p\u0142acz. Uzna\u0142 jednak, \u017ce to nie jest udawane.;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To ja mam propozycj\u0119<\/em>. &#8211; odpar\u0142 nie\u015bmia\u0142o &#8211; <em>Mo\u017ce wejdzie Pani do mnie, ogrzeje si\u0119 i wsp\u00f3lnie poszukamy jakiego\u015b rozwi\u0105zania?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Gdy to proponowa\u0142, jego my\u015bli&nbsp; stanowczo temu si\u0119 sprzeciwia\u0142y &#8221; <em>Cz\u0142owieku!? Po choler\u0119 pakujesz si\u0119 w k\u0142opoty?&#8221;<\/em>. Ona popatrzy\u0142a na Ignacego, przecieraj\u0105c oczy i twarz r\u0119k\u0105 odzian\u0105 w czarny r\u0119kaw kurtki. Spod r\u0119kawa wystawa\u0142a sina z zimna d\u0142o\u0144 \u015bciskaj\u0105ca telefon.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;<em>W\u0142a\u015bciwie to i tak mi ju\u017c wszystko oboj\u0119tne. Co ma by\u0107 to b\u0119dzie&#8221;<\/em> &#8211; Marta przysta\u0142a na jego propozycj\u0119, lecz odpar\u0142a k\u0105\u015bliwie;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>No dobra. \u2026Nie wygl\u0105da Pan na zbocze\u0144ca <\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A jak wygl\u0105daj\u0105 zbocze\u0144cy?<\/em> &#8211;&nbsp; odpar\u0142 pytaniem &nbsp;Ignacy.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna nic nie odpowiedzia\u0142a. Wsuwaj\u0105c&nbsp; do kieszeni kurtki telefon, zamierza\u0142a wsta\u0107 , lecz gdy tylko opar\u0142a si\u0119 o \u0142awk\u0119 i przechyli\u0142a &nbsp;na bok &#8211; &nbsp;straci\u0142a r\u00f3wnowag\u0119 . Przed upadkiem uratowa\u0142 j\u0105 Staruszek, \u0142api\u0105c za przedrami\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Uwa\u017caj Dziewczyno\u2026<\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&#8211; &#8222;A niby co robi\u0119!?. Siedz\u0119 tutaj od kilku godzin. \u2026Prawie ca\u0142kiem zesztywnia\u0142am.&#8221; &#8211;<\/em> przesz\u0142o jej przez my\u015bl, lecz&nbsp; \u0142api\u0105c drug\u0105 r\u0119k\u0105 za rami\u0119 Ignacego wsta\u0142a, rzucaj\u0105c kr\u00f3tkie &#8222;<em>Dzi\u0119kuj\u0119&#8221;. <\/em>Gdy &nbsp;stan\u0119\u0142a obok Ignacego, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest nieco wy\u017cszego&nbsp; wzrostu ni\u017c On.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jak siedzia\u0142a\u015b, wygl\u0105da\u0142a\u015b mimo wszystko na mniejsz\u0105 &#8211;<\/em> zauwa\u017cy\u0142, gdy poczu\u0142 na ramieniu jej ci\u0119\u017car.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; 170 centymetr\u00f3w, g\u0142upiej blondynki <\/em>\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>To o 10 &nbsp;centymetr\u00f3w wi\u0119cej od przem\u0105drza\u0142ego starca &#8211; <\/em>odpar\u0142 z przekor\u0105 Ignacy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ona nie &nbsp;odpowiedzia\u0142a nic. Praw\u0105 r\u0119k\u0105 wspiera\u0142a si\u0119 na Ignacym,&nbsp; lew\u0105 d\u0142oni\u0105 z\u0142apa\u0142a za brezent , ci\u0105gn\u0105c za&nbsp; sob\u0105&nbsp; i powoli poszli w kierunku drzwi do kamienicy. Po paru kroczkach, Odpowiedzia\u0142a Ignacemu;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie wygl\u0105da Pan na przem\u0105drza\u0142ego \u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Z ca\u0142ym szacunkiem. \u2026Mia\u0142em odpowiedzie\u0107 w podobnym tonie, ale wiesz co!?. \u2026To jednak g\u0142upota siedzie\u0107 w taki czas na dworze<\/em> &#8211; odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna tym razem te\u017c przemilcza\u0142a jego uwag\u0119. Ignacy zastanawia\u0142 si\u0119 dlaczego; <em>&#8221; Smarkula pewno ma obiekcj\u0119, \u017ce do niej m\u00f3wi\u0119 tak bezpo\u015brednio!?&#8221; &#8211; <\/em>wiec zaraz doda\u0142.;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wybacz, \u017ce zwracam si\u0119 do Ciebie per &#8222;Ty&#8221;<\/em> \u2026 <em>Masz jakie\u015b imi\u0119?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Marta<\/em> . &#8211; odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ja mam na imi\u0119 Ignacy, ale wola\u0142bym Marto, \u017ceby\u015bmy zostali przy formule &#8222;Pan&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dobrze prosz\u0119 Pana<\/em> &#8211; odpar\u0142a, akcentuj\u0105c &#8222;Pana&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026 Lecz w jej g\u0142owie kr\u0105\u017cy\u0142a tylko inna my\u015bl; &#8222;<em>Gdybym&nbsp; nie \u0142ykn\u0119\u0142a tych tabletek to na pewno bym zamarz\u0142a<\/em> \u2026 <em>Skutek by\u0142by ten sam!<\/em>&#8221; . Gdy doszli do drzwi a one otwar\u0142y si\u0119 szeroko, poczu\u0142a uderzenie ciep\u0142a na twarzy. Weszli do kr\u00f3tkiego holu. \u2026Po prawej stronie by\u0142 d\u0142ugi na d\u0142ugo\u015b\u0107&nbsp; wieszaka&nbsp; z szafk\u0105&nbsp; i wisz\u0105cego obok niej lustra. Po lewej stronie, d\u0142ugo\u015b\u0107 mo\u017cna by\u0142o mierzy\u0107 ilo\u015bci\u0105 powieszonych obraz\u00f3w na \u015bcianie. Ignacy zsun\u0105\u0142 ze st\u00f3p obuwie zak\u0142adaj\u0105c&nbsp; bambosze. Powiesi\u0142 kurtk\u0119, wsadzaj\u0105c do jej r\u0119kawa czapk\u0119. A potem patrz\u0105c na Dziewczyn\u0119, powiedzia\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>\u015aci\u0105gnij te przemoczona kurtk\u0119. \u2026I daj Mi&nbsp; &#8222;To, to&#8221;<\/em> &#8211; tu Ignacy wskaza\u0142 na oblepion\u0105 &nbsp;\u015bniegiem i b\u0142otem &nbsp;brezentowa p\u0142acht\u0119. <em>-\u2026 Bo zapaskudzisz pod\u0142og\u0119.<\/em> &#8211; wyja\u015bni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy Marta \u015bci\u0105ga\u0142a przemoczone odzienie, On zwijaj\u0105c w k\u0142\u0119bek&nbsp; sztywn\u0105 tkanin\u0119, znikn\u0105\u0142 na moment w g\u0142\u0119bi mieszkania. Ona&nbsp; k\u0142ad\u0105c kurtk\u0119 na szafce pod wieszakiem, ogl\u0105da\u0142a obrazy po przeciwnej stronie; <em>&#8221; Kto wiesza obok siebie pejza\u017c&nbsp; z abstrakcyjnym portretem!?<\/em> &#8221; &#8211; pomy\u015bla\u0142a widz\u0105c oba dzie\u0142a Ignacego. Ten w\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wiesz Ty co!?&#8230; Te buty mo\u017cesz te\u017c zdj\u0105\u0107<\/em> &#8211; oznajmi\u0142 patrz\u0105c na zadeptan\u0105 b\u0142otem wyk\u0142adzin\u0119<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Oj przepraszam. \u2026Tylko si\u0119 obr\u00f3ci\u0142am, bo mnie zastanowi\u0142y te obrazy\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Aa. \u2026Nie ma co si\u0119 nad nimi zastanawia\u0107, by\u0142o miejsce to powiesi\u0142em<\/em> &#8211; odpar\u0142 oboj\u0119tnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna przykucn\u0119\u0142a, rozsznurowuj\u0105c ub\u0142ocone Glany. Lecz zadziera\u0142a g\u0142ow\u0119 do g\u00f3ry, patrz\u0105c na \u015bcian\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To Pan namalowa\u0142?. \u2026Ca\u0142kiem &#8222;ciekawie&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A dzi\u0119kuj\u0119. Tak&nbsp; to Moje\u2026<\/em> &#8211; odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nie my\u015bla\u0142 wchodzi\u0107 w konwersacj\u0119, buduj\u0105c w ten spos\u00f3b jakie\u015b relacje pomi\u0119dzy nimi; &#8222;<em>Im szybciej sobie p\u00f3jdzie, tym lepiej&#8221;<\/em> &#8211; Tylko t\u0119 my\u015bl p\u00f3ki co, bra\u0142 pod uwag\u0119. Gdy Marta stan\u0119\u0142a ju\u017c w salonie z przyciasnymi kapciami na stopach, kt\u00f3re podsun\u0105\u0142 jej Ignacy , jej uwag\u0119 zn\u00f3w &nbsp;przyku\u0142y obrazy wisz\u0105ce &nbsp;na &nbsp;wszystkich \u015bcianach wn\u0119trza.;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Sporo tego!<\/em>&nbsp; &#8211; stwierdzi\u0142a&nbsp; zaskoczona ilo\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No c\u00f3\u017c, nie pr\u00f3\u017cnuj\u0119<\/em> &#8211; odpar\u0142. &#8211; <em>Mo\u017ce usi\u0105d\u017amy, ja zrobi\u0119 gor\u0105c\u0105 herbat\u0119 a Ty mi co- nieco na\u015bwietlisz sw\u00f3j problem?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna usiad\u0142a&nbsp; przy stole, na miejscu wprost okna. \u2026Tego na kt\u00f3rym zwyk\u0142 siada\u0107 Ignacy; &#8221; <em>Akurat tu musia\u0142a si\u0105\u015b\u0107!?&#8221; &#8211;<\/em> Wzburzy\u0142 si\u0119, lecz to jego wzburzenie, nie odzwierciedli\u0142o si\u0119&nbsp; \u017cadnym gestem, czy grymasem na twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To opowiadaj<\/em>. &#8211; rzuci\u0142 , &nbsp;nalewaj\u0105c do czajnika wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale o czym!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u2026 Jak si\u0119 tu znalaz\u0142a\u015b i dlaczego nie masz dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107?. \u2026Nie jeste\u015b z miasta?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie. Mieszkam\u2026 Mieszka\u0142am&nbsp; &#8211; <\/em>poprawi\u0142a si\u0119<em> &#8211; W zabitej dechami wiosce na ko\u0144cu \u015bwiata.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Za daleko by tam wr\u00f3ci\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Daleko i w\u0142a\u015bciwie to nie ma do czego wraca\u0107 &#8211; <\/em>odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Do &#8222;czego&#8221; czy do Kogo?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u2026Do &#8222;Kog&#8221;&nbsp; to ju\u017c na pewno nie ma!. &#8211; <\/em>odpar\u0142a, lecz w tym samym momencie pomy\u015bla\u0142a; &#8221; <em>A co mam powiedzie\u0107 Staruszkowi, \u017ce m\u00f3j ojczym z moj\u0105 mam\u0105 , zapili si\u0119 nie \u015bmier\u0107?. \u2026A starszy brat, kaza\u0142 mi si\u0119 wynosi\u0107 z rodzinnego domu?&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&#8211; W takim razie co robisz tu w mie\u015bcie? &#8211; <\/em>pytanie Ignacego, wybi\u0142o j\u0105 z toku my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Studiuj\u0119 .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Studiujesz. \u2026Czyli mog\u0142aby\u015b mieszka\u0107 w akademiku?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; I owszem, spe\u0142nia\u0142am kryteria by mieszka\u0107 w akademiku . W tym roku jednak zawali\u0142am spraw\u0119 &#8211; Za p\u00f3\u017ano z\u0142o\u017cy\u0142am podanie. Wi\u0119c podnajmowa\u0142am z kole\u017cank\u0105 mieszkanie. Ale ona zrezygnowa\u0142a ze studi\u00f3w . &#8211;<\/em> m\u00f3wi\u0142a spokojnym g\u0142osem <em>&#8211; \u2026To pomieszkiwa\u0142am na waleta w akademiku u kole\u017canek z roku, ale w ko\u0144cu i to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Na wynajem w\u0142asnego mieszkania mnie nie&nbsp; by\u0142o sta\u0107. Wiec szuka\u0142am pracy\u2026 Znalaz\u0142am w jednej restauracji jako kelnerka. Jej w\u0142a\u015bciciel, zaproponowa\u0142 mi t\u0119 prac\u0119 i mieszkanie z nim w zamian za seks\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach Ignacy ma\u0142o co nie rozla\u0142 wrz\u0105tku, zalewaj\u0105c kubki z herbat\u0105;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ile Ty masz lat?<\/em> &#8211; zaciekawi\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>-23. \u2026W sam raz na seks<\/em> &#8211; odpar\u0142a przekornie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale to niemoralne i nieetyczne!. \u2026I co zgodzi\u0142a\u015b si\u0119? &#8211; <\/em>docieka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A Pan?. \u2026Gdyby Pan nie mia\u0142 gdzie mieszka\u0107 a jaka\u015b emerytka z\u0142o\u017cy\u0142by &nbsp;Panu podobn\u0105&nbsp; propozycj\u0119, zgodzi\u0142by si\u0119 Pan?. \u2026Ja si\u0119 zgodzi\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy chwytaj\u0105c gor\u0105ce kubki z herbat\u0105, postawi\u0142 je na stole, siadaj\u0105c naprzeciwko Dziewczyny;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Poza przytulaniem, to ja raczej w sprawach seksu, niewiele mam ju\u017c do zaoferowania \u2026Nie mam 23 lat. Ale jest co\u015b w tym co m\u00f3wisz, cho\u0107 trudno mi poj\u0105\u0107, \u017cebym kiedy\u015b musia\u0142 stan\u0105\u0107&nbsp; przed takim wyborem!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach Ignacy wsta\u0142 ponownie i odwracaj\u0105c si\u0119, wyci\u0105gn\u0105\u0142 z szafki cukierniczk\u0119 a z szuflady dwie \u0142y\u017ceczki, poczym usiad\u0142 ponownie, lecz nie naprzeciwko a obok Dziewczyny, pytaj\u0105c;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No to co dalej?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dalej!?. \u2026Znudzi\u0142am si\u0119 Mu, znalaz\u0142 inn\u0105. \u2026Miesi\u0105c temu, wywali\u0142&nbsp; Mnie&nbsp; z mieszkania i pracy. Wszystko co mia\u0142am, mia\u0142am od niego. \u2026Odebra\u0142 co jego!. Wysz\u0142am stamt\u0105d w tym co mam na sobie, plecakiem i torebk\u0105\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To gdzie od tej pory&nbsp; si\u0119 podziewa\u0142a\u015b?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ca\u0142ymi dniami wysiadywa\u0142am na uczelni, dok\u0105d tylko si\u0119 da\u0142o. \u2026Wieczorami chodzi\u0142am &nbsp;na dworzec kolejowy. Tam w podziemnych korytarzach jest sporo zakamark\u00f3w w kt\u00f3rych mo\u017cna przekima\u0107 a\u017c do rana. W mi\u0119dzy- czasie, szuka\u0142am jakiego\u015b innego lokum, ale bez skutku. Miejsc\u00f3wka na dworcu, wydawa\u0142a si\u0119 by\u0107 dobra. &#8211; Do wczorajszego wieczora. \u2026Przysz\u0142am tam ko\u0142o 23. Zostawi\u0142am plecak&nbsp; i torebk\u0119 na \u0142awce obok. \u2026Dobrze, \u017ce wcze\u015bniej wyci\u0105gn\u0119\u0142am z niej telefon i portfel, bo na kolacje kupowa\u0142am&nbsp; bu\u0142k\u0119\u2026 Nie chcia\u0142o mi si\u0119 z powrotem&nbsp; wk\u0142ada\u0107 tych rzeczy do plecaka, wsun\u0119\u0142am tylko do kieszeni kurtki. \u2026W portfelu by\u0142o wszystko, poza wi\u0119ksz\u0105 sum\u0105 pieni\u0119dzy , bo takiej nigdy nie mia\u0142am. Ale&nbsp; karta do banku, legitymacje, dow\u00f3d osobisty. Gdyby to ukradli to nie wiem!?.&nbsp; A usiad\u0142am tylko na chwilk\u0119&nbsp; i mi si\u0119 zdrzemn\u0119\u0142o. Jedna chwila!. \u2026Gdy si\u0119 ockn\u0119\u0142am, po moich rzeczach nie by\u0142o ani \u015bladu\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Trzeba by\u0142o zg\u0142osi\u0107 to na policj\u0119. &nbsp;Albo do starzy kolei !?\u2026<\/em> &#8211; przerwa\u0142 jej.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u0141atwo Panu powiedzie\u0107. \u2026Tam noc\u0105 rz\u0105dz\u0105 bezdomni. Maj\u0105 swoje rewiry. To oni decyduj\u0105, czy kto\u015b mo\u017ce si\u0119 tam wprowadzi\u0107 czy nie. Ja nie&nbsp; pyta\u0142am nikogo o zdanie, by\u0142am intruzem. Panu si\u0119 wydaje, \u017ce policja znalaz\u0142a by winnych kradzie\u017cy?\u2026 I to w miejscu w kt\u00f3rym nie ma kamer monitoringu i ludzi!?. Przestraszy\u0142am si\u0119, \u017ce mog\u0142o by\u0107 o wiele gorzej ni\u017c tylko kradzie\u017c&nbsp; moich bezwarto\u015bciowych rzeczy, bo poza paroma ciuchami i kilkoma ksi\u0105\u017ckami nie mia\u0142am nic. Do 4 w nocy tu\u0142a\u0142am si\u0119 po mie\u015bcie. W jednym kontenerze ze \u015bmieciami znalaz\u0142am t\u0119 p\u0142acht\u0119 i przysz\u0142am tu, blisko uczelni. Znam to miejsce. Pod tym drzewem jest jak pod parasolem. Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce to dobre miejsce na przenocowanie &#8211; <\/em>Sk\u0142ama\u0142a!.&nbsp; &#8211; <em>&nbsp;Tylko nie wzi\u0119\u0142am pod uwag\u0119 faktu, \u017ce mo\u017ce by\u0107 a\u017c tak zimno\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>-Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119. &#8230; &#8211; <\/em>zn\u00f3w przerwa\u0142<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Ignacy od\u0142o\u017cy\u0142 pusty kubek z reszt\u0105 fus\u00f3w&nbsp; na dnie; &#8221; <em>Cholera i co ja mam teraz zrobi\u0107!?&#8221;<\/em> &#8211; Kolokwialnie zaakcentowana my\u015bl, zakr\u0119ci\u0142a si\u0119 pytaniem w jego g\u0142owie. Z jednej strony wsp\u00f3\u0142czu\u0142 Dziewczynie.&nbsp; Z drugiej, nie bardzo chcia\u0142, by jej pom\u00f3c; <em>&#8221; Lepiej odpycha\u0107 ni\u017c przyci\u0105ga\u0107. \u2026Bo przyci\u0105ganie wi\u0105\u017ce si\u0119 z odpowiedzialno\u015bci\u0105 i problemami&#8221; <\/em>. Ona gdy wypi\u0142a herbat\u0119, obr\u00f3ci\u0142a&nbsp; w stron\u0105 salonu, patrz\u0105c na wn\u0119trze.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Pan tu mieszka sam?. \u2026Nie ma Pan \u017cony, dzieci , wnuk\u00f3w?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>W pierwszym momencie Ignacy mia\u0142 zaprzeczy\u0107. Te u\u0142amki sekund zawahania, objawi\u0142y si\u0119 nerwowym przechylaniem kubka na boki.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Sam<\/em> .- potwierdzi\u0142&nbsp; z pewn\u0105 obaw\u0105 w g\u0142osie i na moment zamilk\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8221; <em>Jeszcze zechce prosi\u0107, \u017cebym jej odst\u0105pi\u0142 pok\u00f3j po Annie!?&#8221;<\/em> &#8211; Lecz po tej my\u015bli , eksplodowa\u0142a nast\u0119pna <em>&#8221; W\u0142a\u015bciwie co mam do stracenia!? \u2026Dobry uczynek mile widziany w Niebie o ile do niego trafi\u0119&#8221; .<\/em> &#8211; lecz doko\u0144czy\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>Sam, jak wida\u0107. \u2026I nie narzekam na samotno\u015b\u0107<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Marta&nbsp; &nbsp;wyczu\u0142a&nbsp; aluzj\u0119 i obawy Ignacego. Odwracaj\u0105c g\u0142ow\u0119 w jego stron\u0119 wymamrota\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, ogrza\u0142am si\u0119 t\u0105 herbat\u0105. \u2026To si\u0119 zbieram. Mo\u017ce ju\u017c da si\u0119 gdzie\u015b wej\u015b\u0107 na uczelni\u0119!? &#8211; <\/em>odpar\u0142a<\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&#8222;Cholera!. A ju\u017c mi w g\u0142upiej g\u0142owie zakie\u0142kowa\u0142a nadzieja&#8221; &#8211; <\/em>Ta my\u015bl uwydatni\u0142a si\u0119 \u0142zami w &nbsp;oczach&nbsp; Marty. \u2026 Zamierza\u0142a wsta\u0107 i wyj\u015b\u0107,&nbsp; lecz gdy tylko wspar\u0142a si\u0119 r\u0119koma za krzes\u0142o, Ignacy stanowczym tonem zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do niej;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Siadaj z powrotem!. \u2026Przecie\u017c Ci\u0119 nie wyganiam.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ona pokornie usiad\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Daj mi chwile, zastanawiam si\u0119 jak Ci pom\u00f3c. \u2026Znaczy si\u0119 wiem jak Ci pom\u00f3c, tylko nie wiem, czy to mi wyjdzie na dobre!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142 na jej czerwone wypieki na policzkach i oczy, nabrzmia\u0142e \u0142zami. Napotykaj\u0105c jej wzrok, uciek\u0142 od niego, spogl\u0105daj\u0105c w dno kubka po herbacie , jakby chcia\u0142 policzy\u0107 fusy na jego dnie . \u0141zy&nbsp; z twarzy Dziewczyny, zacz\u0119\u0142y skapywa\u0107&nbsp; po jej&nbsp; brodzie. Rozmaza\u0142a je d\u0142oni\u0105, lecz to nie wiele da\u0142o. Wci\u0105\u017c nap\u0142ywa\u0142y nowe.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie rycz ju\u017c. \u2026\u0141zy nie pomagaj\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wymamrota\u0142 i podni\u00f3s\u0142 si\u0119, odk\u0142adaj\u0105c kubek na kuchenny blat , podszed\u0142 do drzwi, obok lustra w holu;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tu jest \u0142azienka &#8211; <\/em>poinformowa\u0142 a potem znik\u0142 wewn\u0105trz niej, by po chwili zn\u00f3w si\u0119 pojawi\u0107 z opakowaniem chusteczek , podaj\u0105c Marcie;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&#8211; <em>Wytrzyj twarz, ca\u0142a upa\u0107kana jest tuszem do rz\u0119s i wygl\u0105dasz fatalnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ona&nbsp; , wyci\u0105gaj\u0105c jedn\u0105 z nich , zacz\u0119\u0142a przeciera\u0107 oczy. Lecz efekt&nbsp; tego zabiegu, tylko pogorszy\u0142 jej wygl\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wiesz co!?&#8230; Najlepiej to id\u017a obmyj twarz.<\/em> &#8211; spostrzeg\u0142 Ignacy.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna wsta\u0142a i wesz\u0142a do \u0142azienki, nie zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi. A &nbsp;Ignacy uda\u0142 si\u0119 do sypialni Anny. &nbsp;Kolejne drzwi za \u0142azienk\u0105. Ma\u0142o kiedy tam zagl\u0105da\u0142 przez ostatnie dwa lata. Od jej \u015bmierci nie wiele si\u0119 tam&nbsp; zmieni\u0142o. Poza nowym wygodnym \u0142\u00f3\u017ckiem, kt\u00f3re zajmowa\u0142o wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 pokoiku, wci\u0105\u017c sta\u0142y w nim jej stare, zabytkowe meble. \u2026On tylko obwiesi\u0142 \u015bcinany obrazami w kolorach b\u0142\u0119kitu. Anna uwielbia\u0142a ten kolor. Rozsuwaj\u0105c szuflad\u0119 na po\u015bciel, wyci\u0105gn\u0105\u0142 poduszk\u0119 i ko\u0142dr\u0119, rzucaj\u0105c na gruby, za\u015bcielony narzut\u0105 materac. Potem wyj\u0105\u0142&nbsp; z starej szafy &nbsp;prze\u015bcierad\u0142o i podszewki na po\u015bciel, te\u017c rzucaj\u0105c na \u0142\u00f3\u017cko. &#8221; <em>Nie cierpi\u0119 przebiera\u0107 po\u015bcieli. \u2026Tyle mo\u017ce zrobi\u0107 sama&#8221; &#8211;<\/em>Pomy\u015bla\u0142 patrz\u0105c na \u0142\u00f3\u017cko.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym samym czasie, gdy Marta wesz\u0142a do \u0142azienki i spojrza\u0142a na swoje odbicie w lustrze , pomy\u015bla\u0142a to co przed chwil\u0105 stwierdzi\u0142 Ignacy, lecz nieco inaczej sformu\u0142owa\u0142a ; &#8221; <em>Ja piernicz\u0119!?&nbsp; \u2026Tragedia&#8221;<\/em> &#8211; Odkr\u0119ci\u0142a kurek obmywaj\u0105c twarz. Potem , naciskaj\u0105c na zasobnik kt\u00f3ry sta\u0142 na umywalce, nabra\u0142a myd\u0142a&nbsp; wcieraj\u0105c je w mokr\u0105 twarz, i jeszcze raz sp\u0142uka\u0142a wod\u0105. Potem popatrzy\u0142a &nbsp;zn\u00f3w w swoje odbicie<em>;&#8221; Niewiele lepiej!&#8221;<\/em> &#8211; Stwierdzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nadal sta\u0142 obok&nbsp; \u0142\u00f3\u017cka, my\u015bl\u0105c nad ca\u0142a sytuacj\u0105 ; <em>&#8221; To na wszelki wypadek, gdyby jednak musia\u0142a tu zosta\u0107. \u2026Mimo wszystko to jeszcze dziecko. \u2026I co, \u017ce 20-paroletnie i wysokie!?&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Gdzie Pan jest?<\/em> &#8211; us\u0142ysza\u0142 jej g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tutaj!.<\/em> &#8211; odpar\u0142 i robi\u0105c dwa kroki w ty\u0142, cofn\u0105\u0142 si\u0119 do salonu.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta &nbsp;sta\u0142a obok drzwi do \u0142azienki, trzymaj\u0105c&nbsp; obur\u0105cz bia\u0142y,&nbsp; frotowy r\u0119cznik;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie zauwa\u017cy\u0142am niedomytego tuszu na szyi i wytar\u0142am w r\u0119cznik.<\/em> &#8211; powiedzia\u0142a z niepewno\u015bci\u0105 w g\u0142osie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No i co!?. \u2026Przecie\u017c to tylko r\u0119cznik, wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej i tak si\u0119 zbrudzi . Po prostu wrzu\u0107 do kosza na pranie &#8211;<\/em> odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ona znikn\u0119\u0142a na moment. W tym momencie da\u0142o si\u0119 us\u0142ysze\u0107 stukot zamykanej pokrywy kosza na pranie. Gdy wysz\u0142a z \u0142azienki , zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi Ignacy popatrzy\u0142 na ni\u0105;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No wygl\u0105dasz ju\u017c lepiej\u2026 Gdyby nie te &#8222;podkowy&#8221; pod oczami. Ale, ale!?. \u2026M\u00f3wi\u0142a\u015b co\u015b, \u017ce chcia\u0142a\u015b i\u015b\u0107 na uczelni\u0119. \u2026Masz dzisiaj jakie\u015b zaj\u0119cia?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak. \u2026 O 16,00 jest wyk\u0142ad. Obecno\u015b\u0107 obowi\u0105zkowa. \u2026Ale spoko!, pokr\u0119c\u0119 si\u0119 do &nbsp;godziny 16 po korytarzach. &#8211; <\/em>odpowiedzia\u0142a, lecz jak zwykle pomy\u015bla\u0142a ca\u0142kiem cos innego<em>;&#8221; Gdyby\u015b Staruszku nie wtr\u0105ci\u0142 si\u0119 w moje \u017cycie, na pewno bym na ten wyk\u0142ad nie posz\u0142a!&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy spojrza\u0142 na zegar, wisz\u0105cy pomi\u0119dzy obrazami na \u015bcianie &#8211; by\u0142a 9,20.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale\u017c ja jestem &#8222;Spoko&#8221;<\/em> &#8211; zaakcentowa\u0142 &#8211; <em>Tylko tak rozwa\u017cam. \u2026Bo do godziny 16 jest sporo czasu!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Zamilk\u0142, bo zn\u00f3w w g\u0142owie odezwa\u0142y si\u0119 jego natr\u0119tne my\u015bli; <em>&#8221; No co ty robisz!?. \u2026Pewnie, &nbsp;jeszcze zaproponuj jej \u015bniadanie, obiad i kolacj\u0119!&#8221; &#8211; <\/em>Lecz&nbsp; On mimo wszystko, nie\u015bmia\u0142o zacz\u0105\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Jest wolny pok\u00f3j z wygodnym \u0142\u00f3\u017ckiem, pomy\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017cesz przez te par\u0119 godzin si\u0119 przespa\u0107, odpocz\u0105\u0107, wyciszy\u0107 emocje. \u2026Co Ty na to?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta nic nie odpowiedzia\u0142a, tylko zn\u00f3w zacz\u0119\u0142a szlocha\u0107;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Co Ty masz z tym p\u0142aczem!?<\/em> &#8211; Ignac wiedzia\u0142, \u017ce kobiety potrafi\u0105 p\u0142aka\u0107 i to bez powodu &#8222;<em>Ale, \u017ceby a\u017c tak cz\u0119sto!?&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Bo pierwszy raz, spotka\u0142am kogo\u015b tak fajnego jak Pan &#8211; Odpar\u0142a \u0142kaj\u0105c.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie jestem ani &#8222;fajny&#8221; ani dobry. \u2026Mam tylko serce i sumienie <\/em>\u2026<em>To jak?. Ten p\u0142acz oznacza , \u017ce przystajesz na propozycj\u0119 i si\u0119 zgadzasz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak!. &#8211; Odpar\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Nabrzmia\u0142e policzki Marty &nbsp;w grymasie u\u015bmiechu, oblewa\u0142y \u0142zy rado\u015bci . \u2026Nie wiedzia\u0142a jak to si\u0119 wszystko potoczy dalej i , co b\u0119dzie jak ju\u017c si\u0119 &nbsp;obudzi . &#8221; <em>\u2026A mo\u017ce ja nadal \u015bpi\u0119, bo \u0142ykn\u0119\u0142am te pigu\u0142y!?&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale ja nie mam niczego, poza tym co na sobie\u2026 Prosz\u0119 Pana.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie chc\u0119 od Ciebie niczego. \u2026Tym bardziej tego,&nbsp; co masz na sobie <\/em>&#8211; za\u017cartowa\u0142 Ignacy , podobnie do Marty nadymaj\u0105c policzki w grymasie u\u015bmiechu, lecz jego by\u0142y&nbsp; ca\u0142kiem suche.;<\/p>\n\n\n\n<p><em>-Kiedy\u015b kupi\u0142em frotow\u0105 pi\u017cam\u0119. \u2026Nigdy jej nawet nie rozpakowa\u0142em. Mo\u017ce by\u0107 za ma\u0142a na Ciebie, ale za to na pewno jest&nbsp; za szeroka\u2026<\/em> &#8211; Nadal si\u0119 u\u015bmiecha\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta, zginaj\u0105c r\u0119k\u0119,&nbsp; obtar\u0142a policzki r\u0119kawem swojego czarnego swetra z we\u0142nianej w\u0142\u00f3czki,&nbsp; podra\u017cnione zmieni\u0142y kolor na&nbsp;&nbsp; jaskrawo- czerwony.&nbsp; A Ona poczu\u0142a ciep\u0142o wypiek\u00f3w; <em>&#8221; Musz\u0119 wygl\u0105da\u0107 komicznie!?&#8221;. <\/em>\u2026Faktycznie wygl\u0105da\u0142o to zabawnie &#8211; czerwie\u0144 na twarzy kontrastowa\u0142a do jej blond w\u0142os\u00f3w. \u2026I zielonych oczu. Lecz w tym momencie Ignacy ju\u017c nie&nbsp; patrzy\u0142 na Mart\u0119. Z powrotem wszed\u0142 do sypialni staj\u0105c przed szaf\u0105 , zacz\u0105\u0142 przebiera\u0107 rzeczy w jednej z jej p\u00f3\u0142ek. Po chwili obr\u00f3ci\u0142 si\u0119, trzymaj\u0105c w d\u0142oniach , opakowan\u0105 foli\u0105 , frotow\u0105 pi\u017cam\u0119 w kolorze be\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Mam!<\/em> &#8211; Us\u0142ysza\u0142a Marta zza drzwi .<\/p>\n\n\n\n<p>Ona zrobi\u0142a kilka krok\u00f3w i staj\u0105c w drzwiach do sypialni, bada\u0142a wn\u0119trze wzrokiem. &#8211; Po prawej stronie drzwi , na \u015bcianie granicz\u0105cej z \u0142azienk\u0105 sta\u0142a zabytkowa, trzydrzwiowa szafa. Przed ni\u0105 sta\u0142o \u0142\u00f3\u017cko, wype\u0142niaj\u0105c reszt\u0119 pokoju, ko\u0144cz\u0105c si\u0119 wezg\u0142owiem po przeciwnej stronie, gdzie w \u015bcianie by\u0142o okno. \u2026Przys\u0142oni\u0119te dwiema&nbsp; zas\u0142onami&nbsp; w pastelowym kolorze b\u0142\u0119kitu. Po prawej stronie \u0142\u00f3\u017cka, pomi\u0119dzy nim a \u015bcian\u0105 obwieszon\u0105 obrazami w kolorach zas\u0142on,&nbsp; by\u0142 ma\u0142y przesmyk, na jego ko\u0144cu pod oknem sta\u0142&nbsp; nakastlik a na nim nocna lampka z bia\u0142ym, okr\u0105g\u0142ym aba\u017curem. Po lewej stronie, tej od wej\u015bcia do pokoju, przesmyk by\u0142 nieco szerszy. bo ko\u0144czy\u0142 si\u0119 stylowym &nbsp;krzes\u0142em,&nbsp; kt\u00f3re sta\u0142o przed&nbsp; toaletk\u0105 z wielkim , jajowatym lustrem nad blatem, a pod nim po obu stronach, mn\u00f3stwem ma\u0142ych szufladeczek. Te meble by\u0142y r\u00f3wnie stare, jak reszta opr\u00f3cz \u0142\u00f3\u017cka. \u2026To by\u0142o nowoczesne. A nad nim, po\u015brodku sufitu wisia\u0142a lampa, z dwoma takimi samymi bia\u0142ymi aba\u017curami jak ten &nbsp;na&nbsp; szafce nocnej. Marta przechyli\u0142a g\u0142ow\u0119 i zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce \u015bciana w kt\u00f3rej znajduj\u0105 si\u0119 drzwi do sypialni te\u017c jest obwieszona obrazami\u2026<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To kobieca sypialnia?<\/em> &#8211; retorycznie spyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Od dw\u00f3ch lat stoi pusta. \u2026Rzadko kiedy tu zagl\u0105dam. W szafie trzymam tylko kilka rzeczy, kt\u00f3re przydaj\u0105 si\u0119 par\u0119 razy w roku &#8211; <\/em>Odpar\u0142 Ignacy, nie zaprzeczaj\u0105c tym samym pytaniu&nbsp; Marty.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To by\u0142 pok\u00f3j Pana \u017cony?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie. \u2026Mieszka\u0142em razem z siostr\u0105<\/em> &#8211; Odpar\u0142 i zamilk\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nie chcia\u0142 zwierza\u0107 si\u0119 ze swojego \u017cycia Marcie; &#8221; <em>Nie znam jej&nbsp; na tyle i nie wiem czy poznam?&#8221;<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142 i poda\u0142 jej zapakowan\u0105 pi\u017cam\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Prosz\u0119. \u2026Po\u015bcieli\u0107 sobie&nbsp; potrafisz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jasne!<\/em> &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 ju\u017c bez \u0142ez.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; W drzwiach jest klucz. \u2026Jakby co!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u2026Jakby co,&nbsp; to skorzystam&nbsp; &#8211; <\/em>odpar\u0142a <em>&nbsp;<\/em>nadal si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Uff. Chyba dobrze, ze zacz\u0119\u0142a si\u0119 u\u015bmiecha\u0107<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy wyszed\u0142 z pokoju. Poczu\u0142 jak\u0105\u015b ulg\u0119. \u2026Dok\u0142adnie nie wiedzia\u0142, czy to z tego powodu, \u017ce rozwi\u0105za\u0142 problem, kt\u00f3ry spostrzeg\u0142 rano na \u0142awce. Czy, \u017ce wykaza\u0142 si\u0119 dobrym odruchem serca. W ka\u017cdym razie jego negatywne my\u015bli zamilk\u0142y,&nbsp; pozwalaj\u0105c w ten spos\u00f3b kr\u0105\u017cy\u0107 po g\u0142owie innym my\u015bl\u0105, tym bez \u017cadnych z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Podszed\u0142 do aneksu i zaj\u0105\u0142 si\u0119 umyciem kubk\u00f3w z kt\u00f3rych pili herbat\u0119, rozwa\u017caj\u0105c; &#8221; <em>Co ja dzisiaj mia\u0142em w planach!?. \u2026Zupe\u0142nie Mnie to wszystko sko\u0142owacia\u0142o&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta, gdy Ignacy wyszed\u0142, nie od razu zaj\u0119\u0142a si\u0119 swoim pos\u0142aniem. Wodzi\u0142a wzrokiem po obrazach. Jedyne co je \u0142\u0105czy\u0142o ze sob\u0105, to r\u00f3\u017cne odcienie b\u0142\u0119kitu. \u2026Emanowa\u0142 z niego spok\u00f3j. Gdy ju\u017c si\u0119 napatrzy\u0142a, szybko i sprawnie upora\u0142a si\u0119 z po\u015bciel\u0105. Szybko i sprawnie, przebra\u0142a si\u0119 do pi\u017camy. \u2026Bez przekr\u0119cania klucza w drzwiach. Gdy ubrana ju\u017c w pi\u017cam\u0119, odk\u0142ada\u0142a swoj\u0105 odzie\u017c , przewieszaj\u0105c przez oparcie krzes\u0142a, &nbsp;zobaczy\u0142a swoje odbicie w lustrze toaletki; <em>&#8221; Jest za kr\u00f3tka i za szeroka. \u2026Jak m\u00f3wi\u0142. Ale za to wygodna! &#8221; &#8211; <\/em>Z t\u0105 my\u015bl\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na &nbsp;\u0142\u00f3\u017cku , okrywaj\u0105c ko\u0142dr\u0105. Gdy obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 na bok i zamkn\u0119\u0142a oczy, z ciemno\u015bci zacz\u0119\u0142y wy\u0142ania\u0107 si\u0119 obrazy ostatnich zdarze\u0144, od momentu gdy budz\u0105c si\u0119 w poczekalni nie mia\u0142a ju\u017c nic.<em> \u2026&#8221; Jeszcze jednak co\u015b mam!. \u2026Ci\u0105gle \u017cyj\u0119&#8221;&nbsp; &#8211; <\/em>I zm\u0119czona usn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026 Ignacy zakr\u0119ci\u0142 kurek nad zlewozmywakiem i \u0142api\u0105c za uszy oba kubki , potrz\u0105sn\u0105 tylko nimi , strzepuj\u0105c nadmiar wody a potem od\u0142o\u017cy\u0142 na ociekacz. \u2026Za to d\u0142onie wytar\u0142 w \u015bciereczk\u0119 do naczy\u0144 i zwijaj\u0105c w k\u0142\u0119bek, rzuci\u0142 niedbale na blat. Nie by\u0142 typem pedanta, ale dba\u0142 o porz\u0105dek. \u2026Raz w tygodniu sprz\u0105ta\u0142 swoje mieszkanie, robi\u0105c przy tym przepierk\u0119. \u2026 Zawsze stara\u0142 si\u0119 wygl\u0105da\u0107 schludnie, lecz jego malarska pasja, cz\u0119sto pozostawia\u0142a plamy farb na odzieniu. Teraz w\u0142a\u015bnie gdy umy\u0142 kubki, mia\u0142 zamiar przegl\u0105dn\u0105\u0107 zawarto\u015b\u0107 kosza na pranie; &#8222;<em>Ko\u0144czy si\u0119 tydzie\u0144. Pewno si\u0119 nazbiera\u0142o prania?<\/em>&#8221; &#8211; Pomy\u015bla\u0142 id\u0105c do \u0142azienki. Wtedy zauwa\u017cy\u0142 rzucon\u0105 na szafce kurtk\u0119 Marty. Zwini\u0119t\u0105 tak samo i tak samo niedbale rzucon\u0105, jak przed chwil\u0105 uczyni\u0142 to ze \u015bciereczk\u0105 &#8211; Podszed\u0142 \u0142api\u0105c&nbsp; j\u0105 obiema r\u0119kami. By\u0142a wilgotna. Postanowi\u0142 roz\u0142o\u017cy\u0107 j\u0105 na oparciu krzes\u0142a, obok grzejnika. Wracaj\u0105c&nbsp; do salonu, z\u0142apa\u0142&nbsp; jedn\u0105 r\u0119k\u0105 krzese\u0142 obok sto\u0142u, podstawi\u0142 oparciem do grzejnika. Strzepn\u0105\u0142&nbsp; roz\u0142o\u017con\u0105 kurtk\u0105, by wyprostowa\u0142y si\u0119 przygniecione fa\u0142dy i w tym momencie us\u0142ysza\u0142 g\u0142uchy stukot pod nogami. Spojrza\u0142 w d\u00f3\u0142, obok jego st\u00f3p le\u017ca\u0142&nbsp; Damski Portfel&nbsp; a nieco dalej&nbsp; telefon; &#8222;<em>Dziwne!?. \u2026Zapomnia\u0142a o nim. Przecie\u017c m\u0142odzi nigdy si\u0119 z nim nie rozstaj\u0105!?&#8221;<\/em>.-&nbsp; W pami\u0119ci mia\u0142 jeszcze obraz tej chwili gdy zobaczy\u0142 j\u0105 pierwszy raz; &#8222;<em>Wtedy te\u017c trzyma\u0142a telefon<\/em>&#8222;. \u2026Gdy zawiesi\u0142 jej odzienie, podni\u00f3s\u0142 obie rzeczy kt\u00f3re wypad\u0142y z &nbsp;kieszeni i od\u0142o\u017cy\u0142 na kraj \u0142awy, stoj\u0105cej w g\u0142\u0119bi salonu, naprzeciwko drzwi prowadz\u0105cych do pokoju gdzie spa\u0142a Marta.&nbsp; Usiad\u0142 na sofie przy \u0142awie patrz\u0105c na pok\u00f3j &nbsp;sypialni; <em>&#8221; Ciekawe czy mocno \u015bpi!?&#8221; &#8211; <\/em>To pytanie by\u0142o zasadnicze. Bo w jego g\u0142owie zakie\u0142kowa\u0142a w\u015bcibska my\u015bl; &#8221; <em>Mog\u0119 si\u0119 przecie\u017c dowiedzie\u0107 o niej czego\u015b wi\u0119cej&#8221;<\/em> &#8211; A nie chcia\u0142, by si\u0119&nbsp; o tym dowiedzia\u0142a&nbsp; Ona\u2026 Najpierw wzi\u0105\u0142 telefon, otwieraj\u0105c futera\u0142 od razu wyczu\u0142 w jego w\u0105skiej kieszonce. listek lekarstw. Wysun\u0105\u0142 do po\u0142owy i przeczyta\u0142 nazw\u0119 &#8222;Paracetamol&#8221;. Nie wyda\u0142o si\u0119 mu to jakkolwiek dziwne. <em>:&#8221; B\u00f3l g\u0142owy i nie tylko, jest ich najcz\u0119stsz\u0105 przypad\u0142o\u015bci\u0105. \u2026Lepiej mie\u0107 pod r\u0119k\u0105&#8221;<\/em>. Potem usi\u0142owa\u0142 w\u0142\u0105czy\u0107 telefon, lecz jego&nbsp; ekran pozostawa\u0142 czarny; <em>&#8221; Nie dzia\u0142a!? . Mam nadziej\u0119, \u017ce to nie dlatego, \u017ce upad\u0142?&#8221; <\/em>&nbsp;&#8211; Wsta\u0142, podszed\u0142 do sowiego biurka. W jego szufladach trzyma\u0142 \u0142adowark\u0119 &#8211; Pasowa\u0142a!. Pod\u0142\u0105czy\u0142 telefon i wr\u00f3ci\u0142 na sof\u0119. Gdy usiad\u0142, otworzy\u0142 jej portfel. By\u0142 spory, lecz w \u015brodku znajdowa\u0142o si\u0119 niewiele. W\u0142a\u015bciwie nie by\u0142 ciekaw zawarto\u015bci, chcia\u0142 znale\u017a\u0107 co\u015b, co m\u00f3wi\u0142oby o jej osobie &#8211; Znalaz\u0142. W jednej z przezroczystych kieszonek, tkwi\u0142 jej Dow\u00f3d Osobisty. Wysun\u0105\u0142 chwytaj\u0105c w dwa palce,&nbsp; przeczyta\u0142 ; &#8222;<em>Marta. Izabela Bukowiecka&#8221; <\/em>. Gdy prze\u015bledzi\u0142 wzrokiem inne informacje zawarte w dowodzie , wsun\u0105\u0142 go z powrotem do kieszonki i zamkn\u0105\u0142 portfel, k\u0142ad\u0105c na \u015brodku \u0142awy. &#8222;<em>M\u00f3wi\u0142a prawd\u0119&#8230;&nbsp; Jest z dalekiej Wiochy, zabitej dechami&#8221; <\/em>&#8211; u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. &nbsp;Cho\u0107 tych informacji o niej by\u0142o niewiele, Ignacy by\u0142 przekonany, \u017ce to, co&nbsp; mu opowiedzia\u0142a by\u0142o prawdziwe. Podni\u00f3s\u0142 si\u0119 i zobaczy\u0142 w oknie salonu, wychodz\u0105cym na podw\u00f3rko kamienicy, \u017ce ju\u017c nie pada deszcz ze \u015bniegiem a sam \u015bnieg. \u2026Z nieba lecia\u0142y wielkie, grube p\u0142atki mokrego \u015bniegu; <em>&#8221; No to b\u0119dziemy mieli Zim\u0119&#8221;- <\/em>Wymamrota\u0142 sam do siebie. Mia\u0142 zamiar w ko\u0144cu zaj\u0105\u0107 si\u0119 praniem, ale gdy ju\u017c wszed\u0142 do \u0142azienki, uzmys\u0142owi\u0142 sobie, \u017ce przecie\u017c za \u015bcian\u0105 \u015bpi Marta. :&#8221;<em>Moja pralka strasznie klekoce i to nie tylko przy wirowaniu. \u2026Niech si\u0119 Biedula wy\u015bpi&#8221;<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142. Wr\u00f3ci\u0142 do wn\u0119ki kuchni i zn\u00f3w popatrzy\u0142 przez okno. Skwer by\u0142 ju\u017c bia\u0142y, poza miejscem gdzie ros\u0142a sosna. Pod ni\u0105 wci\u0105\u017c \u0142awki sta\u0142y nieo\u015bnie\u017cone; &#8222;Parasol&#8221; &#8211; przypomnia\u0142 sobie&nbsp; s\u0142owa &nbsp;Marty.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy tak sta\u0142, pomy\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017ce jednak wybierze si\u0119 na kiermasz<em>; &#8222;Deszcz ju\u017c nie pada. \u2026A przecie\u017c zawsze mog\u0119 stan\u0105\u0107 przy straganie Henia ( <\/em>Henryk by\u0142 tym jedynym z niewielu znajomych<em>), tam b\u0119dzie ciep\u0142o od jego grilla. Przy okazji pouzupe\u0142niam zapasy !?&#8221;<\/em>&#8211; Jak pomy\u015bla\u0142, tak zrobi\u0142. 30 minut p\u00f3\u017aniej &nbsp;w holu, zak\u0142ada\u0142 kurtk\u0119 na siebie. Obok&nbsp; niego sta\u0142 w\u00f3zek na zakupy z przywi\u0105zanym pokrowcem i zapakowanymi w nim , trzema nie oprawionymi w ramy obrazami. Gdy mia\u0142 w\u0142a\u015bnie ubiera\u0107 obuwie,&nbsp; zn\u00f3w pojawi\u0142a si\u0119 natr\u0119tna i z\u0142o\u015bliwa my\u015bl w jego g\u0142owie na kt\u00f3r\u0105 ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 naci\u0105gn\u0105\u0107 czapk\u0119; <em>&#8221; A co jak si\u0119 Ona obudzi nim wr\u00f3c\u0119?. \u2026Zabierze co cenne&nbsp; i szukaj wiatru w polu!?&#8221;<\/em>. Ignacy zsun\u0105\u0142 czapk\u0119 z g\u0142owy; <em>&#8221; G\u0142upi. \u2026Przecie\u017c sama m\u00f3wi\u0142a, \u017ce nie ma dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107. \u2026A poza tym, to b\u0119dzie lekcja zaufania.&#8221;<\/em> &#8211; Na wszelki wypadek postanowi\u0142 jednak pozostawi\u0107 jej wiadomo\u015b\u0107. W skarpetach i za\u0142o\u017conej na siebie kurtce, wr\u00f3ci\u0142 do salonu. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 z biurka szuflady kartk\u0119 papieru oraz d\u0142ugopis. Usiad\u0142 przed \u0142aw\u0105 i&nbsp; pochylonymi literami&nbsp; skre\u015bli\u0142 kilka zda\u0144;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8222;Przepraszam Pani Marto, ale wychodz\u0119 na miasto. Gdyby\u015b si\u0119 obudzi\u0142a nim wr\u00f3c\u0119, nie wystrasz si\u0119, \u017ce uciek\u0142em. \u2026Nie, nie. Wr\u00f3c\u0119 najp\u00f3\u017aniej przed 15. Do mojego powrotu, mo\u017cesz na przyk\u0142ad wpatrywa\u0107 si\u0119 w ekran telewizora popijaj\u0105c kubek kawy latte. Albo p\u00f3j\u015b\u0107 do kuchni i zrobi\u0107 sobie co\u015b do jedzenia. \u2026Przecie\u017c wiem, \u017ce nie jad\u0142a\u015b \u015bniadania. Wszystko co potrzebne, znajdziesz w kuchennych szafkach i lod\u00f3wce.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Ignacy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ps. Gdy wiesza\u0142em twoje odzienie, wypad\u0142y z kieszeni telefon z portfelem. (Telefon jest ju\u017c za\u0142adowany).&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ten dopisek, by\u0142&nbsp; niejako usprawiedliwieniem faktu, \u017ce oba przedmioty znalaz\u0142y si\u0119 na \u0142awie. Jeszcze raz&nbsp; przeczyta\u0142&nbsp; tekst na kartce a potem po\u0142o\u017cy\u0142 j\u0105 po\u015brodku \u0142awy a na niej portfel z telefonem. ; &#8221; <em>Powinna zauwa\u017cy\u0107&#8221;<\/em>&nbsp; &#8211; Upewni\u0142 si\u0119 gdy wsta\u0142 i popatrzy\u0142 na \u0142aw\u0119. Za\u0142o\u017cy\u0142 buty, ubra\u0142 czapk\u0119 na g\u0142ow\u0119 i zapinaj\u0105c swoj\u0105 kurtk\u0119 a\u017c pod brod\u0119, z\u0142apa\u0142 za w\u00f3zek i wyszed\u0142, zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy&nbsp; Ignacy wychodzi\u0142, Marta spa\u0142a spokojnym snem. Spa\u0142a nim jeszcze godzin\u0119 po tym jak wyszed\u0142 \u2026 A\u017c&nbsp; le\u017c\u0105c na lewym boku, otworzy\u0142a oczy. W pierwszym momencie po przebudzeniu, szuka\u0142a wspomnie\u0144 &nbsp;ostatnich godzin a\u017c do tego momentu. Gdy odnalaz\u0142a ich chwile &#8211; uk\u0142adaj\u0105c w ca\u0142o\u015b\u0107. Po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na wznak. Sypialni\u0119 wype\u0142nia\u0142a b\u0142\u0119kitna po\u015bwiata. Le\u017ca\u0142a w ciep\u0142ej przytulnej po\u015bcieli. By\u0142o jej b\u0142ogo; &#8221; <em>Ciekawe czy tak wygl\u0105da Niebo?<\/em>. \u2026<em>Gdyby nie Staruszek, z pewno\u015bci\u0105 bym si\u0119 o tym przekona\u0142a&#8221;. &#8211; <\/em>Ta my\u015bl jednak d\u0142ugo nie przetrwa\u0142a, bo po niej pojawi\u0142a si\u0119 nast\u0119pna; <em>&#8221; O ile tam bym trafi\u0142a, po tym co chcia\u0142am zrobi\u0107!?&#8221;. <\/em>Usiad\u0142a, opieraj\u0105c&nbsp; plecami o wezg\u0142owie \u0142\u00f3\u017cka. Potem przechyli\u0142a si\u0119 na bok ods\u0142aniaj\u0105c jedn\u0105 z zas\u0142on, zerkn\u0119\u0142a za okno i zobaczy\u0142a&nbsp; bia\u0142e p\u0142atki \u015bniegu, ta\u0144cz\u0105ce za szyb\u0105. Raz po raz jaki\u015b ciekawski p\u0142atek, przykleja\u0142 si\u0119 do szyby, jakby chcia\u0142 zobaczy\u0107 co si\u0119 dzieje wewn\u0105trz . Zn\u00f3w si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0142a, obracaj\u0105c na prawy bok, naci\u0105gn\u0119\u0142a&nbsp; ko\u0142dr\u0119 a\u017c na lewe ucho, wtulaj\u0105c w poduch\u0119; <em>&#8221; Nie pami\u0119tam, kiedy ostatni raz by\u0142o mi tak dobrze?. \u2026Po\u015bcielowe Niebo&#8221;<\/em>&#8211; U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. D\u0142ugo tak si\u0119 tuli\u0142a nim odrzucaj\u0105c ko\u0142dr\u0119, usiad\u0142a na skraju \u0142\u00f3\u017cka<em>.&#8221; Dziwne, ale nie s\u0142ycha\u0107 \u017cadnych odg\u0142os\u00f3w za \u015bcian\u0105!?&#8221;<\/em> &#8211; Delikatnie podnios\u0142a si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka i na palcach podesz\u0142a do drzwi, nadstawiaj\u0105c ucho. Nie us\u0142ysza\u0142a \u017cadnych oznak krz\u0105taniny. Z\u0142apa\u0142a za klamk\u0119 i uchyli\u0142a drzwi, lecz nie wysz\u0142a przez nie, wystawi\u0142a tylko g\u0142ow\u0119, badaj\u0105c teren. W salonie&nbsp; nie by\u0142o Ignacego. Za to na \u0142awie, po\u015brodku salonu&nbsp; zauwa\u017cy\u0142a sw\u00f3j telefon i portfel; <em>&#8222;No tak, zupe\u0142nie&nbsp; zapomnia\u0142am<\/em>&#8221; &#8211; Zreflektowa\u0142a si\u0119. Wysz\u0142a boso z sypialni i usiad\u0142a na sofie przy \u0142awie. Wtedy te\u017c dostrzeg\u0142a li\u015bcik, pod jej rzeczami. Odsun\u0119\u0142a je na bok i zacz\u0119\u0142a czyta\u0107. Jej zielone oczy w\u0119drowa\u0142y od lewa do prawa, do momentu w kt\u00f3rym zacz\u0119\u0142a chichota\u0107 a policzki zaokr\u0105gli\u0142y jeszcze bardziej, ju\u017c i tak okr\u0105g\u0142\u0105 twarz. Wtedy za\u0142apa\u0142a telefon. Po za\u0142\u0105czeniu ekran roz\u015bwietli\u0142 si\u0119 na zielono: <em>&#8221; Oo!?. \u2026Dobrze widzie\u0107, \u017ce ma \u0142adowark\u0119, kt\u00f3rej wtyczka pasuje do mojego telefonu&#8221;. <\/em>Gdy go trzyma\u0142a, wyczu\u0142a zgrubienie w jego kieszonce; <em>&#8221; Na pewno te\u017c, to zauwa\u017cy\u0142<\/em>&#8221; &#8211; Pomy\u015bla\u0142a i od\u0142o\u017cy\u0142a telefon na bok. Po portfel nawet nie si\u0119gn\u0119\u0142a, za to z\u0142apa\u0142a za kartk\u0119 i jeszcze raz, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 przeczyta\u0142a tekst. Gdy sko\u0144czy\u0142a, rozsiad\u0142a si\u0119 wygodnie wodz\u0105c wzrokiem po salonie. Naprzeciw niej znajdowa\u0142a si\u0119 sypialna z kt\u00f3rej przed chwil\u0105 wysz\u0142a. Po lewej stronie od drzwi sypialni, na \u015bcianie wisia\u0142 wielki ekran telewizora a pod nim sta\u0142a stara komoda z trzema szufladami<em>; &#8221; Taki sam styl, jak mebli w sypialni&#8221;<\/em> &#8211; Spostrzeg\u0142a. Obok \u0142awy i sofy &nbsp;na kt\u00f3rej usiad\u0142a sta\u0142y jeszcze dwa fotele, a w miejscu, gdzie ko\u0144czy\u0142a si\u0119 zabudowa kuchennego aneksu, &nbsp;obok sto\u0142u, sta\u0142o krzes\u0142o, na kt\u00f3rego oparciu wisia\u0142a jej kurtka, a potem kolejne drzwi.&nbsp; ca\u0142y salon by\u0142 w kszta\u0142cie litery &#8222;L&#8221;. \u2026Tej jej kr\u00f3tszej cz\u0119\u015bci nie by\u0142o wida\u0107, bo przys\u0142ania\u0142 j\u0105 r\u00f3g \u015bciany, pod kt\u00f3r\u0105 siedzia\u0142a<em>.;&#8221; Fajnie to wszystko urz\u0105dzone<\/em>&#8221; &#8211; Podsumowa\u0142a ogl\u0105d salonu. Wsta\u0142a, i nadal bosa, podesz\u0142a do kuchni; <em>&#8221; (\u2026) Wszystko co Ci potrzebne, znajdziesz&nbsp; w kuchennych szafkach i lod\u00f3wce. \u2026 &#8211; No to co my tu mamy?&#8221;<\/em>. Najpierw otworzy\u0142a lod\u00f3wk\u0119. Z wielu r\u00f3\u017cno\u015bci, kt\u00f3rymi by\u0142a wype\u0142niona, wyci\u0105gn\u0119\u0142a talerzyk z smacznie wygl\u0105daj\u0105c\u0105 w\u0119dlin\u0105 i po\u0142ow\u0119 kostki mas\u0142a. Chwile wodzi\u0142a wzrokiem po segmencie w poszukiwani prawdopodobnego miejsca w kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142 by\u0107 chleb. Znalaz\u0142a go w wisz\u0105cej szafce tu\u017c obok okna. W tej samej szafce, tylko g\u00f3rnych p\u00f3\u0142kach znalaz\u0142a pojemnik z pi\u00f3rkow\u0105 herbat\u0105 i cukierniczk\u0119 z kt\u00f3rej wystawa\u0142 ogonek \u0142y\u017ceczki. A&nbsp; poni\u017cej w szufladzie, znalaz\u0142a sztu\u0107ce. \u2026 Pod szuflad\u0105 w kolejnej szafce, by\u0142a zastawa . Dalsze poszukiwania w zasadzie nie by\u0142y ju\u017c potrzebne, bo wszystko inne, by\u0142o widoczne i w zasi\u0119gu r\u0119ki, czyli czajnik , kubki&nbsp; na ociekaczu i deseczka do krojenia , obok ekspresu do kawy; <em>&#8221;&nbsp; Latte to po \u015bniadaniu<\/em>. \u2026<em>Zaraz!?. A w\u0142a\u015bciwie to kt\u00f3ra jest godzina?&#8221;<\/em> &#8211; Obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w poszukiwaniu zegara, ukrytego gdzie\u015b pomi\u0119dzy obrazami na \u015bcianie. Znalaz\u0142a go. \u2026Wisia\u0142 tu\u017c pod obrazem zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. Dochodzi\u0142a 13,00.; <em>&#8221; O tej porze, to&nbsp; ju\u017c jest bli\u017cej obiadu ni\u017c \u015bniadania&#8221;<\/em>. &#8211;&nbsp; Jednak nie zamierza\u0142a rozwa\u017ca\u0107 , jako to rodzaj posi\u0142ku, tylko zabra\u0142a si\u0119 za jego przygotowanie. Po kwadransie ca\u0142y posi\u0142ek sta\u0142 na \u0142awie. W pierwszej wersji , planowa\u0142a zje\u015b\u0107 przy kuchennym stole w cz\u0119\u015bci jadalnej salonu. Ale z tego miejsca, kiepsko by\u0142o wida\u0107 ekran telewizora\u2026 \u017beby jednak nie nakruszy\u0107 na obicie sofy, zabra\u0142a z sob\u0105 \u015bciereczk\u0119, kt\u00f3ra zwini\u0119ta w k\u0142\u0119bek le\u017ca\u0142a pod ociekaczem . Siadaj\u0105c, roz\u0142o\u017cy\u0142a j\u0105 na odziane w pi\u017cam\u0119 uda i zacz\u0119\u0142a poch\u0142ania\u0107 przyrz\u0105dzone przez siebie kanapki, raz po raz zmieniaj\u0105c programy na ekranie telewizora, pilotem znalezionym w szczelinie, pomi\u0119dzy siedzeniem a oparciem sofy. Czu\u0142a si\u0119 wtedy, jakby by\u0142a u siebie w swoim w\u0142asnym, bezpiecznym i przytulnym miejscu. \u2026To uczucie nie trwa\u0142o d\u0142ugo. Gdy z talerzyka znik\u0142y wszystkie kanapki a&nbsp; w kubku na herbat\u0119, zosta\u0142y tylko fusy , wy\u0142\u0105czaj\u0105c telewizor,&nbsp; dotar\u0142o do niej, \u017ce to tylko mi\u0142e chwile. \u2026Nic pewnego i trwa\u0142ego; &#8222;<em>I po jak\u0105 choler\u0119 zjawi\u0142 si\u0119 ten Staruszek!? \u2026Przed\u0142u\u017ca\u0107 tylko moje z\u0142udzenia?&#8221; &#8211; <\/em>My\u015bli w jej g\u0142owie<em>, <\/em>zacz\u0119\u0142y wirowa\u0107 jak na karuzeli. \u2026A w k\u0105cikach oczu, zn\u00f3w pojawi\u0142y si\u0119 \u0142zy&nbsp; o kt\u00f3rych na chwil\u0119 zapomnia\u0142a.; <em>&#8221; Mo\u017ce go ub\u0142agam. \u2026Przecie\u017c to wszystko przez niego!&#8221;<\/em>&#8211; \u0142ez&nbsp; przybywa\u0142o coraz wi\u0119cej. Poczu\u0142a ch\u0142\u00f3d, skuli\u0142a si\u0119 na sofie, obejmuj\u0105c&nbsp; swoje d\u0142ugie nogi. Pi\u017cama na \u0142ydkach si\u0119ga\u0142a ledwo za kolana, wi\u0119c&nbsp; zacz\u0119\u0142a energicznie masowa\u0107 d\u0142o\u0144mi \u0142ydki i stopy\u2026 I tak siedzia\u0142a , wspieraj\u0105c swoj\u0105 brod\u0119 na kolanach, po kt\u00f3rej&nbsp; ocieka\u0142y \u0142zy.&nbsp; Nawet nie us\u0142ysza\u0142a kiedy otworzy\u0142y si\u0119 wej\u015bciowe drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy gdy wyszed\u0142, chwil\u0119 rozwa\u017ca\u0142 czy post\u0105pi\u0142 s\u0142usznie, zapraszaj\u0105c do siebie Mart\u0119. \u2026Ale Tylko chwile, bo do miejsca w kt\u00f3rym znajdowa\u0142 si\u0119 jarmark, by\u0142o w\u0142a\u015bnie &#8222;Chwil\u0119&#8221;. Gdy roz\u0142o\u017cy\u0142 sw\u00f3j kramik, wdaj\u0105c si\u0119 w pogaw\u0119dki z Heniem, przesta\u0142 zaprz\u0105ta\u0107 sobie g\u0142ow\u0119 tym, co do tej pory si\u0119 wydarzy\u0142o. Wr\u00f3ci\u0142 do przemy\u015ble\u0144 dopiero gdy&nbsp; po 3 godzinach&nbsp; w sklepiku , robi\u0142 zakupy; <em>&#8221; Mo\u017ce kupi\u0107 wi\u0119kszy bochenek chleba?. \u2026A bo to wiadomo co b\u0119dzie dalej!?&#8221;<\/em> &#8211; Pomy\u015bla\u0142 i poprosi\u0142 sprzedawczyni\u0119 o wi\u0119kszy bochenek;<\/p>\n\n\n\n<p><em>-Na zewn\u0105trz &nbsp;Zima. Obawiam si\u0119, \u017ce to mo\u017ce sko\u0144czy\u0107 si\u0119&nbsp; jutro jednym wielkim &#8222;Armagedonem&#8221; . &nbsp;Poprosz\u0119 ten wi\u0119kszy bochenek. \u2026Tak na wszelki wypadek, gdyby nas zasypa\u0142o<\/em>&nbsp; &#8211; Sk\u0142ama\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p>Sprzedawczyni si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a. \u2026Zawsze si\u0119&nbsp; mile u\u015bmiecha\u0142a ilekro\u0107 robi\u0142 tu zakupy. Jako\u015b nie by\u0142 przekonany czy te u\u015bmiechy by\u0142y szczere, czy to tylko marketingowy pijar.&nbsp; Czasem i owszem, gdy wpada\u0142 na zakupy, wdawa\u0142 si\u0119 z ni\u0105 w pogaw\u0119dk\u0119, ale o ma\u0142o istotnych sprawach a ju\u017c w tematy o swojej osobie, nigdy!. <em>&#8221; Luzie s\u0105 zbyt ciekawscy . Z tej ciekawo\u015bci rodz\u0105 si\u0119 domys\u0142y i plotki. \u2026Po co mam by\u0107 na&nbsp; j\u0119zykach!?&#8221;<\/em>&#8211; J\u0105\u0142 usprawiedliwia\u0107 w my\u015blach&nbsp; swoje k\u0142amstwo. Wpakowa\u0142 swoje zakupy do w\u00f3zka i odwzajemniaj\u0105c si\u0119 podobnym u\u015bmiechem, kt\u00f3rym raczy\u0142a go sprzedawczyni , m\u00f3wi\u0105c &nbsp;&#8222;Dowidzenia&#8221;&nbsp; wyszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Staj\u0105c w drzwiach w\u0142asnego mieszkania nie by\u0142 pewien co w nim zastanie. W pierwszej chwili po wej\u015bciu, nie zauwa\u017cy\u0142 Marty, dopiero gdy pchn\u0105\u0142 dalej w g\u0142\u0105b holu otrzepany ze \u015bniegu w\u00f3zek, robi\u0105c za nim kilka krok\u00f3w, zobaczy\u0142, \u017ce siedzi&nbsp; z kolanami pod brod\u0105 na sofie.&nbsp; Ona gdy zobaczy\u0142a Ignacego, odruchowo \u015bci\u0105gn\u0119\u0142a stopy z sofy.&nbsp; Jej d\u0142o\u0144 zata\u0144czy\u0142a po twarzy, przecieraj\u0105c policzki i brod\u0119 z \u0142ez.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Znowu \u0142zy!? &#8211;<\/em> skomentowa\u0142 kr\u00f3tko.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nic nie poradz\u0119<\/em> &#8211; odpar\u0142a wycieraj\u0105c d\u0142o\u0144 o spodnie pi\u017camy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy&nbsp; zacz\u0105\u0142&nbsp; zdejmowa\u0107&nbsp; wierzchnie odzienie, zaczynaj\u0105c od zdj\u0119cia o\u015bnie\u017conej czapki; &#8221; <em>Wszystko otrzepa\u0142em przed wej\u015bciem po za ni\u0105&#8221; . &#8211; <\/em>Obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i ponownie otwieraj\u0105c wej\u015bciowe drzwi energicznie wstrz\u0105sn\u0105\u0142 nakryciem g\u0142owy. Gdy&nbsp; je zamkn\u0105\u0142, przyst\u0105pi\u0142 do dalszych czynno\u015bci, ko\u0144cz\u0105c je na \u015bci\u0105gni\u0119ciu&nbsp; przemoczonego obuwia. Przez ten ca\u0142y czas, ani na moment nie popatrzy\u0142 w stron\u0119 Marty, lecz&nbsp; w jego my\u015blach, ona skupia\u0142a ca\u0142\u0105 uwag\u0119; <em>&#8221; I zn\u00f3w p\u0142acz. \u2026Odwyk\u0142em od p\u0142aczu kobiet. Musi by\u0107 w fatalnej kondycji psychicznej&#8221; .<\/em>&#8211; Lekko strzepn\u0105\u0142 kurtk\u0105&nbsp; i wdzia\u0142&nbsp; na wieszaku. Ten ruch r\u0105k, pobudzi\u0142&nbsp; obszary my\u015bli wype\u0142nione obawami: &#8221; \u2026<em>Po co ja bior\u0119 na siebie problemy!?. \u2026A bo to \u017ale jest mi samemu?&#8221;<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta&nbsp; w tym czasie zbiera\u0142a w sobie odwag\u0119. \u2026A raczej kumulowa\u0142a j\u0105, \u015bciskaj&nbsp; nerwowo obie d\u0142onie. A\u017c w ko\u0144cu , nie podnosz\u0105c spuszczonej g\u0142owy, pochylonej&nbsp; nad&nbsp; obiema d\u0142o\u0144mi w mocnym u\u015bcisku , cicho spyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Czy&nbsp; ja mog\u0119 zosta\u0107 tu przez kilka dni?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy us\u0142ysza\u0142 to ciche pytanie; &#8221; <em>Wcale mnie to pytanie nie zdziwi\u0142o. \u2026Zdziwi\u0142bym si\u0119 , gdyby o to nie poprosi\u0142a&#8221;<\/em> &#8211; Pomy\u015bla\u0142, lecz nie odezwa\u0142 si\u0119 ani s\u0142owem. Wtedy ona, jeszcze raz g\u0142o\u015bniej i&nbsp; patrz\u0105c na niego, powt\u00f3rzy\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Czy ja mog\u0119 Tu zosta\u0107?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Mo\u017cesz!<\/em> &#8211; odpar\u0142 kr\u00f3tko i g\u0142o\u015bno, wciskaj\u0105c stopy&nbsp; w ciep\u0142e bambosze.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna po tych s\u0142owach, zerwa\u0142a si\u0119 jak z nag\u0142ym podmuchem wiatru.&nbsp; Pogna\u0142a w stron\u0119 Ignacego. Nie rzuci\u0142a mu si\u0119 na szyj\u0119, bo mog\u0142oby to sko\u0144czy\u0107&nbsp; si\u0119&nbsp; dla niego tragicznie. Obj\u0119\u0142a go przytulaj\u0105c do siebie; &#8221; Dzi\u0119kuj\u0119, dzi\u0119kuj\u0119, dzi\u0119kuj\u0119!&#8221;. Pan to musi by\u0107 cholernie dobrym Cz\u0142owiekiem!<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy dawno nie trzyma\u0142 nikogo w obj\u0119ciach. \u2026Ani Jego nikt nie obejmowa\u0142.&nbsp; Ale nie zapomnia\u0142 jakie to cudowne uczucie. Lecz delikatnie, wyswobodzi\u0142 si\u0119 z jej d\u0142ugich r\u0105k;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dziewczyno!?. \u2026Rozumiem wdzi\u0119czno\u015b\u0107. \u2026Ale ja \u017cartowa\u0142em m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce z seksu zosta\u0142o mi tylko przytulanie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Tym stwierdzeniem wywo\u0142a\u0142 u Marty napad \u015bmiechu, po\u0142\u0105czonego z p\u0142aczem. Co poskutkowa\u0142o z kolei tym, \u017ce przesta\u0142a wypowiada\u0107 , to swoje &#8222;Dzi\u0119kuj\u0119&#8221;, bo nie mog\u0142a wydoby\u0107 z siebie ju\u017c&nbsp; ani jednego s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dlaczego jeste\u015b na bosaka!? &#8211;<\/em> spyta\u0142, patrz\u0105c na jej bose stopy?<\/p>\n\n\n\n<p>To pytanie, mia\u0142o roz\u0142adowa\u0107 jej&nbsp; emocje. \u2026I roz\u0142adowa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Bo tak lubi\u0119, prosz\u0119 Pana<\/em> &#8211; wydoby\u0142a z siebie, \u0142kaj\u0105cym g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;A potem wycieraj\u0105c o r\u0119kaw pi\u017camy twarz, podci\u0105gn\u0119\u0142a nosem. On wykorzysta\u0142 te chwil\u0119, \u0142api\u0105c za w\u00f3zek i wci\u0105gn\u0105\u0142 do salonu. Marta jeszcze raz&nbsp; przetar\u0142a twarz.&nbsp; A i tak, jej d\u0142ugie w\u0142osy&nbsp; przyklei\u0142y si\u0119 do mokrych policzk\u00f3w, wi\u0119c zagrabi\u0142a&nbsp; je swoimi d\u0142ugimi palcami, zaplataj\u0105c&nbsp; za uszy.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie st\u00f3j tak, wszystko mokre od topniej\u0105cego \u015bniegu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem , jego uwaga nie by\u0142a dalszym ci\u0105giem roz\u0142adowywania&nbsp; emocji&nbsp; a objawem rozs\u0105dku; <em>&#8221; Tego jeszcze brakuje, \u017ceby mi si\u0119 tu rozchorowa\u0142a!?&#8221; &#8211;<\/em>Jednak po tej my\u015bli odezwa\u0142a si\u0119,( Jak zwykle ) nast\u0119pna<em>; &#8221; No prosz\u0119!?&#8230;Czy to czasem nie by\u0142 objaw troski?&#8221;<\/em>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Marta , nadal podci\u0105ga\u0142a nosem,&nbsp; t\u0142umi\u0105c &nbsp;w ten spos\u00f3b p\u0142acz i posz\u0142a za Ignacym do kuchni. On w\u0142a\u015bnie opr\u00f3\u017cnia\u0142 torb\u0119 w\u00f3zka z zakup\u00f3w,&nbsp; k\u0142ad\u0105c je na kuchenny blat.&nbsp; Gdy zauwa\u017cy\u0142, \u017ce na blacie by\u0142 ma\u0142y rozgardiasz, po przyrz\u0105dzaniu posi\u0142ku, spyta\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Przeczyta\u0142a\u015b&nbsp; wiadomo\u015b\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak &#8211; odpar\u0142a z u\u015bmiechem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale wiesz!?. Zrobi\u0107 sobie co\u015b do jedzenia &#8211; To jedno.&nbsp; A posprz\u0105ta\u0107 po sobie &#8211; To drugie?<\/em>&#8211; przekornie zwr\u00f3ci\u0142 jej uwag\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; W\u0142a\u015bnie&nbsp; mia\u0142am to zrobi\u0107, gdy Pan wr\u00f3ci\u0142\u2026<\/em> &#8211; Oczywi\u015bcie sk\u0142ama\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Gdy wr\u00f3ci\u0142em, &#8222;W\u0142a\u015bnie&#8221; szlocha\u0142a\u015b skulona na sofie<\/em> <em>&#8211; K\u0142amczucho.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nie przypadkowo, zacz\u0105\u0142 zwraca\u0107 si\u0119 do niej bezpo\u015brednio. Bo postanowi\u0142 jednak, nawi\u0105za\u0107 jak\u0105\u015b&nbsp; wi\u0119\u017a pomi\u0119dzy nimi. Marta dawno zaakceptowa\u0142a spos\u00f3b w kt\u00f3ry si\u0119 do niej zwraca\u0142 i nie przywi\u0105zywa\u0142a do tego wi\u0119kszej uwagi. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 tylko, gdy nazwa\u0142 j\u0105 &#8222;K\u0142amczuch\u0105&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ju\u017c si\u0119 za to\u2026 <\/em>&#8211; zacz\u0119\u0142a &nbsp;i nie doko\u0144czy\u0142a, bo Ignacy jej przerwa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie,&nbsp; nie!. Nie b\u0119dziesz mi tu paradowa\u0107 w pi\u017camie i na bosaka . Mo\u017ce najpierw id\u017a si\u0119 ubra\u0107<\/em>? &#8211; gdy to powiedzia\u0142, spojrza\u0142 na zegar i zaraz doda\u0142 &#8211; <em>\u2026A poza tym o godzinie 16, masz by\u0107 na uczelni.<\/em> Marta&nbsp; zn\u00f3w chwile b\u0142\u0105dzi\u0142a wzrokiem po \u015bcianie, szukaj\u0105c na niej&nbsp; czerwonego zachodu s\u0142o\u0144ca. Zegar pod nim wskazywa\u0142 15,20. Ona jednak wcale nie mia\u0142a ochoty nigdzie wychodzi\u0107. Wtedy sk\u0142ama\u0142a. \u2026Wyk\u0142ady nie by\u0142y obowi\u0105zkowe<em>.:&#8221; Ale zabrn\u0119\u0142am!?&#8221;-<\/em>Pomy\u015bla\u0142a, lecz nie mia\u0142a odwagi, by sprostowa\u0107 k\u0142amstwo. Dlatego odpar\u0142a tylko <em>&#8222;Ju\u017c id\u0119<\/em>&#8221; i posz\u0142a do sypialni. Gdy &nbsp;zamkn\u0119\u0142a za sob\u0105 drzwi, usiad\u0142a&nbsp; przed&nbsp; lustrem toaletki, ogl\u0105daj\u0105c swoje odbicie<em>; &#8221; Czerwony nos i policzki. W\u0142os ka\u017cdy w inn\u0105 stron\u0119. \u2026A ja nawet nie mam czym si\u0119 uczesa\u0107\u2026&#8221;<\/em> . W tym samym momencie j\u0105 ol\u015bni\u0142o;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8222;Przecie\u017c siedz\u0119 przed toaletk\u0105 w damskiej sypialni!&#8221;<\/em> &#8211;&nbsp; \u0141api\u0105c za uchwyt, wysun\u0119\u0142a z nadziej\u0105 pierwsz\u0105 z szufladek. Niestety by\u0142a pusta, tak jak kolejne do kt\u00f3rych zagl\u0105da\u0142a\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy szybko i sprawnie upora\u0142 si\u0119 z zakupami. Troch\u0119 wolniej, ale te\u017c sprawnie posz\u0142o mu z sprz\u0105taniem ba\u0142aganu, kt\u00f3ry zostawi\u0142a po sobie Marta. W\u0142a\u015bnie wyciera\u0142 \u0142aw\u0119, \u015bciereczk\u0105 do naczy\u0144: <em>&#8221; W\u0142a\u015bciwie to ona jest do wszystkiego<\/em>&#8221;&nbsp; &#8211; pomy\u015bla\u0142. Wtedy otworzy\u0142y si\u0119 drzwi od sypialni i wysz\u0142a Marta.&nbsp; Za\u0142o\u017cy\u0142a&nbsp; jedyne spodnie jakie mia\u0142a&nbsp; &#8211; czarne Jeansy. Jedyny czarny we\u0142niany sweter, spod kt\u00f3rego wystawa\u0142 ko\u0142nierz czarnego, bawe\u0142nianego&nbsp; golfa.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Czarne wyszczupla?<\/em>&nbsp; &#8211; zapyta\u0142 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie. \u2026A nie m\u00f3wi\u0142am Panu, \u017ce nie mam&nbsp; niczego poza tym co na sobie?. \u2026Nawet uczesa\u0107 si\u0119 nie mam czym.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy usiad\u0142 na sofie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Mo\u017ce jestem w stanie co\u015b zaradzi\u0107<\/em> <em>!?<\/em>&#8211; odpar\u0142&nbsp; podaj\u0105c wsp\u00f3\u0142rz\u0119dne &#8211; <em>Kierunek \u0142azienka. pierwsza&nbsp; szafka u g\u00f3ry w rogu od sypialni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Znaczy si\u0119 mam i\u015b\u0107 do \u0142azienki?. &#8211; <\/em>Spyta\u0142a i nie czekaj\u0105c na odpowied\u017a posz\u0142a w\u0142a\u015bnie tam, znikaj\u0105c za drzwiami.<br><br><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy &nbsp;zaj\u0119ty by\u0142 poszukiwaniem pilota od telewizora, bo nie by\u0142o go w miejscu, w kt\u00f3rym przewa\u017cnie zawsze go znajdowa\u0142 &#8211; W szparze pomi\u0119dzy siedzeniem a oparciem. Przerwa\u0142a mu Marta wy\u0142aniaj\u0105c&nbsp; na powr\u00f3t z \u0142azienki. Podnios\u0142a&nbsp; r\u0119k\u0119&nbsp; w g\u00f3r\u0119, trzymaj\u0105c w d\u0142oni opakowanie z szczotk\u0105 do w\u0142os\u00f3w w kszta\u0142cie walca<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; T\u0119 mog\u0119 !?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak<\/em> &#8211; odpar\u0142 kr\u00f3tko.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet specjalnie nie wpatrywa\u0142 si\u0119 w to,&nbsp; co trzyma w d\u0142oni.&nbsp; Mniej- wi\u0119cej zna\u0142 zawarto\u015b\u0107 tej szafki. By\u0142y w niej rzeczy, kt\u00f3re kupi\u0142a jego siostra Anna. By\u0142a zapobiegliw\u0105 kobiet\u0105. Gdy sz\u0142a do piekarni po jedn\u0105 bu\u0142k\u0119, kupowa\u0142a zawsze dwie. Tak by\u0142o z innymi rzeczami. Niekt\u00f3re&nbsp; z nich,&nbsp; nawet nigdy nie rozpakowa\u0142a. \u2026Zosta\u0142y nietkni\u0119te. Ignacy znalaz\u0142 pilota, le\u017ca\u0142 obok telefonu Marty, rzuconym na fotel. W\u0142a\u015bnie mia\u0142 za\u0142\u0105czy\u0107 telewizor, gdy w drzwiach \u0142azienki zn\u00f3w si\u0119 pojawi\u0142a Marta , trzymaj\u0105c w d\u0142oni opakowanie gumek do w\u0142os\u00f3w. Nawet nie zd\u0105\u017cy\u0142a spyta\u0107, gdy us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Ignacego ; &#8222;<em>Bierz wszystko co potrzebujesz!&#8221;<\/em> . Wi\u0119c zn\u00f3w znik\u0142a w \u0142azience. Gdy z niej wysz\u0142a Ignacy zauwa\u017cy\u0142 ta\u0144cz\u0105c\u0105 kitk\u0119 warkocza na jej ramieniu. Podesz\u0142a do krzes\u0142a , gdzie na oparciu wisia\u0142a jej kurtka. Wzi\u0119\u0142a j\u0105, zadzieraj\u0105c g\u0142ow\u0119 w g\u00f3r\u0119 na zegar. Pokazywa\u0142 godzin\u0119 15,40. Wi\u0119c posz\u0142a do holu, zak\u0142adaj\u0105c kurtk\u0119 i usiad\u0142a na szafce pod wieszakiem aby ubra\u0107 buty. \u2026Lecz po chwili wsta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nigdzie nie id\u0119! &#8211; g\u0142o\u015bno oznajmi\u0142a<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u015aci\u0105gn\u0119\u0142a okrycie i powiesi\u0142a na wieszaku. Ignacy ze spokojem przygl\u0105da\u0142 si\u0119 ca\u0142ej sytuacji. Dopiero gdy ju\u017c sta\u0142a obok niego , odezwa\u0142 si\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Sk\u0105din\u0105d wiem, \u017ce wyk\u0142ady nie s\u0105 obowi\u0105zkowe na uczelniach . \u2026Chyba nic si\u0119 nie zmieni\u0142o?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ma Pan racj\u0119\u2026 Nic si\u0119 nie zmieni\u0142o. Nie chcia\u0142am wtedy, by Pan pomy\u015bla\u0142, \u017ce si\u0119 narzucam.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211;&nbsp; A to jeste\u015b usprawiedliwiona !. &#8211; <\/em>odpar\u0142 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Lecz na jej twarzy wci\u0105\u017c by\u0142o wida\u0107 smutek.. &nbsp;&#8221; <em>Podobno &nbsp;jednym ze sposob\u00f3w na popraw\u0119 humoru u kobiet, jest powiedzie\u0107 im jaki\u015b komplement. \u2026Na Ann\u0119 te\u017c to dzia\u0142a\u0142o<\/em>&#8221; &#8211; pomy\u015bla\u0142 i przeszed\u0142 do czynu;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Wygl\u0105dasz&nbsp; z tym warkoczem uroczo\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Teraz to ju\u017c Pan przesadzi\u0142!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Na moment parskn\u0119li \u015bmiechem. Marta usiad\u0142a obok, przybieraj\u0105c poz\u0119, w kt\u00f3rej zasta\u0142 j\u0105, gdy wr\u00f3ci\u0142 z jarmarku. Nie u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 ju\u017c. Siedzia\u0142a, wspieraj\u0105c g\u0142ow\u0119 na kolanach n\u00f3g, kt\u00f3re oplata\u0142a swoimi d\u0142ugim r\u0119koma .<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Musze si\u0119 jeszcze z czego\u015b Panu zwierzy\u0107\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy w tym momencie wy\u0142\u0105czy\u0142 telewizor . Za to w g\u0142owie, w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 my\u015bl; &#8221; <em>Nie za szybko na zwierzenia!?&#8221; <\/em>. Lecz spokojnym g\u0142osem odpar\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; S\u0142ucham\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Pan pewnie wie, \u017ce w&nbsp; futerale telefonu jest opakowanie tabletek?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak, nawet wiem, \u017ce s\u0105 przeciwb\u00f3lowe.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wtedy rano na \u0142awce, chcia\u0142am je po\u0142kn\u0105\u0107 wszystkie na raz\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy popatrzy\u0142 na ni\u0105 z niedowierzaniem ;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Chcesz mi powiedzie\u0107 , \u017ce chcia\u0142a\u015b targn\u0105\u0107 si\u0119 na swoje \u017cycie!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u2026Uwa\u017ca\u0142am , \u017ce to najlepsze rozwi\u0105zanie moich problem\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; &#8222;170 centymetr\u00f3w g\u0142upiej blondynki?&#8221;&nbsp; &#8211; Tak to sz\u0142o?.&nbsp; \u2026Chcia\u0142a\u015b p\u00f3j\u015b\u0107 na \u0142atwizn\u0119?&nbsp; .Ty mi lepiej oddaj te tabletki!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Spoko! Ju\u017c Mi si\u0119 odechcia\u0142o. \u2026A to przez Pana. \u2026Pan jednak  jest Cholernie Dobrym cz\u0142owiekiem\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A czy ja Tobie nie napomkn\u0105\u0142em, \u017ce nie jestem ani fajny , ani dobry.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jest Pan , jest\u2026 Tylko z jakich\u015b powod\u00f3w, woli Pan o tym nie pami\u0119ta\u0107!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nie przytakn\u0105\u0142 , ani nie zaprzeczy\u0142. Lecz w duchu pomy\u015bla\u0142<em>; &#8222;\u2026Bo bycie dobrym, przysparza tylko trosk i problem\u00f3w&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u2026Zn\u00f3w w\u0142\u0105czy\u0142 telewizor i postanowi\u0142 zmieni\u0107 temat;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A w\u0142a\u015bciwie co Ty studiujesz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>-Wydzia\u0142 Artystyczny . \u2026Malarstwo.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Aa. To st\u0105d ta ciekawo\u015b\u0107 od moich bazgro\u0142\u00f3w!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To nie s\u0105 &#8222;bazgro\u0142y&#8221;. &#8230;Niekt\u00f3re mi si\u0119 podobaj\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Szkoda, \u017ce nie wszystkie! &#8211; <\/em>odpar\u0142 i si\u0119 roze\u015bmia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na jej twarzy, wspartej brod\u0105 na kolanach, tez pojawi\u0142 si\u0119 grymas u\u015bmiechu;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; \u2026 Ale Ten &#8222;Czerwony zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca&#8221;&nbsp;&nbsp; nad zegarem, jest okropny.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Za to, &nbsp;\u0142atwo znale\u017a\u0107 zegar na \u015bcianie &#8211;<\/em> nadal si\u0119 \u015bmia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ich rozmowa trwa\u0142a d\u0142ugo. Salon wype\u0142ni\u0142 si\u0119 szar\u00f3wk\u0105 schy\u0142ku dnia. &nbsp;Siedzieli&nbsp; wpatruj\u0105c si\u0119 w ekran, wci\u0105\u017c za\u0142\u0105czonego telewizora, lecz swoj\u0105&nbsp; uwag\u0119 skupiali&nbsp; g\u0142\u00f3wnie na rozmowie. To Ignacy nadawa\u0142 jej ton. Za ka\u017cdym razem gdy Marta, schodzi\u0142a na jego temat, On oddala\u0142 go zdawkowymi odpowiedziami,&nbsp; lub przekornym \u017cartem.&nbsp; A\u017c do momentu gdy spyta\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A Pan studiowa\u0142?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A tak. \u2026Ale nie na kierunku Artystycznym. Sko\u0144czy\u0142em politechnik\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Znaczy si\u0119 jest Pan in\u017cynierem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; &#8222;Znaczy si\u0119&#8221; by\u0142em<\/em>.&nbsp; &#8211; zn\u00f3w usi\u0142owa\u0142 oddali\u0107 temat o nim samym.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; I zn\u00f3w!?.<\/em> &#8211; oburzy\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Co &#8222;zn\u00f3w&#8221;?.<\/em> &#8211; spyta\u0142, cho\u0107 dobrze wiedzia\u0142 o co chodzi Marcie, &nbsp;zaraz dodaj\u0105c;&nbsp; <em>&#8211; Mam wi\u0119cej lat ni\u017c Ty. Wi\u0119c moja historia jest o wiele d\u0142u\u017csza. \u2026Nie wiadomo, czy dane b\u0119dzie nam sp\u0119dzi\u0107 tyle czasu ze sob\u0105, \u017ceby Ci opowiedzie\u0107&nbsp; moje \u017cycie. \u2026Wi\u0119c zacz\u0105\u0142em rozmow\u0119 od tego co jest kr\u00f3tsze &#8211;<\/em> u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119&nbsp; chytrze.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wow!. Teraz to Pan odpali\u0142 z grubej rury. \u2026Pytaj\u0105c Pana czy mog\u0119 tu zosta\u0107, mia\u0142am na my\u015bli wi\u0119cej ni\u017c dzisiejszy dzie\u0144.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wiem. \u2026Ale mam obawy, czy potrafisz znie\u015b\u0107 na d\u0142u\u017cej towarzystwo Staruszka?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Staruszek!? . &#8211; Owszem na pocz\u0105tku tak o Panu pomy\u015bla\u0142am. \u2026I z pewno\u015bci\u0105 jeszcze nie raz pomy\u015bl\u0119. \u2026Ale sama&nbsp; nie zrezygnuje z Pana. &nbsp;<\/em>&#8211; odpar\u0142a, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 tak samo chytrze jak Ignacy.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapad\u0142a chwila ciszy. On pomy\u015bla\u0142; <em>&#8221; Wygadana Smarkula!&#8221;<\/em>. \u2026Ona: <em>&#8221; Co za zrz\u0119dliwy Staruszek!?&#8221;<\/em>. Marta, \u015bci\u0105gaj\u0105c podkurczone nogi z siedzenia, si\u0119gn\u0119\u0142a po le\u017c\u0105cy na fotelu obok telefon. Ignacy widz\u0105c to , zapyta\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A w\u0142a\u015bnie. \u2026Wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0142odych ludzi, nie rozstaje si\u0119 ze swoim telefonem a Ty zostawiasz go w kieszeni kurtki!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Bo i tak by\u0142 roz\u0142adowany. \u2026Dzi\u0119kuje, \u017ce go Pan pod\u0142adowa\u0142, cho\u0107&nbsp; to, &nbsp;tak naprawd\u0119 nie telefon a smart fon\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Drogie Dziecko <\/em>&#8211; odpar\u0142 akcentuj\u0105c ka\u017cd\u0105 liter\u0119 &nbsp;<em>&#8211; Tobie si\u0119 wydaje, \u017ce jak mam 82 lata..<\/em> &#8211; Nie doko\u0144czy\u0142 m\u00f3wi\u0107, bo Marta wyda\u0142a z siebie wielkie <em>&#8222;Wow!?&#8221;<\/em> a potem;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To Pan si\u0119 chyba nie obrazi\u0142 na &#8222;Staruszka&#8221;?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Licho wie, od kiedy zaczyna si\u0119 staro\u015b\u0107, bynajmniej ja si\u0119 nim jeszcze nie czuj\u0119. \u2026Ale, ale!?. To \u017ce mam tyle lat nie znaczy, \u017ce nie wiem co to smart fon, komputer i Internet\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jako\u015b w Pana mieszkaniu nigdzie nie zauwa\u017cy\u0142am ani smart fon ani komputera\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A tu za rogiem nie popatrzy\u0142a\u015b!?<\/em> &#8211; Ignacy kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 w bok przez lewe rami\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Robi\u0142am ogl\u0105d &#8222;Cha\u0142upy&#8221;, stoj\u0105c w drzwiach sypialni. \u2026Stamt\u0105d nie wida\u0107 tego k\u0105ta<\/em> &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To zapraszam.<\/em> &#8211; Ignacy wsta\u0142 i wy\u0142\u0105czy\u0142 telewizor . Wyci\u0105gaj\u0105c r\u0119k\u0119, nacisn\u0105\u0142 na kontakt, tu\u017c za rogiem, roz\u015bwietlaj\u0105c&nbsp; \u00d3w k\u0105t.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta zerwa\u0142a si\u0119 na obie nogi i obchodz\u0105c \u0142aw\u0119, stan\u0119\u0142a przy Ignacym.&nbsp; \u2026Gdy&nbsp; popatrzy\u0142a na &#8221; \u00d3w &nbsp;k\u0105t&#8221; , zn\u00f3w wyda\u0142a z siebie &#8222;Wow!?&#8221;. Na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci \u015bciany, wyznaczaj\u0105cej szeroko\u015b\u0107 pokoju Ignacego, rozci\u0105ga\u0142o si\u0119 d\u0142ugie biurko, zachodz\u0105ce pod stromo opadaj\u0105cy skos w suficie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tam jest klatka schodowa na pi\u0119tro &#8211;<\/em> wyja\u015bni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na biurku tu\u017c za rogiem, gdzie siedzieli&nbsp; , zauwa\u017cy\u0142a przymkni\u0119ty laptop a na nim \u0142adowarka do telefonu, rzucona niedbale. Dalej by\u0142y pude\u0142ka z farbami i kilka palet. \u2026Jedna ca\u0142kowicie ubrudzona temper\u0105 . Nast\u0119pnie s\u0142oiczki z p\u0119dzlami, kubek z o\u0142\u00f3wkami i porozrzucane, bia\u0142e kartki rysunkowe. W cz\u0119\u015bci kt\u00f3ra zachodzi\u0142a pod skos , by\u0142o kilka blejtram,&nbsp; z &nbsp;bia\u0142ym p\u0142\u00f3tnem. A&nbsp; pod skosem,&nbsp; przy \u015bcianie sta\u0142y dwie roz\u0142o\u017cone sztalugi , oraz oparte o t\u0119&nbsp; \u015bcian\u0119 , gotowe obrazy. \u015aciana nad biurkiem, by\u0142a jedynym miejscem bez obraz\u00f3w wisz\u0105cych &nbsp;w ca\u0142ym mieszkaniu. Zamiast nich , przez ca\u0142\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 \u015bciany ci\u0105g\u0142a si\u0119 szyna z czarnymi reflektorami, kt\u00f3re roz\u015bwietla\u0142y ka\u017cdy zakamarek.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;<em>&#8211; Niez\u0142e Atelier. \u2026Pan to sam?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie. \u2026Ale &nbsp;znam dobrego fachowca.<\/em>&#8211; u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po minie Ignacego by\u0142o wida\u0107, \u017ce by\u0142 dumny z swojej pracowni. Marta w tym czasie obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 przeszklonych drzwi wychodz\u0105cych na podw\u00f3rko kamienicy. Po ich lewej stronie, pod ni\u017cej opadaj\u0105cym sufitem&nbsp; wyznaczaj\u0105cym klatk\u0119 schodowa, sta\u0142a&nbsp; barierka z drewnianym szczebelkami , odgradzaj\u0105c schodki prowadz\u0105ce w d\u00f3\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; I nawet&nbsp; w\u0142asn\u0105 piwniczk\u0119 Pan ma!?&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To wiekowy&nbsp; budynek. \u2026Tu wi\u0119kszo\u015b\u0107 lokator\u00f3w ma piwniczki<\/em> &#8211; odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ale do Pana mieszkania prowadz\u0105 tylko jedne drzwi\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Bo na pi\u0119tra kamienicy, wchodzi si\u0119 z dziedzi\u0144ca. \u2026Podw\u00f3rka znaczy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta s\u0142ucha\u0142a, ale nie patrzy\u0142a na podw\u00f3rko. Podesz\u0142a do czarnego fotela na k\u00f3\u0142kach stoj\u0105cego po\u015brodku d\u0142ugiego biurka, usiad\u0142a na nim&nbsp; i odpychaj\u0105c si\u0119 energicznie , przejecha\u0142a wzd\u0142u\u017c, prawie pod sam telewizor.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8222;No Co Ty robisz!? , No Jak Dziecko!&#8221;<\/em> &#8211; Oburzy\u0142 si\u0119 Ignacy . Lecz w tym momencie,&nbsp; u\u015bmiecha\u0142&nbsp; si\u0119 tak samo jak Marta.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie powie mi Pan, \u017ce nigdy tak nie zrobi\u0142!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy nie odpowiedzia\u0142, za to jego mina, m\u00f3wi\u0142a za niego. &#8211; Z trudem powstrzymywa\u0142 \u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wiedzia\u0142am!<\/em> &#8211; Marta nie ukrywa\u0142a&nbsp; rado\u015bci. Obracaj\u0105c si\u0119 plecami do Ignacego, odepchn\u0119\u0142a si\u0119 wracaj\u0105c w miejsce na kt\u00f3rym sta\u0142 fotel.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A ma Pan Wi-Fi?.<\/em> &#8211; spyta\u0142a manewruj\u0105c fotelem w stron\u0119 klawiatury na biurku.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No mam, mam.<\/em> &#8211; Odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;Chwil\u0119 milcza\u0142 patrz\u0105c na Dziewczyn\u0119.&#8221; I po co ja si\u0119 zgodzi\u0142em, \u017ceby zosta\u0142a!?. \u2026 Nie za szybko poczu\u0142a si\u0119 jak we w\u0142asnym domu?&#8221;<\/em>. \u2026Nie na darmo m\u00f3wi si\u0119, \u017ce kobiety posiadaj\u0105 7 zmys\u0142. Bo Marta jakby wyczu\u0142a my\u015bli Ignacego. A co bardziej prawdopodobne, zreflektowa\u0142a si\u0119, \u017ce zachowuje si\u0119 zbyt swobodnie. Wsta\u0142a z fotela;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Przepraszam. \u2026Nie powinnam &#8222;Tak&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie wiem jak powinna\u015b si\u0119 zachowywa\u0107. Za to widz\u0119 jak si\u0119 zachowujesz. Jakby\u015b z\u0142apa\u0142a szcz\u0119\u015bcie za nogi?\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A Pan uwa\u017ca, \u017ce ju\u017c mam za du\u017co tego szcz\u0119\u015bcia jak na pierwszy raz?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Szcz\u0119\u015bcia nigdy za du\u017co Marto. \u2026Trzeba \u0142apa\u0107 ile si\u0119 da\u2026.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Nie doko\u0144czy\u0142 zdania, bo po tych s\u0142owach Marta zn\u00f3w z\u0142apa\u0142a Ignacego w obj\u0119cia. Oczywi\u015bcie z za\u0142zawionymi oczami;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jest Pan wielkim szcz\u0119\u015bciem, ale z \u0142atwo\u015bci\u0105 potrafi\u0119 Pana obj\u0105\u0107..<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Yy!? . Mia\u0142em jeszcze powiedzie\u0107, \u017ce lepiej nim nie szasta\u0107. \u2026A tu prosz\u0119 &nbsp;znowu seks! &#8211; <\/em>Odpar\u0142 Ignacy&nbsp; pogodn\u0105&nbsp; przekor\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta wypu\u015bci\u0142a go z obj\u0119\u0107,&nbsp; przecieraj\u0105c oczy&nbsp; koniuszkiem r\u0119kawa swetra.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nic innego nie mam w zamian. <\/em>&#8211; odpowiedzia\u0142a .<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To i tak za du\u017co<\/em> &#8211; u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. <em>&#8211; Straci\u0142em przy Tobie poczucie czasu. Zapomnia\u0142em nawet o popo\u0142udniowej kawie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u2026I ruszy\u0142 w stron\u0119 kuchni a Marta za nim. Lecz On nie odwracaj\u0105c si\u0119 wypowiedzia\u0142 s\u0142owo &#8222;Stary&#8221;. Marta przystan\u0119\u0142a zdezorientowana i zaskoczona tym s\u0142owem<em>.: &#8221; Co&nbsp; &#8211; Stary. \u2026Kto Stary?. O co Mu chodzi!?&#8221;<\/em>. Ignacy zdarzy\u0142 odej\u015b\u0107 na kilka krok\u00f3w, wiec si\u0119 obr\u00f3ci\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Has\u0142o do Wi-Fi.&nbsp; \u2026A&nbsp; jak bardzo chcesz, to mo\u017cesz u\u017cywa\u0107 laptopa. Smartfon ma za ma\u0142y ekran. \u2026Kaw\u0119 to ja sobie zrobi\u0119 sam. A Tobie jak\u0105 zrobi\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta &nbsp;sta\u0142a zaskoczona. Nie mog\u0105c wydoby\u0107 z siebie ani s\u0142owa. Wi\u0119c Ignacy powt\u00f3rzy\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Pyta\u0142em jak\u0105 chcesz kaw\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>-Yy!?. &#8230;No&nbsp; to ja poprosz\u0119 latte &#8211; <\/em>i parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem. A potem dopowiedzia\u0142a <em>&#8211; To znaczy , \u017ce mog\u0119!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Mo\u017cesz,&nbsp; mo\u017cesz! &#8211; <\/em>Odpar\u0142 Ignacy stoj\u0105c ju\u017c przy ekspresie do kawy.<\/p>\n\n\n\n<p>To <em>&#8222;Mog\u0119<\/em>&#8221; by\u0142o pro\u015bb\u0105 o pozwolenie na skorzystanie z laptopa . Po jej uzyskaniu, wr\u00f3ci\u0142a&nbsp; do biurka, \u0142api\u0105c urz\u0105dzenie w obie d\u0142onie, a&nbsp; potem zn\u00f3w &nbsp;za \u0142aw\u0119, rozk\u0142adaj\u0105c si\u0119 wygodnie na sofie. O otwarty laptop po\u0142o\u017cy\u0142a , przed sob\u0105 na \u0142awie.&nbsp; Ignacy w tym czasie zaj\u0119ty by\u0142 przyrz\u0105dzaniem kaw. Dal siebie jak zwykle zrobi\u0142 parzon\u0105 kaw\u0119 z dw\u00f3ch kopiatych&nbsp; \u0142y\u017ceczek &nbsp;z dwoma , te\u017c kopiatymi \u0142y\u017ceczkami cukru. Kawa dla Marty, w\u0142a\u015bciwie zrobi\u0142a si\u0119 sama. On j\u0105 tylko wyj\u0105\u0142 spod kurka ekspresu; <em>&#8221; Nie wiem ile s\u0142odzi!?. \u2026Wci\u0105\u017c jeszcze za ma\u0142o o niej wiem&#8221; <\/em>&#8211; I&nbsp; na tacce obok kaw, postawi\u0142&nbsp; cukierniczk\u0119 i opakowanie andrut\u00f3w o smaku waniliowym. \u0141api\u0105c tack\u0119 w dr\u017c\u0105ce d\u0142onie, powoli zani\u00f3s\u0142, k\u0142ad\u0105c na \u0142aw\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Prosz\u0119. \u2026Mia\u0142em obawy, czy to nie za p\u00f3\u017ano na kaw\u0119 bo ju\u017c jest po godzinie 18.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119. ..Podobno na dobr\u0105 kaw\u0119 zawsze jest pora Prosz\u0119 Pana &#8211; <\/em>odpar\u0142a odrywaj\u0105c na chwil\u0119 wzrok od monitora.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy zostawi\u0142 tack\u0119 z kaw\u0105 , cukierniczk\u0105 &nbsp;i paczk\u0105 ciastek.&nbsp; \u0141api\u0105c sw\u00f3j kubek, znikn\u0105\u0142 za rogiem w swoim Atelier. Od tej pory w salonie zapanowa\u0142a cisza. \u2026Ale nie kompletna.&nbsp; O ile Marta, bezg\u0142o\u015bnie surfowa\u0142a po Internecie. Ignacy&nbsp;&nbsp; pozostawiaj\u0105c kaw\u0119 na&nbsp; roboczym blacie, spinaczem mocowa\u0142 p\u0142\u00f3tno , do ram. \u2026Nie by\u0142y to ciche odg\u0142osy. Czasem przerywa\u0142 swoje zajecie, robi\u0105c \u0142yk kawy. To, czego nie m\u00f3g\u0142 przerwa\u0107, to rozmy\u015blania o Dziewczynie. Raz, by\u0142y to w\u0105tpliwo\u015bci, czy dobrze&nbsp; post\u0105pi\u0142 przyjmuj\u0105c ja do domu. Nast\u0119pnym razem utwierdzanie si\u0119 w przekonaniu \u017ce s\u0142usznie post\u0105pi\u0142. \u2026I tak mija\u0142 czas. Gdy sko\u0144czy\u0142 blejtram i kaw\u0119 z kubka, zaj\u0105\u0142 si\u0119 gruntowaniem. Zapomnia\u0142 te\u017c , \u017ce Marta siedzia\u0142a tu\u017c obok. Dlatego gdy pojawi\u0142a si\u0119&nbsp; ubrana w pi\u017cam\u0119, trzymaj\u0105c pod pacha laptopa i powiedzia\u0142a&nbsp; g\u0142o\u015bno <em>&#8222;Dzi\u0119kuj\u0119&#8221; <\/em>, by\u0142 zaskoczony;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To kt\u00f3ra ju\u017c jest godzina!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; 19,45 prosz\u0119 Pana<\/em> &#8211; odpar\u0142a k\u0142ad\u0105c urz\u0105dzenie na biurku.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; O masz, tak si\u0119 zarobi\u0142em, \u017ce zapomnia\u0142em o ca\u0142ym \u015bwiecie<\/em>. &#8211; zacz\u0105\u0142 si\u0119 t\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Zauwa\u017cy\u0142am, dlatego nie chcia\u0142am&nbsp; przeszkadza\u0107 \u2026Ale jestem zm\u0119czona a chcia\u0142am si\u0119 jeszcze uk\u0105pa\u0107 przed snem.<\/em> \u2026Mog\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Jasne!. \u2026R\u0119cznika poszukaj&nbsp; w dolnej szafce <\/em>&#8211; zn\u00f3w poda\u0142 namiary. &#8211; <em>Szampon do w\u0142os\u00f3w chyba ju\u017c wiesz gdzie jest?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wiem, zauwa\u017cy\u0142am<\/em> . <em>\u2026Ma Pan spore zapasy typowo kobiecych przedmiot\u00f3w , to troch\u0119 dziwne!? &#8211;<\/em> u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Ka\u017cdy miewa jakie\u015b dziwactwa<\/em>. &#8211; skwitowa\u0142 odpowiadaj\u0105c u\u015bmiechem. \u2026Jeszcze nie chcia\u0142 jej niczego wyja\u015bnia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta uda\u0142a si\u0119 do \u0142azienki. Ignacy zosta\u0142.&nbsp; By\u0142 w po\u0142owie gruntowania ostatniego blejtramu; <em>&#8221; I czym ja si\u0119 martwi\u0119!?. Przecie\u017c by\u0142a obok a jakby jej nie by\u0142o&#8221;<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142 i wystawiaj\u0105c j\u0119zyk, nak\u0142ada\u0142 grunt. W chwili gdy wk\u0142ada\u0142 p\u0119dzel do s\u0142oika z wod\u0105, zn\u00f3w pojawi\u0142a si\u0119 Marta z g\u0142owa owini\u0119t\u0105 turbanem z r\u0119cznika.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Przepraszam, wiem \u017ce Panu to mo\u017ce wyda\u0107 si\u0119 moim natr\u0119ctwem, ale ma Pan mo\u017ce suszark\u0119 do w\u0142os\u00f3w!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy roze\u015bmia\u0142 si\u0119 w g\u0142os a potem zrobi\u0142 kilka krok\u00f3w, podchodz\u0105c do jednej z szuflad w biurku;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A mam, mam. \u2026Czasem bywam niecierpliwy, gdy farba za d\u0142ugo schnie<\/em>&nbsp; &#8211;&nbsp; przykl\u0119kaj\u0105c na jedno kolano z szuflady wyci\u0105gn\u0105\u0142 suszark\u0119 do w\u0142os\u00f3w. Po chwili podnosz\u0105c si\u0119, st\u0119kn\u0105\u0142 z wysi\u0142ku, m\u00f3wi\u0105c;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Prosz\u0119!<\/em> &#8211; nadal si\u0119 u\u015bmiecha\u0142. Cho\u0107 czu\u0142 b\u00f3l w kolanie. <em>&#8211; Skoro masz u siebie toaletk\u0119, to te suszark\u0119 sobie zatrzymaj. \u2026I co tam jeszcze przydatnego znajdziesz\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marcie spodoba\u0142 si\u0119&nbsp; zwrot <em>&#8222;U siebie&#8221;,<\/em> wiec gdy ju\u017c trzyma\u0142a suszark\u0119 w swojej d\u0142oni odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119. \u2026No to id\u0119 Do Siebie!<\/em> . &#8211; i po chwili znik\u0142a w sypialni.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy te\u017c postanowi\u0142 zrobi\u0107 to samo. \u2026Znikn\u0105\u0107 w swoim \u0142\u00f3\u017cku. Jednak gdy szed\u0142 w stron\u0119 drzwi do swojego pokuj, zauwa\u017cy\u0142 porz\u0105dek na \u0142awie i w kuchni. Wi\u0119c z ciekawo\u015bci zerkn\u0105\u0142 do \u0142azienki.&nbsp; Ku jego zaskoczeniu w \u0142azience na umywalce nie pl\u0105ta\u0142o si\u0119 nic, czego wcze\u015bniej na niej nie by\u0142o, podobnie jak w kabinie prysznica. Z zadowoleniem wydoby\u0142 z siebie tylko g\u0142o\u015bne&nbsp; <em>&#8222;Uff<\/em>&#8221; i&nbsp; z niech\u0119ci\u0105 wr\u00f3ci\u0142 do pracowni, po kubek z fusami po kawie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Marta nie wysuszy\u0142a dok\u0142adnie w\u0142os\u00f3w.&nbsp; Po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 spa\u0107 z lekko wilgotnymi.;<em> &#8221; Ten dzie\u0144 mia\u0142 48 godzin. \u2026jak dobrze, \u017ce tak szybko min\u0105\u0142&#8221; <\/em>&#8211; pomy\u015bla\u0142a i po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na boku, wypatruj\u0105c b\u0142ogiego snu. Ignacy poszed\u0142 spa\u0107 o wiele p\u00f3\u017aniej i&nbsp; z troch\u0119 innym uczuciem;&nbsp; <em>&#8221; szkoda, \u017ce ten dzie\u0144 tak&nbsp; szybko min\u0105\u0142.&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Starszy Pan, bez wzgl\u0119du na to, o kt\u00f3rej k\u0142ad si\u0119 do snu, zawsze wstawa\u0142 o tej samej porze, czyli 6,30 . Ma\u0142o by\u0142o dni, kt\u00f3re odstawa\u0142yby od tej regu\u0142y.&nbsp; Czasem&nbsp; po przebudzeniu zdarza\u0142o mu si\u0119&nbsp; pole\u017ce\u0107 chwil\u0119 d\u0142u\u017cej, planuj\u0105c pobie\u017cnie sw\u00f3j dzie\u0144 lub robi\u0107 bilans minionego dnia. Teraz te\u017c, dolegiwa\u0142 robi\u0105c reasumpcj\u0119 , tego wczorajszego. \u2026Bez skutecznie. Wpatruj\u0105c si\u0119 w portret Anny, zawieszony naprzeciw jego \u0142\u00f3\u017cka , pomy\u015bla\u0142<em>;&#8221; Dlaczego Siostrzyczko nie potrafi\u0119 pozby\u0107 si\u0119 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce s\u0142usznie post\u0105pi\u0142em, przygarniaj\u0105c T\u0119 dziewczyn\u0119!?. \u2026Bo podj\u0105\u0142em decyzj\u0119, \u017ce jednak tu zostanie.&nbsp; Ty powiedzia\u0142a by\u015b, \u017ce &#8222;W\u0105tpliwo\u015bci to droga do zrozumienia&#8221;. \u2026Obym mia\u0142 cierpliwo\u015b\u0107 by zrozumie\u0107 to Dziecko.&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej Ignacy siedzia\u0142 ju\u017c przed sto\u0142em pij\u0105c kaw\u0119 , patrzy\u0142 w okno. Noc jeszcze nie rozpu\u015bci\u0142a si\u0119 w promieniach dnia. Wszystko spowija\u0142 p\u00f3\u0142mrok . Musia\u0142&nbsp; przyj\u015b\u0107 mr\u00f3z &nbsp;, bo na \u015bniegu, odbija\u0142y si\u0119 \u015bwiat\u0142a samochod\u00f3w ruchliwej ulicy. Na skwerze zalega\u0142a jego gruba warstwa , lecz nie pod&nbsp; roz\u0142o\u017cystymi ga\u0142\u0119ziami sosny. tam nadal by\u0142o wida\u0107 plamy bez \u015bniegu. \u0141awka na kt\u00f3rej zauwa\u017cy\u0142 j\u0105 wczoraj, nie by\u0142a nawet li\u017ani\u0119ta bia\u0142ym lukrem \u015bniegu.; <em>&#8221; Dobre miejsce sobie wybra\u0142a. \u2026I to na wprost okna&#8221; <\/em>&#8211; Ta my\u015bl wywo\u0142a\u0142a na jego twarzy u\u015bmiech. Ten u\u015bmiech powi\u0119kszy\u0142 si\u0119 bardziej, gdy kolejna my\u015bl podpowiedzia\u0142a mu; <em>&#8221; Nie ma, jak zacz\u0105\u0107 dzie\u0144 od u\u015bmiechu&#8221;. <\/em>Gdy pi\u0142 kaw\u0119, nie czu\u0142 ch\u0142odu, bo przecie\u017c gor\u0105ca kawa go rozgrzewa\u0142a. Kiedy jednak wypi\u0142 ostatni jej \u0142yk i jeszcze chwil\u0119 \u015bledzi\u0142 to co dzieje si\u0119 za oknem, poczu\u0142 ch\u0142\u00f3d.:&#8221; <em>Trzeba b\u0119dzie podkr\u0119ci\u0107 temperatur\u0119&#8221;<\/em> &#8211; Jak pomy\u015bla\u0142 tak uczyni\u0142, udaj\u0105c si\u0119 do piwnicy. Po drodze, jak co rano, porozsuwa\u0142 wszystkie zas\u0142ony w oknie od podw\u00f3rza, kt\u00f3re co wiecz\u00f3r zasuwa\u0142; <em>&#8221; Gdybym&nbsp; ich nie zaci\u0105gn\u0105\u0142 , s\u0105siedzi widzieliby co si\u0119 u mnie dzieje. Teraz je ods\u0142aniam, \u017ceby wiedzie\u0107 co si\u0119 mo\u017ce dzia\u0107 u nich&#8221;- <\/em>zn\u00f3w si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142 i zszed\u0142 schodkami w d\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy kolejn\u0105 &nbsp;godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej ko\u0144czy\u0142&nbsp; je\u015b\u0107 \u015bniadanie,&nbsp; salon wype\u0142nia\u0142o przyjemne ciep\u0142o. Prze\u0142ykaj\u0105c&nbsp; ostatni k\u0119s, pomy\u015bla\u0142: &#8222;<em>Dziwne. \u2026Od porannej kawy, ani raz nie wspomnia\u0142em o Marcie!?.<\/em> \u2026<em>Ciekawe jak d\u0142ugo b\u0119dzie spa\u0142a?&#8221;<\/em>. Par\u0119 minut p\u00f3\u017aniej, jego ciekawo\u015b\u0107 zosta\u0142a zaspokojona. Wyciera\u0142 w\u0142a\u015bnie r\u0119ce \u015bciereczk\u0105 do naczy\u0144, w tym momencie otworzy\u0142y si\u0119 drzwi&nbsp; sypialni Marty i stan\u0119\u0142a w nich kobieca posta\u0107. Mia\u0142a na wp\u00f3\u0142 zamkni\u0119te powieki. Z zmierzwionymi w\u0142osami,&nbsp; kt\u00f3rych du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 przyklejona by\u0142a do lewego policzka<em>.; &#8221; Kt\u00f3ra jest godzina&#8221;<\/em> &#8211; Spyta\u0142a rozespanym g\u0142osem i zas\u0142aniaj\u0105c usta d\u0142oni\u0105 \u015bci\u015bni\u0119t\u0105 w pi\u0119\u015b\u0107 ziewn\u0119\u0142a. Dopiero potem wyda\u0142a z siebie &#8222;<em>Dzie\u0144 dobry&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; 9,05 &#8211; odpar\u0142&nbsp; Ignacy spogl\u0105daj\u0105c na zegar &#8211; <em>Dzie\u0144 dobry!<\/em> . \u2026<em>Wyspana?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A tak, tak <\/em>&#8211; zn\u00f3w ziewn\u0119\u0142a tym razem nie przys\u0142aniaj\u0105c ust, bo palce d\u0142oni czochra\u0142y jej blond w\u0142osy na czubku g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>Chwil\u0119 sta\u0142a, jakby&nbsp; nie wiedzia\u0142a , czy wr\u00f3ci\u0107 do \u0142\u00f3\u017cka?.&nbsp; Czy usi\u0105\u015b\u0107 przy Ignacym. Wybra\u0142a trzecie rozwi\u0105zanie &#8211; Toalet\u0119. Wlek\u0105c si\u0119 powoli w stron\u0119 \u0142azienki, ziewn\u0119\u0142a jeszcze kilka razy nim w niej znikn\u0119\u0142a. Ignacy wyj\u0105&nbsp; kubek i podstawi\u0142 pod ekspres. A potem zapieraj\u0105c si\u0119 o blat rekami, patrzy\u0142 w to co za oknem, czekaj\u0105c na kaw\u0119 i na Te, kt\u00f3ra mia\u0142a j\u0105&nbsp; wypi\u0107. Oczywi\u015bcie kawa by\u0142a szybciej. Dopiero kiedy stawia\u0142 kubek z kawa&nbsp; na stole obok cukierniczki , Marta wysz\u0142a z \u0142azienki.&nbsp; Jej w\u0142osy&nbsp; starannie wyczesane op\u0142ywa\u0142y ramiona, zapl\u0105tuj\u0105c&nbsp; si\u0119 w be\u017cow\u0105 bluz\u0119 pi\u017camy. A&nbsp; obmyta twarz, oblana by\u0142a u\u015bmiechem nie &#8222;\u015bpiochami&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Zrobi\u0142em Ci kaw\u0119 . \u2026Ale nie wiem czy zaczynasz dzie\u0144 od kawy, czy od \u015bniadania?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; R\u00f3\u017cnie. &#8211; <\/em>odpar\u0142a i usiad\u0142a przy stole. &#8211; <em>Ale dzi\u015b zaczn\u0119 od kawy. \u2026Przecie\u017c nie mo\u017cna zmarnowa\u0107 Pana uczynno\u015bci i stara\u0144, tak?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy si\u0119 roze\u015bmia\u0142. <em>&#8211; Tak by wypada\u0142o\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Marta \u0142api\u0105c kubek za ucho , zrobi\u0142a \u0142yk kawy, nie zwracaj\u0105c uwagi na cukierniczk\u0119. Ignacy to spostrzeg\u0142; <em>&#8221; Acha!. \u2026Czyli jednak pije gorzk\u0105 &#8222;<\/em>. A chwile p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142 si\u0119 jeszcze wi\u0119cej na temat kawy kt\u00f3r\u0105 pije. \u2026Po kolejnym jej \u0142yku.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dobra. \u2026Ale lepsza by\u0142aby z wi\u0119ksz\u0105&nbsp; ilo\u015bci\u0105 mleka.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Dobrze Madame. \u2026Jeszcze jakie\u015b rady?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach&nbsp; Marta parskn\u0119\u0142a, wypuszczaj\u0105c mgie\u0142k\u0119 kawy. Ignacy ostentacyjnie wytar\u0142 twarz palcem, wstrz\u0105saj\u0105c nim jakby otrzepywa\u0142 z niego&nbsp; krople tej mgie\u0142ki. A potem&nbsp; usiad\u0142 naprzeciwko niej.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Czyli przespa\u0142a\u015b spokojnie?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak. Nie pami\u0119tam, by Mi si\u0119 cokolwiek \u015bni\u0142o. Szybko zasn\u0119\u0142am, nie mia\u0142am czasu na g\u0142\u0119bsze rozmy\u015blania\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; A ja i owszem, nim zasn\u0105\u0142em cos przemy\u015bla\u0142em. \u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&#8211; <em>Tak s\u0142ucham\u2026-<\/em> odpar\u0142a z obaw\u0105<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; B\u0119dziesz przestrzega\u0107 moich regu\u0142 i zasad!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To oczywiste prosz\u0119 Pana. \u2026 &#8211; <\/em>odetchn\u0119\u0142a z ulga<em> &#8211; A jakie to zasady i regu\u0142y?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tu jest problem. \u2026Jeszcze nie wiem. B\u0119dziemy ustala\u0107 na bie\u017c\u0105co<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Przed ich z\u0142amaniem, czy ju\u017c po!? &#8211; <\/em>roze\u015bmia\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>To pytanie, spowodowa\u0142o, \u017ce Ignacy te\u017c roze\u015bmia\u0142 si\u0119 w g\u0142os. Marta wytar\u0142a nos w r\u0119kaw pi\u017camy.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Za kr\u00f3tkie ma r\u0119kawy, ale wygodnie si\u0119 w niej \u015bpi. \u2026Nie mam innych ciuch\u00f3w. &#8211; <\/em>W tym momencie&nbsp; jej zielone oczy jakby wyblak\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; No to problem. \u2026Nie mam damskiej odzie\u017cy.&nbsp; Ale mam takie r\u00f3\u017cne &#8222;dodatki&#8221; . Kilka czapek, szali. apaszki. \u2026Przynios\u0142em kilka rzeczy z piwnicy &#8211; Le\u017c\u0105 na por\u0119czy. Nie s\u0105 nowe, lecz chyba nigdy ich nie za\u0142o\u017cy\u0142a. \u2026Nale\u017ca\u0142y do Anny. Nie wiem dlaczego je zostawi\u0142em!?. Wypijesz kaw\u0119 to popatrzysz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Lecz Marta nie wypi\u0142a kawy, z\u0142apa\u0142a za kubek i&nbsp; wsta\u0142a od razu po tych s\u0142owach. Posz\u0142a do pracowni. Ignacy us\u0142ysza\u0142 tylko ;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211;&nbsp; To nic, \u017ce nie s\u0105 nowe. \u2026 Szal i czapka na pewno mi si\u0119 przyda.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Przewieszonych&nbsp; przez por\u0119cz rzeczy nie by\u0142o du\u017co,&nbsp; mimo to utworzy\u0142y ma\u0142y kopczyk. Marta odstawi\u0142a kubek na biurko i \u0142api\u0105c t\u0119 stert\u0119, zanios\u0142a do pokoju.&nbsp; Po chwili wysz\u0142a, ale tylko zabra\u0107 kaw\u0119 i oznajmi\u0107 Ignacemu <em>&#8222;Przegl\u0105dn\u0119 w pokoju&#8221;<\/em>&nbsp; i znik\u0142a za drzwiami. Ignacy siedzia\u0142 jeszcze chwil\u0119. : <em>&#8221; Musz\u0119 w ni\u0105 zainwestowa\u0107 co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko kilka starych ciuch\u00f3w. \u2026Nie za darmo, to b\u0119dzie zwrotna&nbsp; po\u017cyczka zaufania&#8221; <\/em>&#8211; Pomy\u015bla\u0142 i rzuci\u0142 si\u0119 w wir codzienno\u015bci. Wchodz\u0105c do swojego pokoju, zacz\u0105\u0142 od &nbsp;nieza\u015bcielonego do tej pory \u0142\u00f3\u017cka.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta rzuci\u0142a stert\u0119 na \u0142\u00f3\u017cko i usiad\u0142a obok niej; <em>&#8222;Co\u015b si\u0119 na pewno przyda. \u2026Musi!<\/em>&#8221; &#8211; Zacz\u0119\u0142a przebiera\u0107 wszystkie rzeczy. Proces wyboru, tego co mog\u0142o by jej jeszcze pos\u0142u\u017cy\u0107, jak dla ka\u017cdej kobiety by\u0142o trudny. Przecie\u017c nie chodzi\u0142o tylko o rozmiar ale i o kr\u00f3j, materia\u0142, kolor. \u2026I wygl\u0105d. Wi\u0119c bez&nbsp; przymiarki&nbsp; i ogl\u0105dania si\u0119 w lustrze nie by\u0142o mowy. Zaj\u0119\u0142o to jej sporo czasu, nim oddzieli\u0142a to co przydatne, od&nbsp; tego&nbsp; co si\u0119 nie nadawa\u0142o. Wtedy te\u017c poczu\u0142a g\u0142\u00f3d; <em>&#8221; Kurde ja nawet tej kawy nie dopi\u0142am!?&#8221;<\/em>. Napr\u0119dce, przebra\u0142a pi\u017cam\u0119, wskakuj\u0105c w swoje ciuchy. Zak\u0142adaj\u0105c przy okazji czapk\u0119 i szal z kolekcji Anny.&nbsp; Do lewej r\u0119ki z\u0142apa\u0142a kubek z kaw\u0105 a do prawej r\u0119ki, niepotrzebne rzeczy i wysz\u0142a z sypialni, otwieraj\u0105c drzwi \u0142okciem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy gdy ogarn\u0105\u0142 sw\u00f3j pok\u00f3j, postanowi\u0142 zaj\u0105\u0107 si\u0119 tym, czego nie zrobi\u0142 wczoraj &#8211; Przepierk\u0105. Zacz\u0105\u0142 od posegregowania zawarto\u015bci kosza na pranie. W chwili gdy sta\u0142 po\u015brodku podzielonych na dwie cz\u0119\u015bci rzeczy do prania, otworzy\u0142y si\u0119 drzwi a w nich pokaza\u0142a si\u0119 Marta.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tadam!<\/em>&nbsp; &#8211; Oznajmi\u0142a swoje przybycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ignacy spojrza\u0142&nbsp; w jej stron\u0119. By\u0142a ubrana na czarno&#8221; I oczywi\u015bcie boso. Niby nic nowego, wczoraj te\u017c za\u0142o\u017cy\u0142a&nbsp; te rzeczy. Innych przecie\u017c nie ma. lecz Ignacy zrozumia\u0142 sk\u0105d wzi\u0119\u0142o si\u0119&nbsp; to <em>&#8222;Tadam<\/em>&#8222;. \u2026Na g\u0142owie mia\u0142a czarn\u0105, we\u0142nian\u0105 czapk\u0119 a na szyi&nbsp; d\u0142ugi, czarny we\u0142niany szal.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Do kompletu!<\/em> &#8211; oznajmi\u0142a z u\u015bmiechem zadowolenia . A potem&nbsp; zacz\u0119\u0142a przek\u0142ada\u0107 z jednej do drugiej d\u0142oni to co przynios\u0142a , informuj\u0105c szczeg\u00f3\u0142owo;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&#8211; Te 3 pary r\u0119kawiczek s\u0105 za ma\u0142e na moje d\u0142onie. Te aksamitne- bia\u0142e z jedwabiu, bym jeszcze naci\u0105ga\u0142. \u2026Ale nie mam sukni&nbsp; \u015blubnej. Ten berecik z antenk\u0105 jest \u0142adny, ale te\u017c za ma\u0142y\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wystarczy. &#8211; <\/em>przerwa\u0142 jej &#8211; <em>Rzu\u0107 co niepotrzebne na kupk\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Tak zrobi\u0142a. Ogarniaj\u0105c wzrokiem ba\u0142agan jaki powsta\u0142 w \u0142azience;<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Wie Pan co, to mo\u017ce ja si\u0119 tym zajm\u0119?. \u2026Ale po \u015bniadaniu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Nie, nie. \u2026To tylko tak wygl\u0105da \u017ale. \u2026Zajmij si\u0119&nbsp; swoim \u015bniadaniem ja sobie poradz\u0119 . Nast\u0119pnym razem Ty zrobisz pranie. \u2026A teraz sio mi st\u0105d!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Gdy wysz\u0142a, Ignacy zacz\u0105\u0142 wype\u0142nia\u0107 pralk\u0119 rzeczami do prania: &#8222;<em>Wiem, wiem, \u017ce&nbsp; w ten spos\u00f3b okaza\u0107 chcia\u0142a\u015b cho\u0107 namiastk\u0119 wdzi\u0119czno\u015bci. \u2026 Ale&nbsp; wol\u0119 poczeka\u0107, gdy&nbsp; ju\u017c wszystko b\u0119dziesz robi\u0107&nbsp; z potrzeby a nie w zamian czego\u015b.&#8221;<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142. Gdy pralka zacz\u0119\u0142a obraca\u0107 swoim b\u0119bnem, wydaj\u0105c irytuj\u0105ce odg\u0142osy, Ignacy do\u0142\u0105czy\u0142 do Marty. Siedzia\u0142a przy stole, zastawionym kanapkami z \u017c\u00f3\u0142tym serem i resztk\u0105 w\u0119dliny z talerzyka.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; To jakie masz plany na dzisiejszy dzie\u0144<\/em> ? &#8211; spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Integracj\u0119 z Panem<\/em>. <em>\u017badnych innych plan\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; M\u0105drali\u0144ska. \u2026O ile wiem -&#8221; Integracja to proces \u0142\u0