Bez znaczenia…

Zapadam się w otchłań obojętności.

 w ciemność „Bez znaczenia”.

Nie widać w niej, co złe

a co, jeszcze dobre.

…  –  Mój Świat się zmienił?

Fałszywych uśmiechów,

sztuczne miny.

…W obrazie uczuć, nic nie prawdziwe.

Wszystko jest ” za coś”.

Wszystko „na niby”.

… Nic bez przyczyny,

 nic z serca odruchu.

 – Nie z tego Świata jestem.

Odnaleźć się w nim nie potrafię.

 Błądząc w  mroku,

opadam coraz  głębiej, bliżej dna.

Niema już „My”, jest tylko „Ja”

 … I nic więcej?

… – Ktoś poda rękę!?

Jeden komentarz do “Bez znaczenia…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *