{"id":1966,"date":"2024-12-01T12:26:07","date_gmt":"2024-12-01T12:26:07","guid":{"rendered":"https:\/\/www.afiks.pl\/?page_id=1966"},"modified":"2024-12-23T08:04:50","modified_gmt":"2024-12-23T08:04:50","slug":"ostatni-tramwaj","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.afiks.pl\/index.php\/ostatni-tramwaj\/","title":{"rendered":"Ostatni Tramwaj."},"content":{"rendered":"\n<p style=\"line-height:1\">W pa\u017adziernikow\u0105 noc, mokr\u0105 i zimn\u0105 z bia\u0142ymi p\u0142atami \u015bniegu w zakamarkach chodnika , sz\u0142y dwie osoby &#8211; Starsza Pani a obok niej jej wnuk.&nbsp; Pani Halinka obejmowa\u0142a swojego wnuka&#8230; Nie , to nie by\u0142&nbsp; objaw czu\u0142o\u015bci , najzwyczajniej w \u015bwiecie przepe\u0142nia\u0142 j\u0105 strach, ba\u0142a si\u0119 wychodzi\u0107 &nbsp;&nbsp;wieczorami z domu. Piotr &#8211; Wnuk starszej Pani nie by\u0142 ju\u017c ma\u0142ym dzieckiem a m\u0142odzie\u0144cem o&nbsp; solidnej budowie cia\u0142a, wi\u0119c jego babcia &nbsp;czu\u0142a si\u0119 wtulona w niego ,bezpieczniej. Oboje szli na ostatni tego wieczoru Tramwaj linii&nbsp; 11 z centrum na peryferie miasta. To tam, gdzie\u015b poza blaskiem miejskich \u015bwiate\u0142, sta\u0142 jej dom. Ostatni kurs by\u0142 o 23,50, oboje wyszli wcze\u015bniej z mieszkania jej c\u00f3rki , cho\u0107 mieli kawa\u0142eczek do p\u0119tli tramwajowej. Pani Halina z racji swojego wieku, nie stawia\u0142a tak pewnych ka\u017cdego st\u0105pni\u0119cia krok\u00f3w ,jak jej wnuk- &nbsp;Wi\u0119c szli powoli. W miejscu gdzie ko\u0144czy\u0142a si\u0119 ulica &#8211; Obok ronda by\u0142 przystanek. O tej porze, zawsze gromadzi\u0142o si\u0119 na nim sporo os\u00f3b. Wszyscy ci, kt\u00f3rzy z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w nie wyrwali si\u0119 jeszcze z \u015br\u00f3dmiejskiej d\u017cungli. &#8230;To by\u0142a ich ostatnia szansa. Gdy tam &nbsp;dochodzili, w&nbsp; g\u0119stym od mg\u0142y p\u00f3\u0142mroku, pojawi\u0142y si\u0119 bia\u0142e p\u0142atki \u015bniegu na przemian z deszczem;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wiesz Piotru\u015b, mo\u017ce sta\u0144my pod wiatk\u0105?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dobra Babciu<\/em>&#8211; Odpar\u0142 ch\u0142opak, chwytaj\u0105c babci\u0119 pod ramie i zacz\u0105\u0142 przebija\u0107 &nbsp;si\u0119 przez&nbsp; niewielki t\u0142umie ludzi , do przeszklonej wiaty przystankowej.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Jego postura w zupe\u0142no\u015bci wystarcza\u0142a, by stoj\u0105ce na ich drodze osoby, ust\u0119powa\u0142y im miejsca, ale Piotr i tak , raz po raz m\u00f3wi\u0142 g\u0142o\u015bnie &#8222;<em>Przepraszam<\/em>&#8222;.&nbsp; Gdy ju\u017c stali w os\u0142oni\u0119tym od Jesiennej &nbsp;pluchy i wiatru miejscu, jaka\u015b m\u0142oda dziewczyna z u\u015bmiechem na ustach poderwa\u0142a si\u0119 z \u0142aweczki;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 niech Pani sobie usi\u0105dzie, jeszcze chwila do odjazdu&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O jak mi\u0142o Moje dziecko!<\/em> &#8211; odpar\u0142a&nbsp; Halina a potem patrz\u0105c na Piotra p\u00f3\u0142g\u0142osem&nbsp; doda\u0142a &#8211; <em>Widzisz , takiej dziewczyny &nbsp;sobie poszukaj!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">M\u0142oda os\u00f3bka, by\u0142a ubrana w granatowy p\u0142aszczyk z kapturem. Na p\u0142aszczu &nbsp;l\u015bni\u0142y bia\u0142e, wielkie guziki a\u017c pod sam\u0105 szyj\u0119, kt\u00f3ra owini\u0119ta by\u0142a bia\u0142ym szalem. Spod zarzuconego kaptura na g\u0142ow\u0119, patrzy\u0142a na nich okr\u0105g\u0142a, u\u015bmiechni\u0119ta buzia z raz po raz, opadaj\u0105cymi kosmykami czarnych w\u0142os\u00f3w na czo\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; Pannica jak si\u0119 patrzy!<\/em> &#8211; doda\u0142a babcia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Gdyby nie ciemno\u015bci, na twarzy Piotra da\u0142oby si\u0119 w tym momencie zauwa\u017cy\u0107 rumie\u0144ce wstydu.&nbsp; Nic nie odpowiedzia\u0142 , jego twarz sp\u0142yn\u0119\u0142a grymasem za\u017cenowania&nbsp; . &nbsp;Piotr z natury by\u0142 bardzo nie\u015bmia\u0142ym m\u0142odzie\u0144cem. &#8230;Jego wygl\u0105d nie pokrywa\u0142 si\u0119 z jego charakterem. By\u0142&nbsp; studentem&nbsp; 5 roku na Wojskowej Akademii Technicznej o &nbsp;kierunku mechatroniki. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu po zaj\u0119ciach , sp\u0119dza\u0142 przed swoim komputerem&nbsp; poszerzaj\u0105c swoj\u0105 wiedz\u0119, lub na si\u0142owni hartowa\u0142 &nbsp;swoje cia\u0142o i ducha przesz\u0142ego \u017co\u0142nierza&#8230; Skromny, spokojny, cichy. Nie mia\u0142 wielu koleg\u00f3w z kt\u00f3rymi m\u00f3g\u0142by si\u0119 w\u0142\u00f3czy\u0107 po mie\u015bcie. &#8230;I nie za bardzo mia\u0142 czas, na&nbsp; szukanie &#8222;dziewczyny&#8221; , co oczywi\u015bcie cz\u0119sto wytyka\u0142a mu babcia. Ona w\u0142a\u015bnie poprawia\u0142a swoj\u0105 we\u0142nian\u0105 czapk\u0119 z pomponem , naci\u0105gaj\u0105c j\u0105 jeszcze bardziej na uszy;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Strasznie zimno si\u0119 robi <\/em>&#8211; wymamrota\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mogli\u015bmy&nbsp; te par\u0119 minut posiedzie\u0107 jeszcze w domu Babciu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj Piotru\u015b!. &#8230; Wiesz, \u017ce ja zawsze wole przyj\u015b\u0107 wcze\u015bniej ni\u017c za p\u00f3\u017ano<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; Wiem, wiem &#8211;<\/em> odpar\u0142 u\u015bmiechni\u0119ty<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Zna\u0142 wszystkie powiedzonka swojej Babci.&nbsp; To Ona, mia\u0142a przecie\u017c du\u017cy wk\u0142ad w jego &nbsp;wychowanie, gdy oboje rodzic\u00f3w poch\u0142oni\u0119ci byli prac\u0105 zawodow\u0105 . Zapami\u0119ta\u0142 nie tylko jej powiedzonka, ale i inne \u017cyciowe m\u0105dro\u015bci, kt\u00f3re mu wyg\u0142asza\u0142a. &#8230;I cz\u0119sto si\u0119 nimi kierowa\u0142.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Masz bardzo fajna babci\u0119<\/em> &#8211; rzuci\u0142a obserwuj\u0105ca ich&nbsp; dziewczyna kt\u00f3ra ust\u0105pi\u0142a miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Fajn\u0105!?&#8230; Nie!.&nbsp; Babcia jest kochana &#8211;<\/em> odpar\u0142 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O widzisz , widzisz&#8230; <\/em>&#8211; wtr\u0105ci\u0142a babcia &#8211; <em>Pora by poza rodzicami i Mn\u0105, pokocha\u0107 kogo\u015b innego&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babciu!?&nbsp; <\/em>&#8211; Zn\u00f3w zarumieni\u0142 si\u0119 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Dziewczyna roze\u015bmia\u0142a si\u0119 prawie w g\u0142os. Nie ma co ukrywa\u0107 &#8211; Spodobali si\u0119 jej oboje!. W\u0142a\u015bciwie to Piotr wi\u0119cej, ale razem stanowili co\u015b, czego brakowa\u0142o dziewczynie. Tym czym\u015b,&nbsp; by\u0142a ta wi\u0119\u017a mi\u0119dzy babci\u0105 a wnuczkiem, kt\u00f3r\u0105 da\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ja niestety nie pami\u0119tam Babci<\/em> &#8211; odpar\u0142a smutno &#8211; <em>By\u0142am za ma\u0142a , by j\u0105 zapami\u0119ta\u0107, nim umar\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jak chcesz po\u017cycz\u0119 Ci Moj\u0105&#8230; Na chwile tylko . Ale uwa\u017caj czasem bywa niezno\u015bna &#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Teraz ju\u017c ca\u0142a Tr\u00f3jka, parskn\u0119\u0142a t\u0142umionym \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No popatrz Moje Dziecko jaki wyrodny wnuk<\/em> &#8211; odpar\u0142a rozbawionym g\u0142osem Halina.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Emila mam na imi\u0119 &#8211; <\/em>sprostowa\u0142a m\u0142oda kobieta &#8211; <em>&#8230;Nie pami\u0119tam, kiedy kto\u015b m\u00f3wi\u0142 do mnie &#8222;Moje dziecko&#8221; z tak\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105 w g\u0142osie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wra\u017cliwo\u015bci\u0105!?.<\/em> &#8211; zdziwi\u0142a si\u0119 Starsza Pani <em>&#8211; Z niet\u0142umion\u0105 sympati\u0105 to na pewno. &#8230;Emila &#8211; \u0142adne imi\u0119 prawda Piotrusiu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tu babcia popatrzy\u0142a , na swojego wnuka, jakby daj\u0105c mu do zrozumienia <em>&#8222;Bierz si\u0119 za amory!&#8221;.<\/em> Wnuk doskonale zrozumia\u0142 o co babci chodzi;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>Babciu nie zaczynaj znowu! &nbsp;&#8211;<\/em> Odburkn\u0105\u0142 a potem ju\u017c \u0142agodnym tonem zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Emilii<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babcia koniecznie chce mnie wyswata\u0107&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na twarzy dziewczyny pojawi\u0142y sie &nbsp;promienie s\u0142o\u0144ca rado\u015bci,&nbsp; ciep\u0142e i&nbsp; soczyste;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;No ja nic przeciwko temu nie mam! &#8211;<\/em> &nbsp; odpar\u0142a uwalniaj\u0105c te s\u0142oneczne rozb\u0142yski .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tym razem ju\u017c nie t\u0142umi\u0142a \u015bmiechu, parskn\u0119\u0142a nim, przyci\u0105gaj\u0105c tym samym uwag\u0119 ludzi stoj\u0105cych dooko\u0142a. Pomimo ciemno\u015bci na twarzy Piotra by\u0142o wida\u0107 r\u00f3\u017cow\u0105 po\u015bwiat\u0119 a w oczach jego babci, \u0142zy rado\u015bci. Lecz Owa chwila nie trwa\u0142a d\u0142ugo, bo zza prze\u017aroczystej \u015bciany wiaty, o kt\u00f3r\u0105 opiera\u0142a swoje plecy Babcia Halina, dobieg\u0142 inny \u015bmiech, gromki, nachalny i szyderczy. Starsza Pani&nbsp; spojrza\u0142a za siebie. Za jej plecami, kilkana\u015bcie metr\u00f3w od miejsca w kt\u00f3rym siedzia\u0142a , &nbsp;&nbsp;na chodniku skweru sta\u0142a latarnia a pod ni\u0105 siedzia\u0142 m\u0119\u017cczyzna. Ubrany w grub\u0105 pikowan\u0105 kurtk\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a nieco sfatygowana. Na g\u0142owie mia\u0142 czapk\u0119, podobn\u0105 do czapki Haliny a odziane d\u0142onie&nbsp; w grube we\u0142niane r\u0119kawiczki z dziurami na palcach,&nbsp; przyciska\u0142y do cia\u0142a jakie\u015b zawini\u0105tko. \u015awiat\u0142o latarni pada\u0142o na&nbsp; jego posta\u0107. Na zaro\u015bni\u0119tej i brudnej twarzy, nie by\u0142o wida\u0107 jednak strachu.&nbsp; Obok sta\u0142o&nbsp; czworo m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn, w\u0142a\u015bciwie nastolatk\u00f3w.;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No Bogu\u015b..Poka\u017c co tam kurwa masz!?&#8230; Ty mendo spo\u0142eczna!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Wykrzykiwa\u0142 jeden z nich,&nbsp; szarpi\u0105c za Owo zawini\u0105tko. Lecz cz\u0142owiek ani na chwile nie my\u015bla\u0142 dobrowolnie odda\u0107 swojego tobo\u0142ka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Popierdoli\u0142o Ci\u0119!?. Dawaj to gnoju jebany!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">-Odpar\u0142 drugi z m\u0142odzie\u0144c\u00f3w, zadaj\u0105c przy tym kopniaka w brzuch ofiary. Potem nast\u0119pny w g\u0142ow\u0119 i zn\u00f3w &#8230;I zn\u00f3w. Za ka\u017cdym razem, nie szcz\u0119dz\u0105c przy tym wulgaryzm\u00f3w pod jego adresem.&nbsp; Wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b na przystanku widzia\u0142a&nbsp; i s\u0142ysza\u0142a to zaj\u015bcie, lecz nikt nie zareagowa\u0142. Halina by\u0142a zszokowana zachowaniem oprawc\u00f3w, jak i ludzi stoj\u0105cych na przystanku;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Piotru\u015b zr\u00f3b co\u015b!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Odezwa\u0142a si\u0119 nie odwracaj\u0105c wzroku od bitego m\u0119\u017cczyzny. Piotr przez u\u0142amki sekund si\u0119 zawaha\u0142.&nbsp; Nie zauwa\u017cy\u0142 nawet, \u017ce na ratunek m\u0119\u017cczy\u017anie posz\u0142a Emila, gdy to spostrzeg\u0142, ona ju\u017c dochodzi\u0142a do miejsca ca\u0142ego zaj\u015bcia. &#8230; Ruszy\u0142 za ni\u0105. Wtedy gdy jeszcze stali obok siebie, Emilia obok Piotra, wygl\u0105da\u0142a jak du\u017co m\u0142odsza siostra przy starszym bracie. O wiele od niego mniejsza, filigranowa , takie &#8222;chucherko&#8221; , lecz szybko podj\u0119\u0142a decyzj\u0119 co ma zrobi\u0107. Dal Piotra, za szybko. Nie wkalkulowa\u0142a konsekwencji wynikaj\u0105cych z takiego zachowania. &#8230;On,&nbsp; to co innego; &nbsp;189 centymetr\u00f3w wzrostu. 98 kilo wagi &#8230;I umi\u0119\u015bnione cia\u0142o \u0107wiczeniami na si\u0142owni. &#8211; To&nbsp; kwalifikowa\u0142o go do podj\u0119cia szybkiej reakcji,&nbsp; bez kalkulacji ryzyka, zw\u0142aszcza \u017ce potencjalni przeciwnicy, nie wygl\u0105dali na si\u0142aczy.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co Wy robicie idioci!<\/em> &#8211; zacz\u0119\u0142a wrzeszcze\u0107 Emila podchodz\u0105c <em>&#8211; Zaraz zadzwoni\u0119 na policj\u0119!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ty Ma\u0142a, nie wpierdalaj si\u0119 ! &#8211; <\/em>us\u0142ysza\u0142a w odpowiedzi .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">A &nbsp;w jej kierunku ruszy\u0142 jeden z nich. Emila dopiero wtedy zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce \u017ale podesz\u0142a do zaj\u015bcia<em>; &#8222;Trzeba by\u0142o najpierw zadzwoni\u0107 na Policj\u0119&#8221;<\/em> &#8211; Pomy\u015bla\u0142a. I nerwowo si\u0119gn\u0119\u0142a do kieszeni p\u0142aszcza po telefon. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce nim go wyci\u0105gnie, co\u015b z\u0142ego mo\u017ce przytrafi\u0107 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c jej. Lecz nagle wyrostek si\u0119 zatrzyma\u0142 a w jego oczach zobaczy\u0142a niepewno\u015b\u0107. W&nbsp; tym samym momencie za sob\u0105, us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Piotra.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co nie s\u0142ysza\u0142e\u015b ? Pani prosi, \u017ceby\u015bcie przestali &nbsp;&#8230; R\u0119cznie Ci mam wyt\u0142umaczy\u0107 !?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ch\u0142opak zmierzy\u0142 wzrokiem Piotra i oceni\u0142, \u017ce nawet im czterem, ci\u0119\u017cko b\u0119dzie wyperswadowa\u0107 &nbsp;mu, &nbsp;jego zamiary. Spojrza\u0142 tylko w stron\u0119 kolesi i&nbsp; zawo\u0142a\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Eno zostawcie tego pierdolonego Menela. &#8230;Bo jeszcze tramwaj nam odjedzie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tamci zrobiwszy ogl\u0105d ca\u0142ej sytuacji &#8211; Odpu\u015bcili. I do\u0142\u0105czaj\u0105c do swojego kolegi , mijaj\u0105c szerokim \u0142ukiem Emile i Piotra, stan\u0119li na skraju przystanku. Z&nbsp; Emilii spad\u0142o ca\u0142e napi\u0119cie. Na spokojnie wyci\u0105gn\u0119\u0142a telefon z kieszeni p\u0142aszcza, lecz gdy chcia\u0142a wbi\u0107 numer 112,&nbsp; odezwa\u0142 si\u0119 Piotr;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zostaw. &#8230;I co powiesz, \u017ce pastwili si\u0119 nad bezdomnym!?.&nbsp; My\u015blisz, \u017ce ich to a\u017c tak obchodzi?. Min\u0105 d\u0142ugie chwile nim si\u0119 kto\u015b pojawi&nbsp;&nbsp; a potem jeszcze d\u0142u\u017csze chwile wyja\u015bnie\u0144 i t\u0142umacze\u0144. &#8230;Zostaw. Lepiej zobaczmy co z nim.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8230;I tak bym nie zadzwoni\u0142a, telefon roz\u0142adowany &#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Gdy popatrzyli w jego stron\u0119, zauwa\u017cyli \u017ce ju\u017c sie podni\u00f3s\u0142 i szybkim krokiem&nbsp; zmierza\u0142 do nich. Lecz nie przystan\u0105\u0142&nbsp; obok , tylko mijaj\u0105c rzuci\u0142 ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dzi\u0119ki!. &#8230;A jak chcecie pojecha\u0107 tym tramwajem co ja, to si\u0119 pospieszcie &#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">I wskaza\u0142 wyci\u0105gni\u0119tym palcem d\u0142oni, wystaj\u0105cym z dziury r\u0119kawiczki na tramwaj , wje\u017cd\u017caj\u0105cy&nbsp; w\u0142a\u015bnie na przystanek. Wi\u0119c oboje ruszyli za nim. Obok wiaty sta\u0142a babcia Halinka;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-Chod\u017acie. chod\u017acie, szybciutko!&#8230;.Moi bohaterzy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Z twarzy starszej Pani bi\u0142a duma, z obojga m\u0142odych. Tramwaj nadjecha\u0142 kilka minut wcze\u015bniej, ale i tak wszyscy czekaj\u0105cy prawie natychmiast znikli wewn\u0105trz po otwarciu drzwi, bo na zewn\u0105trz rozszala\u0142a si\u0119 \u015bnie\u017cyca.. Ca\u0142a ich tr\u00f3jka wsiad\u0142a jako ostatnia, nie licz\u0105c bezdomnego, kt\u00f3ry chwile rozmawia\u0142 z maszynistk\u0105 tramwaju;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani Basiu a mog\u0119 bez biletu?&#8230; Niech si\u0119 Pani zlituje noo. ..Prosz\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Bogu\u015b jecha\u0107 mo\u017cesz, ale jak b\u0119dzie kontrola, to ja ci nie pomog\u0119&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 kochaniutka!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Odpar\u0142 Bogu\u015b i wszed\u0142 siadaj\u0105c zaraz na pierwszym wolnym miejscu za&nbsp; kabin\u0105 pani Basi. Swoje zawini\u0105tko umie\u015bci\u0142 pod nogami, by nie&nbsp; przyci\u0105ga\u0142o niczyjej uwagi. \u015aci\u0105gaj\u0105c jedyne z d\u0142oni podziurawione r\u0119kawiczki, kt\u00f3re&nbsp; wcisn\u0105\u0142 w kieszenie kurtki&#8230; Wolnych miejsc w tramwaju by\u0142o sporo, pomimo pozornego t\u0142umu ludzi na przystanku. babcia Halina, Piotr i Emila usiedli kilka miejsc dalej za Bogusiem. Emila jednym ruchem reki zsun\u0119\u0142a kaptur z g\u0142owy. Zaczesuj\u0105c palcami d\u0142oni, swoje kr\u00f3tkie kruczo czarne w\u0142osy. I rozpi\u0119\u0142a bia\u0142e guziczki p\u0142aszczka, uwalniaj\u0105c bia\u0142y szal, z bia\u0142ymi fr\u0119dzelkami na ko\u0144cach. Piotr tylko rozpi\u0105\u0142 zamek w swojej Kurtce. Babcia natomiast, zdj\u0119\u0142a z g\u0142owy we\u0142nian\u0105 czapk\u0119, wciskaj\u0105c podobnie jak \u00d3w bezdomny w kiesze\u0144 p\u0142aszcza i usiad\u0142a po prawej stronie , gdzie by\u0142 rz\u0105d pojedynczych siedze\u0144 a Emila&nbsp; z Piotrem po prawej , gdzie by\u0142y dwa wolne miejsca. Oczywi\u015bcie Halina \u015bwiadomie, wybra\u0142a swoje miejsce&#8221; <em>Mo\u017ce jak b\u0119d\u0105 obok siebie, co\u015b po miedzy nimi zaiskrzy!?&#8221;<\/em> &#8211; Pomy\u015bla\u0142a z u\u015bmiechem i usadowi\u0142a si\u0119 w fotelu. Piotr zauwa\u017cy\u0142 u\u015bmiech na twarzy babci;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &nbsp;Babci w to graj, \u017ce siedzimy obok siebie &#8211;<\/em> powiedzia\u0142 do Emilii.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No Mnie te\u017c to pasuje<\/em> &#8211; zachichota\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"> Piotr r\u00f3wnie\u017c si\u0119 u\u015bmiechn\u0105, ale&nbsp; pomy\u015bla\u0142, \u017ce Emila jest &nbsp;zbyt bezpo\u015brednia; <em>&#8222;Zupe\u0142ne przeciwie\u0144stwo Mnie&#8221;<\/em>. Dziewczyna zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce u\u015bmiech siedz\u0105cego  obok ch\u0142opaka nagle zgas\u0142. Nie mia\u0142a szcz\u0119\u015bcia do ch\u0142opak\u00f3w. Pierwszy z nich,&nbsp; by\u0142 osob\u0105 narcystyczn\u0105. Uwa\u017ca\u0142, \u017ce wszystko powinno kr\u0119ci\u0107 si\u0119 wok\u00f3\u0142 niego&#8230;.Szybko si\u0119 rozstali. Drugi, by\u0142 typowym &#8222;macho&#8221;. Z nieokrzesanymi manierami i wybuja\u0142\u0105 ambicj\u0105&nbsp; i lubi\u0142 imprezowa\u0107&#8230;&nbsp; To On zerwa\u0142 z Emili\u0105. Jemu potrzebna by\u0142a g\u0142upia, \u0142adna blondynka z&nbsp; d\u0142ugimi nogami i du\u017cym rozmiarem biustonosza . Po rozstaniu z drugim ch\u0142opakiem Emila przesta\u0142a&nbsp; &#8222;szuka\u0107&#8221; &#8211; Do dzisiaj.&nbsp; W\u0142a\u015bnie wraca\u0142a ze spotkania z kole\u017cankami. &#8230;Wysz\u0142a wcze\u015bniej. Wszystkie kole\u017canki nie&nbsp; przysz\u0142y same na spotkanie, tylko Ona &#8211; &nbsp;Ten fakt sprawia\u0142, \u017ce nie czu\u0142a si\u0119 w ich towarzystwie &nbsp;komfortowo <em>&#8222;Co ze Mn\u0105 nie jest tak?&#8221;-<\/em> pomy\u015bla\u0142a. <em>&#8222;Mam 25 lat. Niby czasu mam jeszcze sporo&#8230;&#8221;<\/em> &#8211; Pocieszaj\u0105ca ironia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nad czym tak my\u015blisz !?<\/em> &#8211; odezwa\u0142 sie Piotr. Wytr\u0105caj\u0105c j\u0105 z kr\u0119gu my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A tak, jako\u015b!?. Ty Te\u017c nie jeste\u015b nadmiernie gadatliwy .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nooo &#8230;<\/em> &#8211; wyakcentowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">A na jego twarzy rozb\u0142ysn\u0105\u0142 u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babcie eskortujesz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211;&nbsp; Tak jakby!?. &#8230;Weekend si\u0119 zaczyna, posiedz\u0119 u niej do Niedzieli. &#8230;Wiesz , Ona mieszka sama.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ty tak z obowi\u0105zku czy z mi\u0142o\u015bci?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zdecydowanie z mi\u0142o\u015bci. A poza tym, lubi\u0119 jej towarzystwo.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No nie gadaj!?. Taki przystojniacha lubi tylko towarzystwo Babci?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr zn\u00f3w obla\u0142 sie rumie\u0144cami. A Ona to zauwa\u017cy\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O kurka!?. \u017badna wcze\u015bniej Ci tego nie m\u00f3wi\u0142a?. &#8230;Ty to jeste\u015b jak ten nieoszlifowany diament?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Rumie\u0144ce z twarzy Piotra nadal nie znika\u0142y,&nbsp; razem z u\u015bmiechem<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Eno, we\u017a&#8230; Bo si\u0119 zamkn\u0119 w&nbsp; sobie i ani s\u0142owem sie nie odezw\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No dobra, dobra!?. &#8230;Ale &nbsp;to nie powinno by\u0107 odwrotnie, \u017ce to Ty nawijasz do Mnie i to Ja powinnam si\u0119 czerwieni\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Obydwoje parskn\u0119li \u015bmiechem. Co oczywi\u015bcie nie usz\u0142o uwadze babci Halince, kt\u00f3ra raz po raz zerka\u0142a w ich kierunku<em>&#8221; Dobra nasza!&#8221;<\/em> &#8211; przesz\u0142o jej przez my\u015bl. Halina nie ws\u0142uchiwa\u0142a si\u0119 o czym oboje rozmawiaj\u0105, ale cieszy\u0142 j\u0105 ju\u017c sam ten fakt.&nbsp;Tramwaj&nbsp; wyjecha\u0142 spod wiaduktu i zatrzyma\u0142 si\u0119 na przystanku przed mostem . By\u0142 to jeden z tych most\u00f3w , kt\u00f3ry \u0142\u0105czy\u0142 dwie po\u0142\u00f3wki miasta przedzielonego szerokim korytem rzeki. Na tym przystanku r\u00f3wnie\u017c wsiad\u0142o sporo os\u00f3b. Na jedynym wolnym miejscu przed babci\u0105 Halinka, usiad\u0142a kobieta w ci\u0105\u017cy. A za obojga m\u0142odymi, dosiad\u0142 si\u0119 , do ju\u017c siedz\u0105cej pod oknem kobiety ,statecznie wygl\u0105daj\u0105cy Pan w d\u0142ugim czarnym p\u0142aszczu z sk\u00f3rzan\u0105 torb\u0105 w r\u0119ce, kt\u00f3r\u0105, gdy usiad\u0142 po\u0142o\u017cy\u0142 na swoich kolanach. W chwili gdy zamkn\u0119\u0142y si\u0119 drzwi do przedzia\u0142u i tramwaj ruszy\u0142, kobieta kt\u00f3ra co dopiero wsiad\u0142a , zagadn\u0119\u0142a do Haliny;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; 11 jedzie do Borku?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tak<\/em> &#8211; odpar\u0142a Halina &#8211; <em>Do samej p\u0119tli.-<\/em> doda\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>A nie, nie. Ja wysiadam ko\u0142o &#8222;Magika&#8221; &#8230; Ale\u017c si\u0119 porobi\u0142o !?. Taka \u015bnie\u017cyca w Pa\u017adzierniku&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Halina nie odpowiedzia\u0142a od razu, zerka\u0142 najpierw &nbsp;w okno, lecz niewiele by\u0142o przez nie wida\u0107, bo oblepione by\u0142o \u015bniegiem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jak wsiadali\u015bmy przy rondzie zaczyna\u0142o tak sypa\u0107. &#8230;Kto by pomy\u015bla\u0142, \u017ce a\u017c tak bardzo b\u0119dzie pada\u0107!? &#8211; <\/em>odpar\u0142a po chwili kobiecie.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ta jednak siedzia\u0142a ju\u017c ty\u0142em do niej, szukaj\u0105c czego\u015b w swojej torbie, po kt\u00f3rej sp\u0142ywa\u0142y \u0142zy roztopionych p\u0142atk\u00f3w \u015bniegu. Gdy wn\u0119trze przedzia\u0142u wype\u0142ni\u0142o si\u0119 t\u0119pym metalicznym d\u017awi\u0119kiem, wiadomo by\u0142o, \u017ce tramwaj w\u0142a\u015bnie wjecha\u0142 na most. Jednak po chwili nagle zrobi\u0142o si\u0119 na moment ciemno, potem kilka rozb\u0142ysk\u00f3w za oknami i zn\u00f3w ciemno\u015b\u0107 \u00a0w kt\u00f3r\u0105 wbi\u0142 si\u0119 tramwaj i zatrzyma\u0142. Po chwili na powr\u00f3t pojawi\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o, tramwaj jednak nie ruszy\u0142. Co zaniepokoi\u0142o pasa\u017cer\u00f3w a przez przedzia\u0142, przebieg\u0142o echo zdziwienia. Prawie Wszyscy skierowali\u00a0 wzrok na prz\u00f3d tramwaju i kabiny pani Basi. Dochodzi\u0142y z niej odg\u0142osy rozmowy z kr\u00f3tkofal\u00f3wki . Po chwili z sufitowych g\u0142o\u015bnik\u00f3w rozleg\u0142 si\u0119 jej g\u0142os;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Przepraszam, ale mamy awari\u0119 sieci. Niestety tramwaj nie pojedzie dalej a&nbsp; Pa\u0144stwo musza pozosta\u0107 na swoich miejscach i czeka\u0107 na dalsze komunikaty.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Gdy tylko ucich\u0142 g\u0142os, do przodu sk\u0142adu, ruszy\u0142y t\u0142umy pasa\u017cer\u00f3w, chc\u0105cych dowiedzie\u0107 si\u0119 wi\u0119cej ni\u017c si\u0119 &nbsp;dowiedzieli. Powsta\u0142o zamieszanie. Pani Basia chwil\u0119 si\u0142owa\u0142a si\u0119 z drzwiami kabiny, kt\u00f3r\u0105 blokowali rozdra\u017cnieni ca\u0142\u0105 sytuacj\u0105 pasa\u017cerowie, gdy w ko\u0144cu uda\u0142o sie je zamkn\u0105\u0107 w g\u0142o\u015bnikach&nbsp; zn\u00f3w rozleg\u0142 sie jej g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 Pa\u0144stwa bardzo prosz\u0119 o powr\u00f3t na swoje miejsca!&#8230;Naprawd\u0119 s\u0142u\u017cby robi\u0105 wszystko co jest mo\u017cliwe, by\u015bmy st\u0105d odjechali.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">To jednak nic a nic nie uspokoi\u0142o pasa\u017cer\u00f3w. Wci\u0105\u017c&nbsp; t\u0142oczyli si\u0119 na przedzie sk\u0142adu. Oddzielaj\u0105c szczelnym murem&nbsp; stoj\u0105cych postaci, Babcie Halin\u0119 od swojego wnuka. Piotr z trudem podni\u00f3s\u0142 si\u0119 ze swojego miejsca i zerkaj\u0105c ponad g\u0142owy ludzi g\u0142o\u015bno zapyta\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babciu jeste\u015b tam?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jestem, jestem Piotrusiu<\/em>! &#8211; odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr usiad\u0142 z powrotem. Bo bole\u015bnie odczu\u0142 konsekwencje stania w miejscu, gdzie jest sporo n\u00f3g, pod kt\u00f3re nikt nie patrzy;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zdeptali mnie po palcach<\/em> &#8211; oznajmi\u0142 Emilii.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dobrze, \u017ce nie tych u r\u0105k &#8230;<\/em> &#8211; odpar\u0142a z przekor\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"> Emilii nie opuszcza\u0142 dobry humor mimo ca\u0142ego zaj\u015bcia. W domu nikt na ni\u0105 specjalnie nie czeka\u0142, przecie\u017c uprzedzi\u0142a ich, \u017ce mo\u017ce wr\u00f3ci\u0107 nad ranem&#8230; <em>&#8221; Mama z Tat\u0105 pewno ju\u017c \u015bpi\u0105, b\u0142ogim snem.&nbsp; A tu, obok&nbsp; siedzi przystojny ch\u0142opak&nbsp; z dobrymi manierami i fajn\u0105 babci\u0105&#8221;&#8230;<\/em>Piotr te\u017c przyj\u0105\u0142 &nbsp;na spokojnie ca\u0142e zdarzenie. &#8230; W dodatku obok niego siedzia\u0142a urocza dziewczyna.&nbsp; &nbsp;T\u0142ok niezadowolonych pasa\u017cer\u00f3w powoli mala\u0142. Ludzie wracali rozczarowani i zniesmaczeni na swoje miejsca. Po kilkunastu minutach , przestrze\u0144 po miedzy Piotrem a Babci\u0105 Halin\u0105, zn\u00f3w by\u0142a pusta. W czasie Tym&nbsp; czasie, Piotr z Emili\u0105 zd\u0105\u017cyli poruszy\u0107 temat ich wieku &#8211; Wysz\u0142o, \u017ce obje maja tyle samo lat, lecz nieco mniej miesi\u0119cy. Uchylili te\u017c r\u0105bka tajemnicy czym si\u0119 zajmuj\u0105. Informacja, &nbsp;&nbsp;\u017ce Piotr jest studentem Akademii Wojskowej, zaimponowa\u0142a Emilii. &#8230;Ona po szkole \u015bredniej posz\u0142a do pracy.&nbsp; Babcia Halina w tym samym czasie, wda\u0142a si\u0119 w rozmow\u0119 z ci\u0119\u017carn\u0105 kobiet\u0105.&nbsp; Jak to Babcie maj\u0105 w zwyczaju, wypytywa\u0142a o przysz\u0142e dziecko. Kobieta opowiada\u0142a o przysz\u0142ym dziecku i jego&nbsp; Tatusiu . Opowiada\u0142a o rodze\u0144stwie kt\u00f3re b\u0119dzie mia\u0142o &#8230;I o wszystkim innym, bez &nbsp;wi\u0119kszego znaczenia, ale na rozmowie czas szybciej mija\u0142&#8230; Nagle w pomruku cichych rozm\u00f3w, z tylu przedzia\u0142u&nbsp; us\u0142yszeli wrzask;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Kurwa, d\u0142ugo jeszcze b\u0119dziemy Tu siedzie\u0107 !? . &#8230;Otw\u00f3rz drzwi&nbsp; Stara Raszplo!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na ten okrzyk w&nbsp; kabinie motorniczego poruszy\u0142 sie fotel. A w lustrze wychodz\u0105cym na przedzia\u0142, pojawi\u0142a sie twarz Pani Basi. A potem d\u017awi\u0119k w g\u0142o\u015bnikach;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 si\u0119 uspokoi\u0107. Tramwaj obj\u0119ty jest monitoringiem, wi\u0119c siadaj na dupie smarkaczu!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Przez wn\u0119trze tramwaju , od przodu sk\u0142adu a\u017c po jego ty\u0142, rozleg\u0142 si\u0119 \u015bmiech. I jak&nbsp; przy ka\u017cdej takiej sytuacji wszyscy skierowali wzrok na ty\u0142u tramwaju , sk\u0105d dochodzi\u0142y wulgarne okrzyki. Ich autorem nie by\u0142&nbsp; nikt inny, jak \u00d3w m\u0142odzieniec, kt\u00f3ry wcze\u015bniej napad\u0142 na bezdomnego cz\u0142owieka. Gdy \u015bmiech ucich\u0142 , Pani Basia doda\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie mog\u0119 Pa\u0144stwa wypu\u015bci\u0107, poniewa\u017c most, nie jest przystosowany do ruchu pieszego. Poruszanie si\u0119 po nim, grozi\u0142oby niebezpiecze\u0144stwem&#8230;.Naprawd\u0119, prosz\u0119 o cierpliwo\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; A w dupie mam Pani cierpliwo\u015b\u0107! &#8211;<\/em> odezwa\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna siedz\u0105cy tu\u017c za Piotrem &#8211; <em>Niech Pani zacznie dzia\u0142a\u0107 bardziej efektywnie!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&nbsp;Babcia Halina obracaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 m\u0119\u017cczyzny. popatrzy\u0142a na niego spode \u0142ba;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A wygl\u0105da\u0142 mi Pan na statecznego i kulturalnego cz\u0142owieka. A wiedze, \u017ce Pan niewiele si\u0119 r\u00f3\u017cni od tego Tam , wyrostka z ty\u0142u przedzia\u0142u.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zamilcz Babo!. Po wygl\u0105dzie wida\u0107, \u017ce Tobie si\u0119 ju\u017c nigdzie nie spieszy. &#8230;A ludzie wracaj\u0105 do domu, \u017con i dzieci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr na te s\u0142owa obr\u00f3ci\u0142 sie do m\u0119\u017cczyzny;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pan&nbsp; nie obra\u017ca mojej Babci!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zostaw Piotru\u015b. &#8230;Cz\u0142owiekowi \u015bpieszno a rozum sie wlecze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Oznajmi\u0142a Babcia&nbsp; wnuczkowi, jednym ze swoich powiedze\u0144. M\u0119\u017cczyzn\u0119 ubod\u0142a sugestia o braku rozumu, wiec obruszony odpyskowa\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Sama Jeste\u015b stara i g\u0142upia Baba &#8211; Kobieto!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Po tej niewybrednej odzywce ma\u0142o kulturalnego jegomo\u015bcia, Piotr wsta\u0142 , staj\u0105c przed cz\u0142owiekiem &#8230;W\u0142a\u015bciwie nie wiadomo jaki mia\u0142 zamiar, bo natychmiast jak si\u0119 tylko podni\u00f3s\u0142. Odezwa\u0142a si\u0119 Babcia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Piotru\u015b usi\u0105d\u017a. szkoda nerw\u00f3w! &#8211;<\/em> upomnia\u0142a &#8211; <em>Nie tak ci\u0119 wychowywano!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr&nbsp; usiad\u0142, jak na komend\u0119. Emilia zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce dr\u0105\u017c mu r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co\u015b taki nerwowy!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Nie znosz\u0119 chamstwa<\/em> &#8211; odburkn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ja Ci zaraz dam &#8222;chama&#8221; M\u0142okosie<\/em> !-&nbsp; odpowied\u017a Piotra nie usz\u0142a uwadze m\u0119\u017cczyzny &#8211; <em>Jednak &#8222;nie tak Cie wychowano&#8221; <\/em>-doda\u0142 wy\u015bmiewanie.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tym razem&nbsp; to Emila , odwracaj\u0105c g\u0142ow\u0119 w stron\u0119 m\u0119\u017cczyzny , warkn\u0119\u0142a ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zamilcz Pan wreszcie!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230; Dok\u0142adnie, po co Pan dolewa oliwy do ognia?<\/em> &#8211; wtr\u0105ci\u0142a, siedz\u0105ca przy oknie, obok m\u0119\u017cczyzny kobieta .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; W Og\u00f3le jak Pan mo\u017ce w ten spos\u00f3b odzywa\u0107 si\u0119 do starszej od siebie osoby!?<\/em>&#8211; Doda\u0142a ci\u0119\u017carna siedz\u0105ca przed Babcia Halink\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie b\u0119dziecie mnie poucza\u0107 Baby!<\/em> &#8230; odpar\u0142 naburmuszony<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Miejsce kobiet jest w kuchni albo przy w\u00f3zku! &#8211;<\/em>&nbsp; dobieg\u0142 ich jaki\u015b m\u0119ski g\u0142os,&nbsp; nieco dalej za ich plecami.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Lecz zaraz po nim, jaki\u015b kobiecy g\u0142os spyta\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To co robi obok ciebie \u017cona w \u0142\u00f3\u017cku?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na to pytanie, przedzia\u0142 tramwaju zn\u00f3w eksplodowa\u0142 \u015bmiechem. Kt\u00f3ry na chwil\u0119 roz\u0142adowa\u0142 napi\u0119cie. Bo po paru minutach, wzgl\u0119dnego spokoju z ty\u0142u przedzia\u0142u,&nbsp; zn\u00f3w rozleg\u0142y si\u0119 okrzyk.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Te Szefowa!. A zajara\u0107 wolno!?-<\/em> zawo\u0142a\u0142 jeden z tych wyrostk\u00f3w, kt\u00f3rzy naprzykrzali sie bezdomnemu.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ani si\u0119 wa\u017c smarkaczu! &#8211;<\/em> Odpowiedzia\u0142 jaki\u015b m\u0119ski g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Zaraz potem, dobieg\u0142a stamt\u0105d nast\u0119pna wi\u0105zanka&nbsp; kolokwialnych s\u0142\u00f3w ; <em>&#8221; Co Ty sobie wyobra\u017casz&nbsp; g\u00f3wniarzu&#8221;&nbsp; &#8221; Zasrani idioci&#8221; &#8221; Pojeby&#8221;<\/em>&#8230;Tumult narasta\u0142. Ka\u017cda nast\u0119pna odzywka, by\u0142a coraz bardziej wulgarna, co zacz\u0119\u0142o przera\u017ca\u0107 Babci\u0119 Halin\u0119;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Sk\u0105d to ludzie maj\u0105!?.W szkole nie takiego j\u0119zyka sie uczyli.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211;&nbsp; \u017bycie jest brutalne, to i j\u0119zyk taki musi by\u0107 <\/em>&#8211; odpar\u0142&nbsp; m\u0119\u017cczyzna od &#8222;Starych Bab&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To Pan ma bardzo smutne \u017cycie&#8230; <\/em>-odpar\u0142a mu zbli\u017cona wiekiem do Babci Haliny kobieta , siedz\u0105ca z przodu, razem z m\u0119\u017cem &#8211; &nbsp;<em>Skoro uwa\u017ca Pan, \u017ce jest brutalne!?&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O nast\u0119pna! &#8230;Co Pani mo\u017ce wiedzie\u0107 o moim \u017cyciu?&nbsp; <\/em>&#8211; odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;A mo\u017cna sie dowiedzie\u0107 i to bardzo wiele po Pana zachowaniu <\/em>&#8211; wtr\u0105ci\u0142a obok niego siedz\u0105ca Pani.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To tylko twoje domys\u0142y Kobieto.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211;&nbsp; To nie domys\u0142y a wnioski wyci\u0105gni\u0119te z tego co Pan m\u00f3wi i jak si\u0119 zachowuje<\/em> &#8211; Dorzuci\u0142a swoje trzy grosze Emilia .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Wtedy m\u0119\u017cczyzna, \u0142api\u0105c w jedna r\u0119k\u0119 skurzan\u0105 torb\u0119, kt\u00f3ra spoczywa\u0142a na jego kolanach&nbsp; &#8211; Wsta\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Id\u0119 z tego miejsca, bo zara\u017c\u0119 si\u0119 jeszcze g\u0142upot\u0105&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Popatrz Pan, a ja my\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c od dawna cierpi pan na ni\u0105 &#8211;<\/em> odezwa\u0142 si\u0119&nbsp; Piotr. &#8211; <em>Niech Pan do\u0142\u0105czy tam do tych, na samym ko\u0144cu. Na pewno sie dogadacie&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Milcz smarkaczu!.<\/em> &#8211; parskn\u0105\u0142 \u00d3w jegomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i poszed\u0142 na ty\u0142 przedzia\u0142u. Piotr nic nie odpowiedzia\u0142 na &#8222;smarkacza&#8221;. Przypomnia\u0142 sobie aforyzm&nbsp; Mark Twaina <em>&#8221; Nie dyskutuj z idiot\u0105! Najpierw sprowadzi Ci\u0119 do swojego poziomu, a potem pokona do\u015bwiadczeniem&#8221;<\/em>. &#8230; A poza tym , wzi\u0105\u0142 sobie do serca s\u0142owo Babci <em>&#8222;Zostaw&#8221;.<\/em> Babcia \u015bledzi\u0142a wzrokiem odchodz\u0105cego m\u0119\u017cczyzn\u0119. Ten faktycznie usiad\u0142 na ko\u0144cu tramwaju, obok Tamtej czw\u00f3rki;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jednak maj\u0105 z sob\u0105 wiele wsp\u00f3lnego. &#8230;Ciekawe czy ma dzieci&nbsp; i czy te dzieci s\u0105 tak wychowane jak On?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na to stwierdzenie roze\u015bmia\u0142a si\u0119 Pani, przy kt\u00f3rej zwolni\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie miejsce i ironicznie odpar\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ten Pan, nie wygl\u0105da\u0142 na wychowanego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No, no&#8230; Nie wychowali a uchowali<\/em> &#8211; przytakn\u0119\u0142a Halina. &#8211; <em>Tak jak Tamci, co rzucili si\u0119 na tego bezdomnego. &#8230;Gdyby nie Wy, nie wiadomo jakby si\u0119 to sko\u0144czy\u0142o<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Doda\u0142a ju\u017c zwracaj\u0105c sie do siedz\u0105cej obok pary m\u0142odych. Potem zn\u00f3w popatrzy\u0142a na kobiet\u0119 spod okna;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co za czasy!?. Nie pami\u0119tam gdzie to wyczyta\u0142am!? ; &#8221; Coraz&nbsp; wi\u0119cej ludzi a coraz mniej w nich cz\u0142owieka&#8221; &#8230;Dobrze, \u017ce m\u00f3j wnuk jest jednak od nich Inny.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>To z ksi\u0105\u017cki Edwarda Stachura&nbsp; prosz\u0119 Pani<\/em> &#8211; odpar\u0142a Emilia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">A potem&nbsp; odwracaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 kobiety&nbsp; z dum\u0105 w g\u0142osie&nbsp; zacz\u0119\u0142a ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>Bo Ten ch\u0142opak pom\u00f3g\u0142 temu Panu&#8230;<\/em> &#8211; zacz\u0119\u0142a lecz nie sko\u0144czy\u0142a bo Kobieta jej przerwa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wiem, widzia\u0142am&#8230; Ty te\u017c masz sporo odwagi dziewczyno<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&nbsp;Zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Emilii. Lecz ta bez namys\u0142u odpar\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie jestem odwa\u017cna a pochopna.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na twarzach os\u00f3b siedz\u0105cych wok\u00f3\u0142 pojawi\u0142 si\u0119 u\u015bmiech..<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A co sie dzia\u0142o i gdzie?-<\/em> spyta\u0142a matka oczekuj\u0105ca dziecka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A Ten Pan i Pani stan\u0119li w obronie tego bezdomnego, co siedzi tam na pierwszym siedzeniu za &nbsp;kabin\u0105 motorniczego <\/em>&#8211; wtr\u0105ci\u0142 sie w rozmow\u0119 staruszek w wieku zbli\u017conym do Babci&nbsp; Halinki, kt\u00f3ry razem z ma\u0142\u017conk\u0105 siedzia\u0142 na siedzeniach zaraz przed Emili\u0105 i Piotrem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Gdybym by\u0142 m\u0142odszy, pewnie te\u017c bym zareagowa\u0142, ale teraz!?.<\/em>&nbsp; &#8211; doda\u0142 z lekkim rozrzewnieniem &#8211; <em>Teraz strach ma wi\u0119ksz\u0105 si\u0142\u0119 ni\u017c rozum&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To Bogu\u015b. &#8230;Pa\u0144stwo nie znacie Bogusia!?<\/em> &#8211; Tym razem odezwa\u0142 si\u0119 okr\u0105glutki Pan, &nbsp;siedz\u0105cy zaraz za Bogusiem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Wywo\u0142any w ten spos\u00f3b Bogu\u015b,&nbsp; obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 za siebie, patrz\u0105c na pasa\u017cer\u00f3w <em>&#8221; Czego Oni do licha ode mnie chc\u0105?&#8221;<\/em>. Ale nie znalaz\u0142 w ich oczach odpowiedzi, ani w ich ustach, bo milcza\u0142y. Wi\u0119c zn\u00f3w opar\u0142 plecy o siedzenie i korzysta\u0142 z luksusu ogrzewanego pomieszczenia. Lecz w tym momencie, gdy by\u0142 zwr\u00f3cony twarz\u0105 w stron\u0119 wsp\u00f3\u0142pasa\u017cer\u00f3w, przyku\u0142 uwag\u0119&nbsp; Pani spod okna;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Pan sie nazywa Niewiadomski?<\/em> &#8211; g\u0142o\u015bno spyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Pytanie jednak zosta\u0142o bez odpowiedzi. Bogu\u015b ani my\u015bla\u0142 jej udzieli\u0107. Wi\u0119c kobieta podnios\u0142a si\u0119 z miejsca i podesz\u0142a do niego;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tak, to jednak Pan<\/em> &#8211; oznajmi\u0142a, gdy si\u0119 mu dok\u0142adniej przyjrza\u0142a. &#8211; <em>My si\u0119 przecie\u017c znamy&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani wybaczy. &#8230;Jestem tak popularny. Prawie ka\u017cdy kojarzy Menela&nbsp; spod&nbsp; &#8222;Magika&#8221;, lecz ja nie wszystkich&nbsp; znam&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Moje okno jest wprost na Pana &#8222;siedzib\u0119&#8221;<\/em> &#8211; Wtr\u0105ci\u0142a ci\u0119\u017carna kobieta. <em>&#8211; Mieszkam na drugim pi\u0119trze w bloku za Magikiem. &#8230;Te reklam\u00f3wki ze s\u0142oikami zupy to ode mnie<\/em> &#8211; doda\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Bogu\u015b powsta\u0142, \u015bci\u0105gaj\u0105c z g\u0142owy&nbsp; czapk\u0119 i obracaj\u0105c w stron\u0119 ci\u0119\u017carnej , sk\u0142oni\u0142&nbsp; w ge\u015bcie podzi\u0119kowania. Ona sie u\u015bmiechn\u0119\u0142a. I &nbsp;do Babci Halinki, prawie szeptem,&nbsp; powiedzia\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nieraz patrz\u0119 co On tam robi i powiem Pani, \u017ce On to w sumie porz\u0105dny cz\u0142owiek, tylko chyba co\u015b nie tak, posz\u0142o mu w \u017cyciu&#8230; Dlatego czasem m\u0105\u017c zanosi mu jedzenie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">W tym czasie, kobieta spod okna nadal dr\u0105\u017cy\u0142a temat z Bogusiem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pan by\u0142 profesorem , gdy chodzi\u0142am na studia. &#8230;Chodzi\u0142am na wszystkie Pana wyk\u0142ady z filozofii.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Powiedzia\u0142a to g\u0142o\u015bno i wyra\u017anie, tak, \u017ce wszyscy wok\u00f3\u0142 s\u0142yszeli i gdy tylko wym\u00f3wi\u0142a to zdanie, wszystkie oczy patrzy\u0142y&nbsp; na Bogusia, kt\u00f3ry sta\u0142 nadal zwr\u00f3cony w ich kierunku. Bogu\u015b zobaczy\u0142 w ich oczach zdziwienie. Nie bardzo wiedzia\u0142, czy si\u0119 przyzna\u0107, czy k\u0142ami\u0105c zaprzeczy\u0107, ko\u0144cz\u0105c w ten spos\u00f3b zainteresowanie jego osob\u0105. Wybra\u0142 to drugie rozwi\u0105zanie;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Przepraszam Kochana &#8230;.Ale Pani mnie z Kim\u015b pomyli\u0142a. &#8230;Ja jestem Bogu\u015b Menel nie \u017caden &nbsp;profesor Niewiadomski. <\/em>&nbsp;&nbsp;&#8211; odpar\u0142 kobiecie i usiad\u0142, wciskaj\u0105c si\u0119 w oparcie siedzenia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Kobieta przesta\u0142a docieka\u0107, wr\u00f3ci\u0142a na swoje miejsce pod okno, gdy usiad\u0142a zacz\u0119\u0142a si\u0119 t\u0142umaczy\u0107,&nbsp; nie spuszczaj\u0105cej z niej wzroku Babci Haliny.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>To na pewno On. &#8230;Takich ludzi si\u0119 nie zapomina..<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8222;Takich&#8221;?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wie Pani, a\u017c si\u0119 chcia\u0142o chodzi\u0107 na Jego zaj\u0119cia. M\u00f3wi\u0142 m\u0105drze i sensownie o czym\u015b, czego nie da si\u0119 poj\u0105\u0107 jedn\u0105 my\u015bl\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-M\u00f3wi Pani o filozofii?<\/em> &#8211; Wtr\u0105ci\u0142a Emilia.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak.<\/em> &#8211; kr\u00f3tko potwierdzi\u0142a kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Skoro to On, co musia\u0142o wydarzy\u0107 si\u0119 w jego \u017cyciu, \u017ce upad\u0142 a\u017c tak nisko!?<\/em> &nbsp;&#8211; dobieg\u0142 ich m\u0119ski&nbsp; g\u0142os z pierwszego siedzenia obok wej\u015bcia, kt\u00f3ry bada\u0142 wzrokiem siedz\u0105cego obok Bogusia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No m\u00f3wi\u0142am w\u0142a\u015bnie &#8222;To musia\u0142o by\u0107 co\u015b bardzo z\u0142ego&#8221;<\/em>&nbsp; &#8211; odpar\u0142a ci\u0119\u017carna.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Ale Pa\u0144stwo maj\u0105 temat. Wow!?.&nbsp; <\/em>&#8211; zacz\u0119\u0142a m\u0142oda dziewczyna, siedz\u0105ca obok G\u0142osu w pierwszym rz\u0119dzie foteli, kt\u00f3ra do tej pory, ca\u0142y czas pochyla\u0142a si\u0119 nad swoim telefonem. <em>&#8211; Pow\u00f3d jest zawsze ten sam &#8211; W\u00f3da! Zacz\u0105\u0142 chla\u0107 i tyle&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co ty gadasz Dziewucho!?<\/em> &#8211; obruszy\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017carna. &#8211; <em>Na&nbsp; jednej r\u0119ce palc\u00f3w,&nbsp; mog\u0119&nbsp; policzy\u0107 dni w roku, w kt\u00f3rych widzia\u0142am pijanego tego cz\u0142owieka.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tylko nie &#8222;Dziewucho&#8221; prosz\u0119 Pani<\/em> &#8211; sykn\u0119\u0142a ura\u017cona Dziewucha &#8211; <em>Szmalu nie ma, to za co ma pi\u0107!? &#8211; <\/em>doda\u0142a z ironicznym u\u015bmiechem, nie odrywaj\u0105c wzroku od telefonu.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Prawie w tej samej chwili rozleg\u0142 sie d\u017awi\u0119k telefonu Piotra. Si\u0119gn\u0105\u0142 do kurtki i wyci\u0105gaj\u0105c go, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Babci ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Na pewno Mama!. &#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Nie myli\u0142 si\u0119. To by\u0142 telefon od&nbsp; Mamy.;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; I co Synu\u015b, dojechali\u015bcie ju\u017c?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Jakby Ci to powiedzie\u0107 Mamusiu!?. &#8211; Nie ujechali\u015bmy za daleko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co Ty, Mi tu m\u00f3wisz!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tramwaj sie zepsu\u0142 na mo\u015bcie i stoimy Tu ju\u017c&nbsp; d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O&nbsp; rany!?. To pewnie przez ten \u015bnieg?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie wiem. &#8230;Bo niewiele wida\u0107 za oknami. Oblepione \u015bniegiem!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Roze\u015bmia\u0142 si\u0119&nbsp; Piotr do telefonu. W zamian, spad\u0142 na niego grad&nbsp; pyta\u0144 ; &#8221; <em>Jak si\u0119 czuje Babcia, czy nie jest im zimno, co to za awaria &#8230;i czy du\u017co ludzi utkwi\u0142o w tramwaju?<\/em>. &nbsp;&#8211; Piotr ze spokojem odpowiada\u0142 na wszystkie pytania i po s\u0142owach Mamy; <em>&#8221; Za chwil\u0119 zn\u00f3w zadzwoni\u0119&#8221;<\/em> schowa\u0142 telefon&nbsp; do kieszeni kurtki. Wcze\u015bniej zerkaj\u0105c na ekran zegara;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>24,20!<\/em> &#8211; Zakomunikowa\u0142 siedz\u0105cym wok\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; 30 minut Tu stoimy!?.-<\/em> zdziwi\u0142a si\u0119 Babcia &#8211; <em>A mi sie wydawa\u0142o, \u017ce chwile.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Troszk\u0119 mniej.<\/em> &#8211; zweryfikowa\u0142a ci\u0119\u017carna &#8211; <em>Z Mostowej odje\u017cd\u017ca\u0142 24,05.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; 5 w t\u0119, 5 w tamt\u0105!? &#8230; Babcia liczy czas inna miar\u0105&#8230;Babciu.<\/em> &#8211; odpar\u0142. <em>&#8211; Co to 30 minut, gdy ma sie 82 lata!. <\/em>&#8211; zn\u00f3w si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No powiem Pani, nie wygl\u0105da pani na tyle &#8211;<\/em> oceni\u0142a przysz\u0142a matka, mierz\u0105c wzrokiem Babci\u0119 z g\u00f3ry na d\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie mierzy si\u0119 niczego miar\u0105 tego, co by\u0142o <\/em>&#8211; zacz\u0119\u0142a Babcia Halinka &nbsp;<em>&#8211; Bo z ka\u017cdym mijaj\u0105cym dniem , ta miara jest coraz mniej dok\u0142adna. &#8230;Ot jako\u015b mi szybko zlecia\u0142 ten czas Piotru\u015b.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mnie&nbsp; ten czas, te\u017c za szybko mija &#8211;<\/em> odezwa\u0142a si\u0119 Emila do Piotra. <em>&#8211; A wci\u0105\u017c niewiele wiem o Tobie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 Tu deklamowa\u0142 swojego &#8222;CV&#8221;, bo Wszyscy s\u0142uchaj\u0105<\/em> &#8211; odpar\u0142 rozbawiony.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No przecie\u017c zawsze mo\u017cecie si\u0119 um\u00f3wi\u0107 na samotne &#8222;tetatet &#8222;!<\/em>&nbsp; &#8211; Zasugerowa\u0142a Babcia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babciu!?&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No co wnusiu?. &#8230; M\u00f3wi\u0142am Dziewczyna jak si\u0119 patrzy!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tym razem to Emila obla\u0142a si\u0119 rumie\u0144cami. Takie stwierdzenia s\u0105 mi\u0142e dla duszy&#8230;I zwi\u0119kszaj\u0105 poczucie w\u0142asnej warto\u015bci;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani wnukowi te\u017c niczego nie brakuje. &#8230;Tylko jaki\u015b Taki nie\u015bmia\u0142y &#8211;<\/em> odpar\u0142a Emilia<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wiem, wiem Kochana. Zastanawiam sie tylko po Kim on to ma!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Na pewno nie po Tobie&nbsp; Babciu &#8211;<\/em> burkn\u0105\u0142 nieco zmieszany Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ta wymiana zda\u0144, zn\u00f3w rozbawi\u0142a ca\u0142e najbli\u017csze towarzystwo;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Z Pani to taka swatka?<\/em> &#8211;&nbsp; zauwa\u017cy\u0142a kobieta spod okna.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zaraz tam, \u017ce chc\u0119 go &nbsp;wyswata\u0107. &#8230;Ja mu tylko chce wskaza\u0107 drog\u0119. A jak daleko ni\u0105 zajdzie, to przecie\u017c jego wola<\/em> &#8211; odpar\u0142a Babcia Halina.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Byle nie na manowce Babciu<\/em> &#8211; odgryz\u0142 si\u0119 k\u0105\u015bliwie wnuk.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na chwil\u0119 ucichli, zbieraj\u0105c my\u015bli. Wtedy&nbsp; dotar\u0142y do nich strz\u0119pki&nbsp; rozmowy prowadzonej na ostatnich siedzeniach tramwaju. Wulgarne i&nbsp; obcesowe . To nie by\u0142a rozmowa a bardziej polemika. Kto\u015b siedz\u0105cy&nbsp; przed ma\u0142olatami&nbsp; i niewychowanym jegomo\u015bciem, odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 do braku argument\u00f3w w dyskusji&nbsp; z ich strony. Ci wygaszali podobne stwierdzenia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie ma, jak emocjonalne argumenty<\/em>&nbsp; &#8211; przerwa\u0142a cisz\u0119 Babcia Halina &#8211; <em>Te logiczne i rzeczowe s\u0105 za t\u0119pe , zupe\u0142nie jak ich g\u0142owy&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babciu!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj tam!. Pozory s\u0105 kamufla\u017cem dla domys\u0142\u00f3w. &#8230;A jak Emilka powiedzia\u0142a, domys\u0142y nie bior\u0105 si\u0119 z pr\u00f3\u017cni, Wnusiu. Ty te\u017c zarzuci\u0142e\u015b temu Panu g\u0142upot\u0119 &#8211; Nieprawda\u017c!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prawda !. Sama s\u0142ysza\u0142am<\/em> &#8211; Roze\u015bmia\u0142a sie Emila.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No To,&nbsp; to akurat by\u0142o u tego Pana wida\u0107. <\/em>&#8211; odpowiedzia\u0142 jej Piotr. <em>&#8211; I nie wiem, czy jego wygl\u0105d&nbsp; mia\u0142 w\u0142a\u015bnie stwarza\u0107 inne pozory?<\/em>&nbsp; &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 do&nbsp; Emilii.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Bo &#8221; Lepiej jest nie odzywa\u0107 si\u0119 wcale i wyda\u0107 si\u0119 g\u0142upim, ni\u017c odezwa\u0107 si\u0119 i rozwia\u0107 wszelkie w\u0105tpliwo\u015bci.&#8221; ?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O te\u017c lubisz&nbsp; Twaina?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Czy lubi\u0119!?. Przeczyta\u0142am jego par\u0119&nbsp; ksi\u0105\u017cek, ale po\u0142ow\u0119 z przymusu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wiem. Obowi\u0105zkowe lektury?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Uchm. A Ty du\u017co czytasz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Kiedy\u015b tak. Teraz bardziej czytam wszystko co wi\u0105\u017ce si\u0119 z kierunkiem moich studi\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A w\u0142a\u015bnie!. Na jakim kierunku studiujesz w tej Akademii?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142. Kiedy\u015b usi\u0142owa\u0142 odpowiedzie\u0107 babci na to samo pytanie i&nbsp; nie jest pewny czy zrozumia\u0142a wtedy.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mechatronik\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; \u017be co!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr sie roze\u015bmia\u0142. Lecz od razu wyt\u0142umaczy\u0142 pow\u00f3d \u015bmiechu;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babcia kiedy\u015b tak samo zareagowa\u0142a. &#8222;\u017be co?&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ej no!&#8230;Jako\u015b nie kojarz\u0119 co znaczy to okre\u015blenie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A wiesz co to &#8222;synergia&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To akurat wiem!.&nbsp; &#8230;Czyli uczysz si\u0119 \u0142\u0105czy\u0107 ze sob\u0105 r\u00f3\u017cne systemy?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dok\u0142adnie .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&nbsp;<em>&#8211; Ale Pan ma na my\u015bli r\u00f3\u017cne urz\u0105dzenia wsp\u00f3\u0142dzia\u0142aj\u0105ce ze sob\u0105 a nie ludzi?<\/em> &#8211; Wtr\u0105ci\u0142a si\u0119&nbsp; Kobieta spod okna.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tak prosz\u0119 Pani.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8222;Zjawisko w kt\u00f3rym dwa lub wi\u0119cej odr\u0119bnych wp\u0142yw\u00f3w lub czynnik\u00f3w dzia\u0142aj\u0105cych razem tworzy efekt wi\u0119kszy ni\u017c suma efekt\u00f3w, jakie ka\u017cdy z nich jest w stanie stworzy\u0107 niezale\u017cnie&#8221;<\/em>&nbsp; &#8211;&nbsp; wydeklamowa\u0142a Kobieta <em>&#8211; Jestem psychologiem i nie znam si\u0119 na &#8222;mechatronice&#8221; . Ale synergia przydaje si\u0119 w leczeniu ludzi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No w\u0142a\u015bnie ja te\u017c nie kojarzy\u0142am tego, \u017ce to mo\u017ce odnosi\u0107 si\u0119 do mechaniki<\/em>. &#8211; Odpar\u0142a&nbsp; Emilia<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To po\u0142\u0105czenie wielu dziedzin. Od mechaniki po systemy programuj\u0105ce<\/em> &#8211; Wyja\u015bni\u0142&nbsp; Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; B\u0119dziesz budowa\u0142 roboty?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211;&nbsp; Nie. B\u0119d\u0119 je projektowa\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">( &#8230;) Kobieta&nbsp; ju\u017c nie s\u0142ucha\u0142a o czym oboje rozmawiaj\u0105. Patrzy\u0142a ponad ich g\u0142owami w miejsce gdzie siedzia\u0142 Bogu\u015b. Halina to zauwa\u017cy\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie daje Pani spokoju ? <\/em>&#8211; Spyta\u0142a .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A wie Pani i owszem. ca\u0142y czas si\u0119 zastanawiam dlaczego wypar\u0142 si\u0119 siebie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mo\u017ce lepiej mu w roli menela, ni\u017c&nbsp; profesora?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-&#8230;Ju\u017c dawno spostrzeg\u0142am, \u017ce Pani &nbsp;jest bardzo inteligentna i&nbsp; m\u0105dra. &#8211;<\/em> U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do babci Haliny.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mi\u0142o mi , \u017ce Pani tak uwa\u017ca. &#8230;Bo ju\u017c sie obawia\u0142am, \u017ce dopada Mie starcze ot\u0119pienie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie wygl\u0105da Pani na Kogo\u015b z Alzheimerem. &#8230;Przeciwnie, Pani rozkwita!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj, Oj! Tylko niech Pani nie m\u00f3wi , \u017ce za chwil\u0119 zaczn\u0119 pyli\u0107.&nbsp; &#8230;A wracaj\u0105c do tematu &#8211;&nbsp; Niech Pani mo\u017ce si\u0119 do Niego przysi\u0105dzie?.&nbsp; Nie wygl\u0105da na kogo\u015b kto m\u00f3g\u0142by ugry\u017a\u0107 .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A no nie wygl\u0105da&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Odpar\u0142a kobieta i energicznie sie podnios\u0142a. By po chwili przysi\u0105\u015b\u0107 obok Bogusia. Babcia Halina odprowadzi\u0142a j\u0105 wzrokiem a potem przerwa\u0142a&nbsp; wyw\u00f3d swojego wnuka na temat mechatroniki.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A czym Ty &nbsp;zanudzasz Dziewczyn\u0119, Piotrusiu ?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na te s\u0142owa Emilia&nbsp; zachichota\u0142a, odpowiadaj\u0105c;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani to jednak ma wyczucie&#8230;&nbsp; Ja nie &nbsp;chcia\u0142am mu przerywa\u0107 bo &nbsp;ma bardzo sexy g\u0142os!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No we\u017acie!? &#8230;Bo za chwil\u0119 przesi\u0105d\u0119 si\u0119 na ty\u0142 przedzia\u0142u! &#8211;<\/em> odpar\u0142 &nbsp;Piotr z trudem powstrzymuj\u0105c \u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O prosz\u0119 szanta\u017c emocjonalny? &#8230;Wiesz , \u017ce ze mn\u0105 nic nie&nbsp; ugrasz Wnusiu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tu ju\u017c Wnuk nie wytrzyma\u0142. Eksplodowa\u0142 \u015bmiechem, kt\u00f3ry skropli\u0142 si\u0119 w jego k\u0105cikach oczu.&nbsp; Wycieraj\u0105c&nbsp; z jednego oka&nbsp; ka\u0142u\u017c\u0119 &nbsp;rado\u015bci wskazuj\u0105cym palcem prawej r\u0119ki, lew\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142&nbsp; do kieszeni kurtki w poszukiwaniu chusteczek. Niestety nie znalaz\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Masz mo\u017ce chusteczki ?-<\/em> spyta\u0142 Emilii.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">To pytanie odbi\u0142o si\u0119 w jej g\u0142owie przeci\u0105g\u0142ym echem. Bo oto, co dopiero poznany ch\u0142opak, bez zb\u0119dnych konwenans\u00f3w, prosi J\u0105 &#8222;ot tak&#8221; o chusteczk\u0119, jakby znali si\u0119 od dawien dawna&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mam &#8211;<\/em>&nbsp; odpar\u0142a wk\u0142adaj\u0105c obie r\u0119ce do kieszeni p\u0142aszczyka, bo nie&nbsp; wiedzia\u0142a w kt\u00f3rej konkretnie b\u0119d\u0105. Po chwili wyci\u0105gn\u0119\u0142a &nbsp;opakowanie chusteczek&nbsp; praw\u0105 r\u0119k\u0105 z prawej kieszeni.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 Piotrze. <\/em>&#8211; Odpar\u0142a, pierwszy raz zwracaj\u0105c si\u0119 do niego bezpo\u015brednio imieniem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dzi\u0119kuje Emilu<\/em> &#8211; Odwdzi\u0119czy\u0142 si\u0119 tym samym.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O to ju\u017c jeste\u015bcie na &#8222;Ty&#8221;!? &#8211;<\/em> Ucieszy\u0142a si\u0119 babcia Halina.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Nic nie odpowiedzieli. Ich twarze nadal promienia\u0142y&nbsp; pogodnym nastrojem. Piotr wyciera\u0142 \u0142zy w oczach, a Emila patrzy\u0142a na niego&nbsp; jak w zwierciad\u0142o. Babcia postanowi\u0142a nie m\u0105ci\u0107 im tej chwili i obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119&nbsp; ci\u0119\u017carnej Kobiety. Ta&nbsp; zapatrzona by\u0142a w sw\u00f3j telefon.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A Pani za czym&nbsp; patrzy?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Do m\u0119\u017ca dzwoni\u0142am, ale nie odbiera- <\/em>odpar\u0142a strapiona.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oni tak maj\u0105, \u017ce zostawiaj\u0105 wszystko byle gdzie. &#8230;Mo\u017ce nie us\u0142ysza\u0142?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Zmar\u0142y m\u0105\u017c pani Haliny, dziadek Piotra, by\u0142 w\u0142a\u015bnie takim ma\u0142o rozgarni\u0119tym cz\u0142owiekiem. Zawsze o czym\u015b zapomnia\u0142, zawsze co\u015b gubi\u0142. &#8230;Jedyne o czym pami\u0119ta\u0142, to cz\u0119ste przypominanie swojej wybrance, \u017ce j\u0105 kocha&#8230;&nbsp; Teraz jednak Babcia Halina jeszcze&nbsp; nie sko\u0144czy\u0142a m\u00f3wi\u0107, gdy rozdzwoni\u0142 si\u0119 telefon Kobiety. Ta nerwowo przy\u0142o\u017cy\u0142a aparat do ucha. Halina wiedzia\u0142a, \u017ce nie elegancko ,nawet mimowolnie, przys\u0142uchiwa\u0107 sie tej rozmowie telefonicznej. I&nbsp; aby zag\u0142uszy\u0107&nbsp; zmys\u0142 s\u0142uchu, zacz\u0119\u0142a&nbsp; przeciera\u0107 skronie d\u0142o\u0144mi.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Babciu Co Ci?.<\/em> &#8230;<em>Zm\u0119czona jeste\u015b. Senna?<\/em> &#8211; spostrzeg\u0142 to jej wnuk.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A troszk\u0119. &#8230;Przecie\u017c od 6 rano jestem na nogach.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Nie zdradzi\u0142a Wnukowi, \u017ce to&nbsp; masa\u017c, przywo\u0142uj\u0105cy wspomnienia jego Dziadka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Usi\u0105d\u017a sobie za nami. Po tej stronie jest wygodniej. &#8230;Mo\u017ce si\u0119 zdrzemniesz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No dobrze<\/em>&#8211; odpar\u0142a usi\u0142uj\u0105c si\u0119 podnie\u015b\u0107 z siedzenia, lecz zdr\u0119twia\u0142e nogi bole\u015bnie zaprotestowa\u0142y-&nbsp; <em>Uu! &#8211; <\/em>j\u0119kn\u0119\u0142a.<em> &#8211; Zasiedzia\u0142am si\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj&nbsp; Babciu!.<\/em> &#8211; poderwa\u0142 si\u0119 wnuk na obie nogi.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Chwytaj\u0105c babci\u0119 pod ramiona, pom\u00f3g\u0142 jej si\u0119 podnie\u015b\u0107 i przej\u015b\u0107 na wolne miejsca za nimi, kt\u00f3re opu\u015bci\u0142a&nbsp; Kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">(&#8230;) Kobieta , gdy si\u0119 dosiad\u0142a obok Bogusia, bez wi\u0119kszej kurtuazji &#8230;Czyli nie pytaj\u0105c o zgod\u0119, czy mo\u017ce dosi\u0105\u015b\u0107, zacz\u0119\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Przed chwil\u0105 jedna Starsza Pani, stwierdzi\u0142a, \u017ce mo\u017ce Panu lepiej w roli menela ni\u017c profesora!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Jaki scenariusz takie role &#8211;<\/em> odpar\u0142, nawet na ni\u0105 nie patrz\u0105c. <em>&#8211; A, \u017ce to \u017cycie pisze scenariusze!?&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A co, nie mia\u0142 Pan \u017cadnego wp\u0142ywu na swoj\u0105 rol\u0119 w tym przedstawieniu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dobrze Pani wie, \u017ce \u00d3w wp\u0142yw, jest garstk\u0105 piasku na rozleg\u0142ym wybrze\u017cu morza przypadk\u00f3w. &#8230;A poza Tym, sama Pani u\u017cy\u0142a s\u0142owa &#8222;przedstawienie&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie bardzo rozumiem!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Aktor, nie gra siebie. &#8230;Jego prawdziwe &#8222;Ja&#8221;, dla widza jest oboj\u0119tne.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dla Mnie Pan nie jest Kim\u015b oboj\u0119tnym.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Bogu\u015b w tym momencie spojrza\u0142 na ni\u0105. Badaj\u0105c wzrokiem, wertowa\u0142 strony swojej pami\u0119ci.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211;<em>Naprawd\u0119 nie przypominam sobie Pani &#8211; Przepraszam&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; 15 lat temu zalicza\u0142am u Pana wyk\u0142ad z filozofii. Cz\u0119sto po zaj\u0119ciach wpada\u0142 Pan do kafejki w kampusie i&nbsp; prowadzi\u0142 d\u0142ugie pogaw\u0119dki&nbsp; z Nami&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; 15 lat temu!? . Pani wybaczy, moja pami\u0119\u0107 nie si\u0119ga a\u017c tak daleko wstecz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie\u015bwiadomie czy z wyboru?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Po tym pytaniu, na&nbsp; zm\u0119czonej twarz cz\u0142owieka, pokrytej zarostem, bruzdy zmarszczek rozci\u0105gn\u0105\u0142 pogodny u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230; \u0141atwo z Pani\u0105 si\u0119 nie rozmawia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na twarzy kobiety te\u017c pojawi\u0142 si\u0119 grymas u\u015bmiechu.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dociekanie mam wpisane w zaw\u00f3d.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Psycholog?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A tak. A\u017c tak si\u0119 &nbsp;rzuca w oczy?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; W oczy nie. &#8230;W rozmow\u0119 i zachowanie &nbsp;tak. Musi by\u0107 Pani dobra w tym co robi?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 ocenia\u0142a samej siebie, ale nie powiem te\u017c, \u017ce za tak\u0105 si\u0119 nie uwa\u017cam, a to dzi\u0119ki Panu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>\u017be te\u017c psycholog musi zalicza\u0107 filozofi\u0119!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Musi, musi. &#8230;Ogarn\u0105\u0107 umys\u0142 nie wnikaj\u0105c w istot\u0119 cz\u0142owieka , przecie\u017c si\u0119 nie da. ..Pan mnie tego nauczy\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; Ja nie uczy\u0142em. &#8230; D\u0105\u017cy\u0142em tylko z Talesem &nbsp;i Innymi, do&nbsp; &#8222;Dog\u0142\u0119bnego poznawania rzeczywisto\u015bci, istoty bytu, granic poznawania, moralno\u015bci i wielu innych aspekt\u00f3w, kt\u00f3re kszta\u0142tuj\u0105 nasze &#8211; Ludzkie istnienie&#8221;&#8230;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8222;Poszukiwanie prawdy, niezale\u017cnie od jej potocznego&nbsp; zrozumienia&#8221; &#8230;Znam te teksty.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie w\u0105tpi\u0119, skoro by\u0142a\u015b piln\u0105 uczennic\u0105. &#8230;Ale to ju\u017c nie moja zas\u0142uga a Twoja ch\u0119\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tu zapad\u0142a chwilka ciszy. Kobieta nie bardzo wiedzia\u0142a, jak zapyta\u0107 Pana Bogdana, co takiego zasz\u0142o w jego \u017cyciu, \u017ce znalaz\u0142 si\u0119 na odmiennym jego biegunie!? . Z punktu widzenia psychologa, powinna&nbsp; odkrywa\u0107 jedn\u0105 po drugiej&nbsp; karcie, by pozna\u0107 wszystkie kt\u00f3re stanowi\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Ale nie mia\u0142a na to czasu, wi\u0119c po namy\u015ble zapyta\u0142a wprost;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co si\u0119 Panu przytrafi\u0142o, \u017ce wyl\u0105dowa\u0142 Pan Tu, na przednim siedzeniu tramwaju w roli Menela?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Stary cz\u0142owiek si\u0119 zawaha\u0142 i nerwowo mi\u0119dl\u0105c swoj\u0105 czapk\u0119 w d\u0142oniach , odpar\u0142 niezdecydowanym g\u0142osem;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jakby Ci to powiedzie\u0107!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pan, nie potorfi odpowiedzie\u0107!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Powiedzia\u0142em &#8222;Jak&#8221; a nie, \u017ce nie mam odpowiedzi&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">On u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 zn\u00f3w. Kobieta zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce to by\u0142a g\u0142upia uwaga. Lecz te\u017c na&nbsp; jej twarzy pojawi\u0142 si\u0119&nbsp; u\u015bmiech, ale bardziej wymuszony ironiom&nbsp; w\u0142asnej g\u0142upoty.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Przepraszam. Wyrwa\u0142am si\u0119 jak g\u0142upia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ceni\u0119 szczero\u015b\u0107. M\u0105dry potrafi pogodzi\u0107 si\u0119 z faktem, \u017ce pope\u0142nia czasem g\u0142upstwa. Ale to nie by\u0142o g\u0142upstwo.&nbsp; Tylko po\u015bpiech?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No jak Pan tak twierdzi!? &#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Zn\u00f3w na ich twarzach pojawi\u0142 si\u0119 b\u0142ysk rado\u015bci. A potem On zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; P\u00f3\u0142 \u017cycia up\u0142yn\u0119\u0142o Mi&nbsp; na zg\u0142\u0119bianiu aspekt\u00f3w filozofii. I nie&nbsp; bardzo umia\u0142em robi\u0107 nic innego.&nbsp; &#8230;Zwyk\u0142ych trywialnych, prostych czynno\u015bci jakie potrafi wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0119\u017cczyzn, np. naprawienie drzwiczek od szafki w kuchni.&nbsp; &#8230;Moja \u017cona potrafi\u0142a nie tylko to.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8222;Potrafi\u0142a&#8221; , czyli ju\u017c jej nie ma?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie. Zmar\u0142a nagle 15 lat temu&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Teraz zrozumia\u0142am o &#8221; niepami\u0119ci&#8221;&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dzi\u015b by\u0142a rocznica dlatego tu siedz\u0119 z Pani\u0105. Wracam z cmentarza.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tu ,On schyli\u0142 si\u0119 po swoje zawini\u0105tko i wk\u0142adaj\u0105c we\u0144 d\u0142o\u0144, chwil\u0119 czego\u015b szuka\u0142. Wyci\u0105gaj\u0105c zniszczon\u0105 czasem fotografi\u0119 , poda\u0142 jej&nbsp; &#8211; <em>Pani pyta\u0142a o powody.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To co\u015b ma wsp\u00f3lnego ze \u015bmierci\u0105 Pana \u017cony?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Odpowiedzia\u0142a Kobieta, wpatruj\u0105c si\u0119 w portret \u017cony swojego by\u0142ego profesora.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wiele. Ale podchodz\u0105c do tego filozoficznie, ten fakt by\u0142 tylko zapa\u0142k\u0105 podpalaj\u0105c\u0105 st\u00f3g s\u0142omy. &#8230;Kocha\u0142em j\u0105 bardzo. Lecz dopiero po jej \u015bmierci, bole\u015bnie przekona\u0142em si\u0119 jak bardzo mi jej brakuje. I wcale nie z powod\u00f3w uczuciowych. By\u0142a drug\u0105 po\u0142\u00f3wk\u0105 Mnie. T\u0105 kt\u00f3ra radzi\u0142a sobie ze wszystkimi&nbsp; problemami, ja&nbsp; by\u0142em tylko nieudacznikiem. Po jej \u015bmierci nie podo\u0142a\u0142em wszystkim problemom z &#8222;doczesnym \u017cyciem&#8221;. Straci\u0142em prac\u0119 i \u017ar\u00f3d\u0142o utrzymania. Nie umia\u0142em nic po za wyk\u0142adaniem cholernej filozofii. Popad\u0142em w d\u0142ugi. Moje mieszkanie zlicytowano.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Szkoda, \u017ce Pan nie poszed\u0142 do psychologa wtedy&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Kobieta \u015bwiadomie , wrzuci\u0142a te sugesti\u0119, bo g\u0142os&nbsp; profesora, zaczyna\u0142 si\u0119 \u0142ama\u0107. a p\u00f3\u017aniej doda\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A najbli\u017csza rodzina, dzieci?. &#8230;Nie mia\u0142 Pan wsparcia?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>Nie mieli\u015bmy bliskich, nie mi\u0119li\u015bmy w\u0142asnych dzieci &#8211; Nawet Tego nie potrafi\u0142em . &#8230;Ale tam! Potem jak zauwa\u017cy\u0142a Ta Pani&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tu Bogu\u015b wychyli\u0142 si\u0119 przed siedz\u0105c\u0105 z boku Kobiet\u0119 i ruchem g\u0142owy wskaza\u0142 na Dziewuch\u0119 z telefonem, siedz\u0105c\u0105 w pierwszym rz\u0119dzie i ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zacz\u0105\u0142em&nbsp; chla\u0107 w\u00f3d\u0119 &#8211;&nbsp; Z\u0142oty&nbsp; \u015brodek na problemy, byle nie przedawkowa\u0107. Gdy si\u0119 opami\u0119ta\u0142em, niestety by\u0142em ju\u017c Menelem&#8230; Ale nauczy\u0142em si\u0119 \u017cy\u0107 prawdziwie z natychmiastowymi&nbsp; konsekwencjami w\u0142asnych b\u0142\u0119d\u00f3w. Sta\u0142em si\u0119 \u017cyciowo zaradny . &#8230;Ot i wszystko!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Skoro&nbsp; potrafi Pan juz sobie radzi\u0107 z \u017cyciowymi problemami, nie chce Pan Wr\u00f3ci\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Stary cz\u0142owiek zabra\u0142 z jej r\u0105k zdj\u0119cie swojej \u017cony i chowaj\u0105c je z powrotem w zawini\u0105tko odpar\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nawet gdybym chcia\u0142. &#8230;Nie mam do czego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">(&#8230;) Cztery siedzenia dalej, toczy\u0142a si\u0119&nbsp; zupe\u0142nie inna rozmowa. Przeplatana \u017cartami i \u015bmiechem. Bo gdy tylko Piotr usadowi\u0142 wygodnie babci\u0119 za swoimi plecami a&nbsp; Kobieta w ci\u0105\u017cy sko\u0144czy\u0142a rozmow\u0119 s\u0142owami &#8221; <em>Dobranoc Kochanie i ca\u0142uski dla dzieci<\/em>&#8221; a potem wsadzi\u0142a telefon do swojej torebki, odwr\u00f3ci\u0142a sie do m\u0142odych pytaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A Wy macie rodze\u0144stwo?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ja nie.<\/em> &#8211; odpar\u0142 Piotr &#8211; <em>Ale nie jestem rozpieszczonym jedynakiem!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>Ja mam starszego Brata, ale to mnie rozpieszczali rodzice<\/em> .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Parskn\u0119li wszyscy \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To mieszkasz razem z bratem?.<\/em> &#8211; zapyta\u0142a ci\u0119\u017carna Emili\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A nie&#8230;On ma ju\u017c w\u0142asn\u0105 rodzin\u0119. Mieszkaj\u0105 daleko st\u0105d.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jak to jest mie\u0107 starszego brata? <\/em>&#8211; spyta\u0142 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Teraz fajnie!<\/em>&#8211; zachichota\u0142a <em>&#8211; Jak&nbsp; wpada kilka razy w roku, zawsze z jakim\u015b prezentem dla Mnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ale jak byli\u015bcie m\u0142odsi, nie by\u0142o pomi\u0119dzy Wami problem\u00f3w!? &#8211;<\/em> docieka\u0142a ci\u0119\u017carna Kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wie Pani. &#8230;Problemy zawsze jakie\u015b s\u0105, on ch\u0142opak, ja dziewczyna a mieli\u015bmy tylko jedna \u0142azienk\u0119 .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Pani sie&nbsp; roze\u015bmia\u0142a, lecz zaraz odpar\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ja na powa\u017cnie&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Na powa\u017cnie, to by\u0142a do\u015b\u0107 spora r\u00f3\u017cnica wieku pomi\u0119dzy nami. Wi\u0119c traktowa\u0142 Mnie z g\u00f3ry. Ale nie&nbsp; powiem, \u017ce nie&nbsp; lubili\u015bmy swojego towarzystwa.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pytam, bo moje starsze dzieci, ci\u0105gle maj\u0105 jakie\u015b zadry&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Te\u017c siostra i brat?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie dwie urocze dziewczyny.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;I Pani sie dziwi!?&nbsp; &#8211;<\/em> zn\u00f3w zachichota\u0142a Emila.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Kiedy\u015b wpad\u0142a mi w oko, taka sentencja&#8221; Co jest gorszego od dwu kobiet w jednym pokoju?. &#8230;Trzecia kt\u00f3ra co dopiero wesz\u0142a!&#8221;.&nbsp; <\/em>&#8211; wtr\u0105ci\u0142 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Szowinista! &#8211;<\/em> odpar\u0142a ze \u015bmiechem Emilka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No co!?.<\/em>&nbsp; &#8211; odpar\u0142. &#8211; <em>A\u017c tak si\u0119 na kobietach nie znam.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A znasz Kogo\u015b, kto by si\u0119 na nich wyzna\u0142?<\/em> &#8211; Zauwa\u017cy\u0142a ( S\u0142usznie) ci\u0119\u017carna Kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">I zn\u00f3w \u015bmiech wype\u0142ni\u0142 przestrze\u0144 wok\u00f3\u0142 nich.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A to , kt\u00f3re ma przyj\u015b\u0107 na \u015bwiat?. &#8230;Ch\u0142opiec czy dziewczynka?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce dziewczynka <\/em>&#8211; zn\u00f3w brzuch z dzieci\u0105tkiem w \u015brodku, zafalowa\u0142&nbsp; wywo\u0142anym u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A tatu\u015b co na to?<\/em> &#8211; zacz\u0105\u0142 docieka\u0107 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Piotrek, to Ty nie wiesz, \u017ce Tatusiowie wol\u0105 c\u00f3reczki!?<\/em> &#8211; Emilia wci\u0105\u017c&nbsp; chichota\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A powiem Pani, \u017ce co\u015b w tym jest. Jak dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce to kolejna c\u00f3rka, m\u0105\u017c sie&nbsp; u\u015bmiechn\u0105\u0142 &#8211; &#8222;Wpraw\u0119 mam do c\u00f3rek, to \u0142atwo mi b\u0119dzie j\u0105 ogarn\u0105\u0107 a z ch\u0142opcem to bym musia\u0142 si\u0119 nam\u0119czy\u0107&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No, no. Z m\u0119\u017cczyznami trzeba si\u0119 nam\u0119czy\u0107&nbsp; a efekty i tak marne<\/em> &#8211; Na moment ockn\u0119\u0142a sie z drzemki&nbsp; Babcia Halina.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; My\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c usn\u0119\u0142a\u015b na dobre? <\/em>&#8211; zauwa\u017cy\u0142 Wnuk.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;No bo usn\u0119\u0142am. I taki mam dalszy zamiar<\/em> &#8211; odpar\u0142a zamykaj\u0105c oczy.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">W przedziale zacz\u0119\u0142o robi\u0107 si\u0119 ch\u0142odno. Piotr wyci\u0105gaj\u0105c &nbsp;r\u0119k\u0105 ponad uda Emilii, wcisn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 obok jej n\u00f3g &nbsp;a \u015bciank\u0105 przedzia\u0142u,&nbsp; do nawiewu powietrza &#8211; by\u0142o ledwo ciep\u0142e. Ale pomimo ch\u0142odu, Emilii policzki zarumieni\u0142y. Gdy On chc\u0105c nie chc\u0105c, musia\u0142 si\u0119 przytuli\u0107 do niej, by tam dosi\u0119gn\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj przepraszam, przecie\u017c mog\u0142em poprosi\u0107 Ciebie o to&#8230;.<\/em> &#8211; zreflektowa\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ale Emilka z typow\u0105 dla siebie bezpo\u015brednio\u015bci\u0105 , bez namys\u0142u odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mo\u017cesz tak cz\u0119\u015bciej. ..Spoko!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">I zn\u00f3w \u015bmiech!.&nbsp; &#8230;Pani, kt\u00f3rej miejsce zajmuje teraz babcia Halina, powiedzia\u0142aby , \u017ce \u015bmiech to ekspresja emocji i nastroj\u00f3w. \u017be uwalnia endorfiny, kt\u00f3re relaksuj\u0105 ca\u0142e cia\u0142o oraz anga\u017cuj\u0105 uk\u0142ad oddechowy co wp\u0142ywa na jego lepsze dzia\u0142anie&#8230; Emocji tu nie brakowa\u0142o, ani powod\u00f3w do uwalniania&nbsp; endorfiny, st\u0105d tyle \u015bmiechu. &nbsp;&#8230;lecz jak  to zawsze bywa, wszystko do pewnego czasu                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                &#8230; Bo&nbsp;Kobieta w ci\u0105\u017cy poprawi\u0142a apaszk\u0119 wok\u00f3\u0142 szyi&nbsp; i stawiaj\u0105c ko\u0142nierz od p\u0142aszcza przys\u0142oni\u0142a&nbsp; jej kwiatowy wz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Zimno si\u0119 jako\u015b zrobi\u0142o?<\/em> &#8211; stwierdzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">To odczucie mia\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 pasa\u017cer\u00f3w. Bo po chwili, jaki\u015b m\u0119ski g\u0142os z g\u0142\u0119bi przedzia\u0142u zawo\u0142a\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-Szefowo ciep\u0142a wi\u0119cej!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8222;Szefowa&#8221; poruszy\u0142a sie w swojej samotni i&nbsp; przem\u00f3wi\u0142a do pasa\u017cer\u00f3w g\u0142osem z g\u0142o\u015bnik\u00f3w;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 Pa\u0144stwa. Akumulatory s\u0105 na wyczerpaniu, wi\u0119c prosz\u0119 si\u0119 cieplej okry\u0107. To potrwa jeszcze chwileczk\u0119. &#8221; Spalin\u00f3wka&#8221; &nbsp;ju\u017c w drodze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr wyci\u0105gn\u0105\u0142 telefon z kurtki. Zegar wskazywa\u0142 24,55. zdziwi\u0142 si\u0119, \u017ce Mama&nbsp; do tej pory nie zadzwoni\u0142a, lecz nie mia\u0142 nic przeciwko temu, by nie dzwoni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; B\u0119dziesz dzwoni\u0142 gdzie\u015b?<\/em> &#8211; spyta\u0142a Emilia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A nie, patrzy\u0142em kt\u00f3ra godzina. &#8230;Ty ani raz nie wyci\u0105ga\u0142a\u015b swojego telefonu?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie. Roz\u0142adowa\u0142 mi si\u0119, jeszcze wcze\u015bniej nim przysz\u0142am na przystanek<\/em> &#8211; odpar\u0142a wyci\u0105gaj\u0105c z lewej kieszeni p\u0142aszczyka sw\u00f3j telefon <em>-&#8230;Popatrz &#8222;martwy&#8221; .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">I&nbsp; w\u0142o\u017cy\u0142a z powrotem do kieszeni r\u0119k\u0119 z telefonem, t\u0119 bez telefonu te\u017c, uprzednio starannie zarzucaj\u0105c ni\u0105 szalik na szyj\u0119 i twarz. Siedzia\u0142a z rekami w kieszeniach z szalikiem na buzi, zakrywaj\u0105cym j\u0105 po czubek nosa. W jej g\u0142owie zacz\u0119\u0142y ta\u0144czy\u0107&nbsp; r\u00f3\u017cne my\u015bli; <em>&#8221; Szkoda, \u017ce to si\u0119 zaraz sko\u0144czy. A ja nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a nawet numeru jego telefonu. &#8230;Jak si\u0119 do Mine przytuli\u0142 mia\u0142am&nbsp; ch\u0119\u0107 obj\u0105\u0107 go i nie pu\u015bci\u0107. &#8230;G\u0142upia jestem?&#8221;&nbsp;<\/em>&nbsp;Piotr gdy schowa\u0142 sw\u00f3j telefon, wsta\u0142 i wspieraj\u0105c si\u0119 na jednym kolanie o fotel obok Babci, delikatnie wyci\u0105gn\u0105\u0142 czapk\u0119 z kieszeni jej p\u0142aszcza, a potem z&nbsp; jeszcze wi\u0119ksz\u0105 delikatno\u015bci\u0105&nbsp; nasadzi\u0142 na jej g\u0142ow\u0119. Lecz ona i tak si\u0119 przebudzi\u0142a, naci\u0105gaj\u0105c czapk\u0119 na uszy ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Id\u017a do niej. Ja sobie poradz\u0119<\/em> &#8211; wymamrota\u0142a i na powr\u00f3t usn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">W przedziale zapanowa\u0142a kompletna cisza oczekiwania.&nbsp; Nawet &#8222;t\u0119pi&#8221; panowie z ostatnich siedze\u0144 zamilkli i chyba&nbsp; dla tego, \u017ce mieli ma\u0142y zas\u00f3b s\u0142\u00f3w do powiedzenia, wyczerpuj\u0105c w ten spos\u00f3b swoje mo\u017cliwo\u015bci. Piotr usiad\u0142 obok Emilii przytulaj\u0105c sie bokiem do jej cia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Podobno tak jest cieplej?<\/em>&nbsp; &#8211; cicho powiedzia\u0142<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Na sercu na pewno<\/em> &#8211; Ona&nbsp; cicho zachichota\u0142a .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Niespokojne my\u015bli w tej samej chwili znik\u0142y z jej g\u0142owy. Nabra\u0142a prze\u015bwiadczenia, \u017ce jednak Piotr&nbsp; czuje do niej co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko sympati\u0119. Ale postanowi\u0142a by\u0107 cierpliwa i poczeka\u0107 a\u017c sam jej o tym powie.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">(&#8230;) Cisz\u0119 przerwa\u0142a Dziewucha z telefonem , a w\u0142a\u015bciwie ju\u017c bez, bo schowa\u0142a go do swojej torebki&nbsp; a obie r\u0119ce, podobnie jak Emila, wcisn\u0119\u0142a w kieszenie przyk\u0142usuj kurteczki. Spod kt\u00f3rej na uda sp\u0142ywa\u0142a sukienka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Kurka!?. Mam go\u0142e nogi i mi si\u0119 zimno robi pod kieck\u0105!<\/em> &#8211; To stwierdzenie nie wywo\u0142a\u0142o u innych gromkiego \u015bmiechu, ale na pewno rozbawi\u0142o wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich. G\u0142os siedz\u0105cy obok niej w\u0142a\u015bnie z tak&nbsp; z rozbawiona min\u0105&nbsp; zaproponowa\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>Bo siedzi Pani zaraz obok drzwi to i podwiewa. &#8230;Zamie\u0144my si\u0119 miejscami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Zwrot &#8222;Pani&#8221; by\u0142 grzeczno\u015bciowy, bo On by\u0142 od Niej sporo starszy a ona by\u0142a chyba nieco m\u0142odsza od Piotra czy Emilii. A Pan nie chcia\u0142 od razu przej\u015b\u0107 na &#8222;Ty&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Fajno!.<\/em> &#8211; odpar\u0142a &#8211; <em>Bo ju\u017c mam g\u0119sia sk\u00f3rk\u0119 na udach.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; By\u0142o si\u0119 cieplej ubra\u0107<\/em> &#8211; Odpar\u0142 Pan, podnosz\u0105c si\u0119 ze swojego miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; My\u015bla\u0142am o po\u0144czochach, ale nie po to wczoraj depilowa\u0142am nogi &#8211;<\/em> Odpar\u0142a&nbsp; przesuwaj\u0105c sie po fotelach by wsta\u0107 obok Pana.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Pan nieco si\u0119 przyrumieni\u0142. Gdyby widzia\u0142a to babcia Halina, powiedzia\u0142a by, \u017ce;&nbsp; <em>&#8222;Gdy mowa o kobiecych wdzi\u0119kach, tylko m\u0119\u017cczyzna z wielk\u0105 wyobra\u017ani\u0105&nbsp; oblewa si\u0119 rumie\u0144cem, bo ona pali jego zmys\u0142y&#8221;<\/em>. Dziewucha by\u0142a zgrabn\u0105 , wysok\u0105 blondynk\u0105. &#8230;A Pan musia\u0142 mie\u0107 wielk\u0105 wyobra\u017ani\u0119. Gdy zamienili si\u0119 ju\u017c miejscami i to Pan siedzia\u0142 tu\u017c przy wej\u015bciowych drzwiach. Dziewucha&nbsp; skuli\u0142a si\u0119 zak\u0142adaj\u0105c skrzy\u017cowane r\u0119ce na&nbsp; piersiach , chowaj\u0105c&nbsp; swoje&nbsp; d\u0142onie pod &nbsp;pachami, by je ogrza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani ma strasznie d\u0142ugie r\u0119ce.<\/em> &#8211; Wyobra\u017ania Pana zaczyna\u0142a sie rozkr\u0119ca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&nbsp;Dziewucha spojrza\u0142a na Pana i u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 odpar\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; 96 centymetr\u00f3w&nbsp; obw\u00f3d. Miseczki &#8222;F&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Pan zn\u00f3w zap\u0142on\u0105\u0142 rumie\u0144cami wyobra\u017ani.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ja o rekach<\/em> &#8211; odpar\u0142 pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A ja o tym, po czym Pan wykombinowa\u0142, \u017ce musz\u0105 by\u0107 d\u0142ugie. &#8230;Ale spoko! Wiem , \u017ce przyci\u0105gam wzrok facet\u00f3w. Gdybym nie chcia\u0142a, \u017ceby si\u0119 na mnie gapili, ubra\u0142abym p\u0142aszcz d\u0142ugi a\u017c po kostki i o dwa numery za szeroki w talii.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Dziewucha popatrzy\u0142a na Pana, ten by\u0142 juz prawie purpurowy po twarzy;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oj przepraszam!. &#8230;Ja tylko \u017cartuj\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">I roze\u015bmia\u0142a si\u0119 szczerym u\u015bmiechem. Siedz\u0105ca obok niej, po przeciwnej stronie Kobieta, kt\u00f3ra nie tak dawno dosiad\u0142a si\u0119 do Bogusia , z podobnym &nbsp;u\u015bmiechem na ustach rzuci\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Po to B\u00f3g da\u0142 nam oczy, by podziwia\u0107 pi\u0119kno w ka\u017cdej postaci .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Dziewucha przesta\u0142a si\u0119 u\u015bmiecha\u0107, lecz &nbsp;jej twarz nadal by\u0142a pogodna.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dobrze, \u017ce u\u017cy\u0142a Pani s\u0142\u00f3w&nbsp; &#8222;w ka\u017cdej postaci&#8221;. &#8230; Bo mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce faceci podziwiaj\u0105 tylko M\u00f3j&nbsp; wygl\u0105d. Opakowanie mam \u0142adne, zawarto\u015b\u0107 ju\u017c nie koniecznie&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Czym si\u0119 przejmujesz Dziewczyno!? <\/em>&#8211; odezwa\u0142 si\u0119 Bogu\u015b<em>&#8211; Skoro masz \u015bwiadomo\u015b\u0107 w\u0142asnych wad, s\u0142usznie post\u0119pujesz, pokazuj\u0105c tylko swoje zalety!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">. &#8230;I zn\u00f3w w ich organizmach zwi\u0119kszy\u0142a si\u0119 ilo\u015b\u0107 endorfiny , a uk\u0142ad oddechowy poprawi\u0142 swoje dzia\u0142ania. Gdy juz ucich\u0142 ich \u015bmiech odezwa\u0142 si\u0119 Pan siedz\u0105cy na jej miejscu;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie wydaje Mi si\u0119, \u017ce a\u017c tak \u017ale, jest z tym, co w \u015brodku. Skoro potrafisz zachowa\u0107 dystans do &nbsp;samej siebie? &#8230; Jak tu usiad\u0142em, to faktycznie pomy\u015bla\u0142em patrz\u0105c na Ciebie, \u017ce b\u0119d\u0119 mia\u0142 mi\u0142e towarzystwo&nbsp; i nawet je\u017celi&nbsp; wzbudzasz kontrowersj\u0119, swoim gadaniem, &nbsp;nadal Mi jest mi\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wow. &#8230;Komplemencik!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A jak\u017ce &#8211;<\/em> odpar\u0142 Pan, kt\u00f3ry w ostatnim zdaniu z Ni\u0105,&nbsp; przeszed\u0142 na &#8222;Ty&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ich rozmowa utkwi\u0142a jednak &nbsp;w martwym punkcie. Bo oto \u015bnieg na oblepionych szybach tramwaju zacz\u0105\u0142 emanowa\u0107 jasnor\u00f3\u017cowym \u015bwiat\u0142em. A z zewn\u0105trz by\u0142o s\u0142ycha\u0107&nbsp; warkot spalinowego silnika.&nbsp;Pustelnia Pani Basi, rozbrzmia\u0142a trzaskami kr\u00f3tkofal\u00f3wki. A potem s\u0142ycha\u0107 by\u0142o strz\u0119pki rozm\u00f3w. A jeszcze p\u00f3\u017aniej, rozleg\u0142 g\u0142os w g\u0142o\u015bnikach;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Prosz\u0119 &nbsp;o Uwag\u0119. Za chwile&nbsp; sk\u0142ad zostanie podpi\u0119ty do pojazdu holowniczego. Prosz\u0119 uwa\u017ca\u0107 i nie wstawa\u0107 z miejsc.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">ledwo sko\u0144czy\u0142a m\u00f3wi\u0107, tramwajem szarpn\u0119\u0142o w ty\u0142, a potem w prz\u00f3d. Szarpniecie by\u0142o na tyle mocne, \u017ce zsun\u0105\u0142 si\u0119 \u015bnieg z szyb okien tramwaju i&nbsp; niekt\u00f3rzy pasa\u017cerowie z siedze\u0144. lecz nikt si\u0119 nie oburzy\u0142 z tego powodu. Wiele by znie\u015bli, by nareszcie st\u0105d wyj\u015b\u0107. &#8230; \u015anieg ju\u017c nie sypa\u0142 a przez o\u015bnie\u017cone prz\u0119s\u0142a mostu, wida\u0107 by\u0142o srebrne \u015bwiat\u0142a miasta odbijaj\u0105ce si\u0119 w rzece. Po kolejnym szarpni\u0119ciu, tramwaj powoli ruszy\u0142. I zn\u00f3w rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os Pani Basi.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &nbsp;Od Przystanku ul. Nadbrze\u017cna, Tramwaj b\u0119dzie kontynuowa\u0142 dalsza jazd\u0119 po trasie przystank\u00f3w a\u017c do P\u0119tli Borek.. Zatrzymuj\u0105c sie tylko &nbsp;na \u017c\u0105danie. Prosz\u0119 sygnalizowa\u0107 ch\u0119\u0107 wysiadania chwil\u0119&nbsp; przed \u017c\u0105danym przestankiem. Dzi\u0119kuj\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Piotr odrywaj\u0105c sie od przyjemnego ciep\u0142a Emilii, si\u0119gn\u0105\u0142 po telefon, zerkaj\u0105c na czas.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; 1.15 &#8211; <\/em>oznajmi\u0142, patrz\u0105c na&nbsp; swoj\u0105 Babci\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Babcia Halina ju\u017c nie spa\u0142a. Patrzy\u0142a w woln\u0105 od \u015bniegu szyb\u0119, lecz nie&nbsp; patrzy\u0142a co jest za ni\u0105, lecz w swoje odbicie, poprawiaj\u0105c czapk\u0119 z pomponem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-To ile stali\u015bmy na tym mo\u015bcie wnusiu?.<\/em> &#8211; spyta\u0142a Piotra.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&nbsp;&#8211; No prawie godzin\u0119 i 15 minut Babciu<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; D\u0142ugo!. Ale jako\u015b szybko min\u0119\u0142o!? &#8230;<\/em> &#8211; Przegl\u0105daj\u0105c si\u0119 w oknie, Babcia zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce tramwaj w\u0142a\u015bnie wjecha\u0142 na ulice Nadbrze\u017cn\u0105 &#8211; <em>O, to jeszcze z&nbsp; 15 minut i wysiadamy!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>-Mi zosta\u0142o jeszcze trzy minuty &#8211;<\/em> odpar\u0142a za\u0142amuj\u0105cym si\u0119 g\u0142osem Emila &#8211; <em>&#8230; A potem mia\u0142am wsi\u0105\u015b\u0107 w podmiejski autobus. Teraz nie wiem!?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Emilii zebra\u0142o si\u0119 na p\u0142acz. Nie z powodu, przera\u017caj\u0105cej wizji oczekiwania na pierwszy kurs o 4,25 do Lusiny&#8230; Nie chcia\u0142a&nbsp; straci\u0107 Piotra. &#8230;W\u0142a\u015bciwie to nie chcia\u0142a traci\u0107 nadziei,&nbsp; \u017ce to spotkanie, przerodzi si\u0119 w mi\u0142o\u015b\u0107. Ale to spotkanie, w\u0142a\u015bnie dobiega\u0142o ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To Gdzie ty mieszkasz Emilka<\/em> &#8211; spyta\u0142 Piotr.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; W Lusinie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; W\u0105tpi\u0119&nbsp; Moja Droga, by o tej godzinie, by\u0142 jeszcze jaki\u015b autobus do Lusiny &#8211;<\/em> zaniepokoi\u0142a si\u0119 Babcia.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jest , chyba po 4&#8230; Ale nie wiem, czy je\u017adzi w Soboty?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; No co te\u017c Ty!?. &#8230;Idziesz do Nas. I nie odmawiaj, bo i tak nie ust\u0105pi\u0119 <\/em>&#8211; stanowczo skomentowa\u0142a Babcia. &#8211; <em>Nie b\u0119dziesz marz\u0142a sama po nocy! .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;I tu si\u0119 zgadzam Babciu. &#8230;Dom Babci mo\u017ce pomie\u015bci\u0107 o wiele wi\u0119cej os\u00f3b ni\u017c nas troje. &#8211; Prawda Babciu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Dok\u0142adnie Wnusiu!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Emocje kt\u00f3re wzbiera\u0142y w Emilii, przepe\u0142ni\u0142y wn\u0119trze dziewczyny. Wylewaj\u0105c si\u0119 spod oczy \u0142zami, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142a rozmazywa\u0107&nbsp; d\u0142oni\u0105, podci\u0105gaj\u0105c przy tym nosem zatykanym p\u0142aczem. Piotr sta\u0142 bezradnie, nie wiedzia\u0142 co ma w tej chwili zrobi\u0107!?. Nie wiedzia\u0142 co wywo\u0142a\u0142o u Emilii p\u0142acz. Nie wiedzia\u0142, czy ma j\u0105 pocieszy\u0107, czy zostawi\u0107 samej sobie. &#8230;Nic nie wiedzia\u0142 o kobietach!. Dlatego usiad\u0142 obok i obejmuj\u0105c Emili\u0119 &nbsp;r\u0119k\u0105 &#8211; przytuli\u0142;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie rycz. &#8230;Nie chc\u0119, by m\u00f3wili , \u017ce Moja Dziewczyna jest beks\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Te s\u0142owa, wcale nie opanowa\u0142y p\u0142aczu &#8211; Przeciwnie. \u0141zy z niebieskich oczu Emilii, zacz\u0119\u0142y ciekn\u0105\u0107 ciurkiem. Babcia Halina u\u015bmiecha\u0142a si\u0119. Nic nie m\u00f3wi\u0142a, sta\u0142a i ogl\u0105da\u0142a szcz\u0119\u015bcie w czystej postaci&#8230; Nie tylko Ona, bo siedz\u0105ce przed dwojga m\u0142odymi osobami , Starsze Ma\u0142\u017ce\u0144stwo w\u0142a\u015bnie zbiera\u0142o si\u0119 do wyj\u015bcia;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A to dziecko dlaczego tak p\u0142acze?<\/em>&nbsp; &#8211; Spyta\u0142a Ona.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Z rado\u015bci<\/em> &#8211; Odpar\u0142a Halina.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Oboje si\u0119 u\u015bmiechn\u0119li, a jej ma\u017c przystan\u0105 na chwil\u0119. &#8230;Co\u015b chyba chcia\u0142 powiedzie\u0107, lecz \u017cona delikatnie go pchn\u0119\u0142a w kierunku drzwi;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Id\u017a, Karolu id\u017a.&nbsp; Im Twoje spostrze\u017cenia nie s\u0105 potrzebne<\/em> &#8211; odpar\u0142a, patrz\u0105c wyrozumiale na Babcie Halin\u0119. <em>&#8211; Dobranoc Pani<\/em> &#8211; Rzuci\u0142a jeszcze &nbsp;znikaj\u0105c w otwartych drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Gdy zamkn\u0119\u0142y si\u0119 za nimi skrzyd\u0142a drzwi a Tramwaj po chwili ruszy\u0142 ju\u017c sam, bez holuj\u0105cej go wcze\u015bniej, warkoc\u0105cej maszyny, &nbsp;Emilia przesta\u0142a ju\u017c p\u0142aka\u0107. Tkwi\u0142a wtulona w obj\u0119cia Piotra, raz po raz zaci\u0105gaj\u0105c nadal nosem. Na nast\u0119pnym przystanku, z pierwszego siedzenia znikli Pan i Dziewucha, kt\u00f3rzy wychodz\u0105c prawie r\u00f3wnocze\u015bnie, wypowiedzieli&nbsp; gromkie <em>&#8222;Dobranoc Wszystkim!&#8221;.<\/em> A&nbsp; jeszcze chwile potem,&nbsp; obok Magika &nbsp;wysiedli&nbsp; pozostali pasa\u017cerowie z przodu przedzia\u0142u; Bogu\u015b i jego by\u0142a Uczennica. Ci\u0119\u017carna kobieta i okr\u0105glutki Pan, kt\u00f3ry przespa\u0142 prawie ca\u0142\u0105 podr\u00f3\u017c. Gdy doje\u017cd\u017cali do p\u0119tli , czyli ostatniego przystanku&nbsp; Tramwaju numer 11, poza dobrze znan\u0105 nam tr\u00f3jk\u0105 i Pani\u0105 Basi\u0105, &nbsp;zosta\u0142o w nim tylko kilka os\u00f3b&#8230;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ten fakt, jako narratora tego opowiadania, niezmiernie Mnie cieszy. Bo gdybym nawet!? &#8230;Z bli\u017cej nieokre\u015blonej przyczyny, ci\u0105gn\u0105\u0142 to opowiadanie nadal. Mniej mia\u0142bym do opisywania &nbsp;pejza\u017cy ludzkich los\u00f3w, &nbsp;przechadzaj\u0105cych si\u0119 po piaszczystych pla\u017cach morza przypadk\u00f3w&#8230;Zajmijmy si\u0119 &nbsp;wi\u0119c T\u0105  &#8222;Mniejszo\u015bci\u0105 &#8221; . Bo zostawili po sobie \u015blady st\u00f3p na piasku.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; ***<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Alan i Martyna, poznali si\u0119 przypadkiem. W\u0142a\u015bnie dzisiaj z &nbsp;Pi\u0105tku na Sobot\u0119 w tramwaju Lini 11. &nbsp;&#8230;Ona usiad\u0142a nie\u015bwiadomie na pierwszym wolnym miejscu obok wej\u015bcia. On usiad\u0142 obok niej z rozmys\u0142em. &#8230;By\u0142a \u0142adn\u0105, pon\u0119tn\u0105 Kobiet\u0105 . Tylko o wiele od Niego m\u0142odsz\u0105. On by\u0142 32 latkiem &#8211; Wci\u0105\u017c singlem. Cho\u0107 uwik\u0142any &nbsp;w kilka nieudanych zwi\u0105zk\u00f3w z kobietami, &nbsp;bo \u017caden z nich nie zako\u0144czy\u0142 si\u0119 w\u0119z\u0142em ma\u0142\u017ce\u0144skim. Powody rozpadu&nbsp; tych zwi\u0105zk\u00f3w by\u0142y r\u00f3\u017cne. Nie mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce wynika\u0142y li tylko z jego winy&#8230;.Cho\u0107&nbsp; jego sk\u0142onno\u015b\u0107 do pi\u0119knych Pa\u0144, mia\u0142a w tym wszystkim znacz\u0105cy udzia\u0142. On sam, nie b\u0142yszcza\u0142 aparycj\u0105.&nbsp; Bo cho\u0107 ubiera\u0142 si\u0119 schludnie i z gustem, to nadmiar &nbsp;fast &nbsp;food\u00f3w, kawy i nerwowa praca nie przek\u0142ada\u0142y si\u0119 na jego kondycj\u0119 oraz og\u00f3lny wygl\u0105d. Jako&nbsp; makrel , wi\u0119kszo\u015b\u0107 swojego czasu sp\u0119dza\u0142 \u015bledz\u0105c notowania na gie\u0142dzie w jednej z firm Brokerskich . By\u0142 wykszta\u0142cony i bystry. Nie grzeszy\u0142 brakiem inteligencji. &#8230;Lecz kompletnie nie dba\u0142 o siebie.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ona, by\u0142a 23 latkom. Natura nie posk\u0105pi\u0142a jej atrybut\u00f3w kobieco\u015bci w wygl\u0105dzie. Czym&nbsp; przyci\u0105ga\u0142a uwag\u0119 m\u0119\u017cczyzn. Z czasem, zacz\u0119\u0142a wykorzystywa\u0107 ten fakt, \u017ce jest \u0142adn\u0105 , wysok\u0105 blondynk\u0105 z du\u017cymi piersiami . Nie&nbsp; by\u0142a na tyle poj\u0119tna i bystra, co poznany przez Ni\u0105 Alan. &#8230;Pomimo to, r\u00f3\u017cnym zbiegiem okoliczno\u015bci, znalaz\u0142a prac\u0119 jako modelka. Nie wi\u0105za\u0142a z tym zaj\u0119ciem przysz\u0142o\u015bci, ale p\u00f3ki co, rola modelki &nbsp;wystarcza\u0142o do spokojnego \u017cycia. Tej nocy wraca\u0142a w\u0142a\u015bnie z sesji zdj\u0119ciowej, dla sieci sklep\u00f3w mody z bielizn\u0105.&nbsp; Ka\u017cda&nbsp; minuta takiej sesji, \u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 z kosztami. &nbsp;Po\u015bpiech jest czym\u015b naturalnym, nie ma zbyt wiele czasu na przebieranie si\u0119&#8230; Dlatego Martyna nie by\u0142a ubrana odpowiednio do pory roku. Ale to zrozumia\u0142a dopiero wtedy, gdy tramwaj kt\u00f3rym wraca\u0142a do domu, utkn\u0105\u0142 w \u015bniegu kapry\u015bnego Pa\u017adziernika.&nbsp;Gdyby nie rozmowa z Alanem, zamarz\u0142aby na ko\u015b\u0107. &#8230;Wysiadaj\u0105c z tramwaju, byli ju\u017c na &#8222;Ty&#8221;. Alan postanowi\u0142 wykorzysta\u0107 ten fakt.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Mo\u017ce dasz si\u0119 zaprosi\u0107 na kaw\u0119. &#8230; Na rozgrzanie, by\u015b mog\u0142a doj\u015b\u0107 do swojego domu?. &#8230;Tu w zau\u0142ku jest kawiarnia, czynna non-stop.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8222;Cafe Alibi&#8221;? &#8211;&nbsp; Znam. &#8230;Ale Ty stawiasz t\u0119 kaw\u0119?.&nbsp;&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Oczywi\u015bcie!<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Martyna&nbsp; lubi\u0142a m\u0119skie towarzystwo, zw\u0142aszcza&nbsp; starszych pan\u00f3w, pod warunkiem, \u017ce byli to m\u0119\u017cczy\u017ani&nbsp; z odpowiednio wielkim portfelem. Ten fakt, przyczynia\u0142 si\u0119 do sporych oszcz\u0119dno\u015bci w jej bud\u017cecie finansowym. A poza tym, Martyna nie&nbsp; cierpia\u0142a&nbsp; samotno\u015bci. <em>&#8230;&#8221;Nadarzy\u0142a si\u0119 okazja, wi\u0119c dlaczego z niej nie skorzysta\u0107!?&#8221; <\/em>&#8211; Pomy\u015bla\u0142a .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Alanowi natomiast nigdzie i do niczego nie by\u0142o spieszno. Mieszka\u0142 razem ze swoimi rodzicami,&nbsp;&nbsp;&nbsp; kt\u00f3rzy wci\u0105\u017c mieli uwagi do syna by ustatkowa\u0142 si\u0119. Uwa\u017cali, \u017ce w tym wieku ju\u017c dawno powinien mie\u0107 w\u0142asne mieszkanie, \u017con\u0119 i dzieci. &#8230;I jakby by\u0142o gdzie, powinien zasadzi\u0107 Drzewo!. Nie chcia\u0142 s\u0142ucha\u0107 ci\u0105g\u0142ych wywod\u00f3w i narzeka\u0144. Bo to On, w\u0142a\u015bciwie p\u0142aci\u0142 wszystkie rachunki za mieszkanie rodzic\u00f3w. To On wiecznie zostawa\u0142 po godzinach w pracy, by m\u00f3g\u0142 od\u0142o\u017cy\u0107 pieni\u0105dze na utrzymanie przysz\u0142ej rodziny; &#8221; <em>&#8230;I posadzi\u0107 to cholerne drzewo!&#8221;.<\/em> Wi\u0119c do domu, wraca\u0142 przewa\u017cnie tylko po to, by przespa\u0107 si\u0119 w w\u0142asnym \u0142\u00f3\u017cku. Wiec ucieszy\u0142 go fakt, \u017ce przyj\u0119\u0142a propozycj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Cafe Alibi mie\u015bci\u0142o si\u0119 w suterenie jednej z kamienic, obok przystanku na kt\u00f3rym wysiedli. Wi\u0119c po paru krokach weszli do wewn\u0105trz jej pomieszczenia. Ma\u0142a , kameralna kafejka pogr\u0105\u017cona w p\u00f3\u0142mroku , kt\u00f3ry roz\u015bwietla\u0142y&nbsp; lampy z aba\u017curami postawione na ka\u017cdym stoliku. Usiedli przy jednym z nich.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Wewn\u0105trz nie by\u0142o wielu go\u015bci, poza nimi. Usiedli tak jak weszli, dopiero po chwili On siedz\u0105c, rozpi\u0105\u0142 sw\u00f3j p\u0142aszcz i \u015bci\u0105gn\u0105\u0142, zawieszaj\u0105c &nbsp;za sob\u0105 na oparciu krzes\u0142a. Ona tylko rozpinaj\u0105c kurtk\u0119, polu\u017ani\u0142a szal wok\u00f3\u0142 szyi. I obracaj\u0105c si\u0119 w bok, zahaczy\u0142a za pasek torebk\u0119 na krze\u015ble. Gdy podesz\u0142a kelnerka, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 przywita\u0142a obojga;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; O dobry wiecz\u00f3r!?. &#8230;Stali bywalcy dzi\u015b razem?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o Danusiu<\/em> &#8211; Odpar\u0142 Alan.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Martyna poza odwzajemnieniem u\u015bmiechu, nic nie odpowiedzia\u0142a. By\u0142a cz\u0119st\u0105 bywalczyni\u0105 Tej kawiarni. Lecz nie zna\u0142a imion kelner\u00f3w. Nigdy si\u0119 z nimi nie rozgadywa\u0142a. Najcz\u0119\u015bciej wpada\u0142a porankami, pij\u0105c kaw\u0119 z czekolad\u0105, zamiast \u015bniadania. I wieczorami, szukaj\u0105c m\u0119skiego towarzystwa, byleby nie wysiadywa\u0107 samotnie w mieszkaniu.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; To jak\u0105 kaw\u0119 pijesz?<\/em> &#8211; Zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Martyny.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pani z pewno\u015bci\u0105 chcia\u0142aby Mokk\u0119?<\/em> &#8211; Wtr\u0105ci\u0142a kelnerka.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Dok\u0142adnie, jak zwykle<\/em>. &#8211; Odpar\u0142a kelnerce<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A Pan te\u017c to co zwykle?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Tak macchiato. &#8230;A potem si\u0119 zobaczy &#8211;<\/em> Odpar\u0142 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Gdy kelnerka znik\u0142a za barem , staj\u0105c przy ekspresie do kawy Martyna wsta\u0142a i zrobi\u0142a to samo, co wcze\u015bniej Alan ze swoim p\u0142aszczem &#8211; Zawiesi\u0142a na oparcie krzes\u0142a, szal zosta\u0142 przewieszony przez oba ramiona, tak, \u017ce jego zwisaj\u0105ce ko\u0144ce, opada\u0142y na bia\u0142\u0105 jedwabn\u0105&nbsp; koszul\u0119 z ods\u0142oni\u0119tym dekoltem.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Teraz si\u0119 nie dziwi\u0119, \u017ce by\u0142o Ci zimno <\/em>&#8211; zauwa\u017cy\u0142 &#8211; <em>A masz co\u015b jeszcze pod t\u0105 koszulk\u0105?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Poza biustonoszem? &#8211;<\/em> odpar\u0142a przekornie &#8211; <em>Podkoszulek na rami\u0105czkach. \u017beby koszula nie klei\u0142a si\u0119 do cia\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wole sobie nie wyobra\u017ca\u0107 w takim razie, w co chodzisz ubrana Latem w czasie upa\u0142\u00f3w<\/em> &#8211; Za\u015bmia\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Na jego \u015bmiech nie zwr\u00f3ci\u0142a uwagi <em>&#8221; Facet z jedno ukierunkowan\u0105 wyobra\u017ani\u0105 &#8222;<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142a <em>&#8211; &#8222;Jeszcze chwila i zacznie sie \u015blini\u0107!?&#8221;;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie mog\u0142am si\u0119 cieplej ubra\u0107. &#8230;Ale tam!. Wyobra\u017a sobie, \u017ce nago nie chodz\u0119!.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;W\u0142a\u015bnie to sobie wyobrazi\u0142em!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Tym razem jego \u015bmiech, by\u0142 na tyle g\u0142o\u015bny, \u017ce zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 siedz\u0105c\u0105 pod \u015bcina par\u0119. Popatrzyli oboje na niego z wyrzutem, jakby mieli mu za z\u0142e jego g\u0142o\u015bne zachowanie.&nbsp; Alan zauwa\u017cy\u0142 ich oburzenie i st\u0142umi\u0142 \u015bmiech, lecz nie wyobra\u017ani\u0119, kt\u00f3r\u0105 zaraz przywo\u0142a\u0142a w rozmowie Martyna.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Masz bardzo wybuja\u0142\u0105 wyobra\u017ani\u0119&nbsp; .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Bo &#8221; Wyobrazi\u0107 sobie co\u015b to lepiej ni\u017c pami\u0119ta\u0107&#8221;<\/em>&nbsp; &#8211; zacytowa\u0142&nbsp; Irvinga .<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Martyna nie przeczyta\u0142a wielu ksi\u0105\u017cek, poza tymi kt\u00f3re musia\u0142a. Nie wiedzia\u0142a, \u017ce Alan cytuje kogokolwiek <em>.&nbsp; &#8222;Elokwentny podryw!?&#8221;<\/em> &#8211; zastanawia\u0142a si\u0119 , lecz tylko odpar\u0142a;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; \u017byjesz wyobra\u017ani\u0105?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Nie. Raczej przewidywaniami i zimn\u0105 kalkulacj\u0105, ale do tego te\u017c jest przydatna wyobra\u017ania.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8222;O jednak ma szersz\u0105 wyobra\u017ani\u0119. &#8230;Ciekawe jak\u0105 wymy\u015bli histori\u0119?&#8221;-<\/em> jej my\u015bli by\u0142y odrobin\u0119 sceptyczne ,wzgl\u0119dem Alana.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; A co robisz, poza zabawianiem&nbsp; pi\u0119knych kobiet?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">&#8211; <em>Jak ich wok\u00f3\u0142&nbsp; Mnie nie ma, pracuj\u0119 w biurze Brokerskim. ..A tak Pi\u0119kna kobieta jak Ty?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pi\u0119kno\u015b\u0107, poj\u0119cie wzgl\u0119dne. &#8230;Pracuj\u0119 w firmie reklamowej .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Pi\u0119kno\u015b\u0107 nie jest wzgl\u0119dna,&nbsp; jej postrzeganie ju\u017c tak &#8211;<\/em> odpar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Jego erudycja, zacz\u0119\u0142a si\u0119 jej podoba\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Wow!. &#8230;Wygl\u0105dasz na porz\u0105dnie wykszta\u0142conego faceta. Pozory czy fakt?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Fakt. <\/em>&#8211; odpar\u0142 kr\u00f3tko.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Popatrz a ja z Tych &#8222;g\u0142upich&#8221;.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Ju\u017c w tramwaju,&nbsp; powiedzia\u0142em, \u017ce masz zaburzon\u0105 samoocen\u0119. Twoje subiektywne odczucia , nie pokrywaj\u0105 si\u0119 z moimi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Faktycznie mia\u0142a niskie mniemanie o sobie.&nbsp; Za du\u017co w jej \u017cyciu by\u0142o negatywnych do\u015bwiadcze\u0144. Surowe wychowanie. Spychanie na margines i oczekiwania wzgl\u0119dem niej, kt\u00f3rych nie umia\u0142a spe\u0142ni\u0107<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Eno!?. &#8222;Subiektywne&#8221; czyli jakie?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Osobiste. &#8230;To co o sobie my\u015blisz nie pokrywa sie z tym, co ja my\u015bl\u0119 o Tobie<\/em> &#8211; wyja\u015bni\u0142 dosadniej.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Ich rozmow\u0119 przerwa\u0142a kelnerka przynosz\u0105c kawy ;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Co\u015b jeszcze b\u0119dzie, czy&#8230;!?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Alan popatrzy\u0142 na Martyn\u0119.&nbsp; Nie wygl\u0105da\u0142a na znudzon\u0105 nim:<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; &#8230;Jeszcze co\u015b zam\u00f3wimy, ale nie teraz . Dobrze?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Jasne .<\/em> &#8211; Odpar\u0142a kelnerka wracaj\u0105c za bar.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\">Martyn\u0119 ucieszy\u0142a reakcja Alana. Spodoba\u0142 si\u0119 jej, mo\u017ce nie wygl\u0105da\u0142 jak&nbsp; przys\u0142owiowe &#8222;ciacho&#8221;, ale rozmowa z nim zaczyna\u0142a by\u0107 interesuj\u0105ca. A poza tym &#8222;<em>Dieta, diet\u0105. &#8230;Ale jaki\u015b kawa\u0142ek dobrego ciasta to bym zjad\u0142a!&#8221; <\/em>&#8211; przemok\u0142o jej przez my\u015bl i wype\u0142z\u0142o&nbsp; na jej twarzy u\u015bmiechem. Alan nie przegapi\u0142 tego u\u015bmiechu;<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; \u0142adnie Ci z u\u015bmiechem na buzi .<\/em><\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; \u0141adnemu ze wszystkim \u0142adnie &#8211;<\/em> odpar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"line-height:1\"><em>&#8211; Yy!?. A to nie sz\u0142o tak, \u017ce &#8222